SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Krytyka Black Friday zaczyna przybierać nieproporcjonalne rozmiary (opinie)

Kilkaset odzieżowych, głównie francuskich marek zaapelowało, by w Black Friday nie kupować kolejnych niepotrzebnych rzeczy tylko dlatego, że są tańsze, bo to źle wpływa na środowisko. Zachęcają, by zamiast tego poszukać to, co można naprawić, sprzedać itp. - Black Friday to dziś stały element życia, daje ludziom dostęp do rzeczy, których normalnie by nie mogli kupić. Firmy powinny się skupiać na edukacji i  działaniach pozytywnych, nie krytykując działań innych marek, ani nie próbując ograniczać konsumentom możliwości wyboru co, kiedy i na jakich warunkach chcą kupić - komentują dla Wirtualnemedia.pl Katarzyna Epa i Krzysztof Tomczyński.

Article

Ponad 300 marek odzieżowych skupionych wokół kolektywu Make Friday Green Again (są to w większości marki francuskie) zaapelowało do ludzi, żeby nie kupowali nic w Black Friday, który w tym roku przypada 29 listopada. Tego dnia niemal wszystkie sklepy prowadzą gigantyczne wyprzedaże.

Organizacja przekonuje, że oferowane wówczas rabaty, obniżki i przeceny powodują, że ludzie skuszeni bardzo niską ceną kupują wiele rzeczy, których tak naprawdę nie potrzebują. A przez to szkodzą środowisku.

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

#makefridaygreenagain : FAGUO a réuni plus de 450 marques qui ne feront pas le Black Friday. Nous encourageons à profiter du vendredi 29 novembre pour trier, revendre et recycler le superflu afin de voir ce dont nous avons vraiment besoin. Nous voulons recréer du sens et restaurer une consommation raisonnée. Consommer ce dont on a vraiment besoin et au prix juste. Nous vous invitons par exemple à venir déposer vos baskets, vêtements, sacs dans nos bornes de tri et de recyclages disponibles dans les 25 boutiques FAGUO. - FAGUO gathered more than 450 brands that won't take part in the Black Friday. We encourage everyone to use this Friday, November 29th to sort, resell and recycle the superfluous goods they have in order to know what we really need. We want to restaure a meaningful and reasoned consumption. Consume what we really need at the fair price. We invite you, for example, to drop your sneakers, clothes, bags in our sorting and recycling boxes availabale in each of the 25 FAGUO stores located in France. #faguo #mode #mfga#upcyclingfashion #upcycling #blackfriday #noblackfriday #reason #fashionsustainability #sustainablefashion #sustainableliving #sustainable

Post udostępniony przez FAGUO (@faguo)

Stowarzyszenie zachęca do tego, by w Black Friday zamiast iść na zakupy znaleźć wśród już posiadanych przedmiotów, ubrań itp. to, co można sprzedaż, naprawić albo poddać recyklingowi.

Nicolas Rohr, założyciel Make Friday Green Again, który jest współwłaścicielem ekologicznej firmy odzieżowej Faguo twierdzi, że obecnie ludzie nie kupują, bo potrzebują określone rzeczy ale kupują dlatego, że są kuszeni. Podkreśla szczególnie to, że produkcja odzieży jest szkodliwa dla środowiska, bo wiąże się z emisją dwutlenku węgla. Rohr zapewnił, że akcja nie ma na celu obwiniać czy oskarżać kupujących lub marki, które promują się za pośrednictwem Black Friday - podkreślił, że chodzi o zwiększenie świadomości na temat tego, jak można żyć w sposób bardziej zrównoważony, a tym samym bardziej przyjazny dla środowiska.

Sklepy biorące udział w Black Friday wzięło w obronę The British Retail Consortium, które stwierdziło, że taka sprzedaż jak w Black Friday daje ludziom dostęp do tych rzeczy i towarów, których nie mogliby kupić, gdyby nie taka promocja.

Problem szerzy niż Black Friday

Katarzyna Epa, business development director Hilt&Co. uważa, że krytyka wobec Black Friday zaczyna przybierać nieproporcjonalne, niepokojące rozmiary.

- Że „wallet safari", że prymitywny konsumpcjonizm, że kupujemy rzeczy, których nie potrzebujemy. Rozmowa przestaje być rzeczowa. Jak ma być rzeczowa, skoro w amerykańskiej telewizji mężczyzna rzuca się na jednego z dziennikarzy mających inne zdanie krzycząc „a w której kolejce ma stanąć Jezus?!!" Trudno myśli się w takiej atmosferze. A problem jest znacznie szerszy niż Black Friday. Paradygmat rozwoju i cel w jakim podąża nowożytna cywilizacja od niecałych dwustu lat to wzrost gospodarczy. Nic więcej nie ma znaczenia. Ważne, żeby produkować więcej i więcej sprzedawać, maksymalizując zysk - uzasadnia Epa.

Jej zdaniem Black Friday wpisuje się w ten schemat jak ulał. - Chcemy zmienić kierunek? Świetnie, ale decyzje do podjęcia będą wymagały wielu wyrzeczeń i zmiany stylu życia 365 dni w roku, niż jedynie odmówienia sobie siedmiu par spodni zdobytych w boju na listopadowej wyprzedaży. Był taki świat, w którym zegarek przechodził z ojca na syna. Tomasz Bata za cel swojej firmy w latach dwudziestych ubiegłego wieku stawiał sobie marzenie, w ramach którego „każdy Czech ma prawo do jednej pary butów rocznie". Jednej pary butów! Wyobrażacie to dziś sobie? - podkreśla nasza rozmówczyni.

I dodaje: - Popatrzmy na Black Friday szerzej niż jedynie przez pryzmat uwielbienia i nienawiści. Jesteśmy gotowi żyć inaczej? Naprawiać ubrania? Samochód wymieniać raz na dwadzieścia lat, kiedy stary już nie pojedzie? Jeśli tak - rozstanę się z Czarnym Piątkiem bez żalu - podsumowuje.

Black Friday wpływa pozytywnie na branżę handlową

Według Krzysztofa Tomczyńskiego, partnera i account directora w Alert Media Communications Black Friday - to jeden ze skuteczniejszych zabiegów komunikacyjnych, pozytywnie wpływający na wyniki całej branży handlowej. Stąd rosnąca z roku na rok liczba sklepów i marek włączających się do akcji, czy różnego rodzaju "imprez towarzyszących", jak "Cyber Monday", czy "Black Friday trwa cały weekend".

- Marki szukają okazji, żeby zaistnieć w okresie poprzedzającym Święta Bożego Narodzenia, czyli w czasie szczególnie intensywnych zakupów. W tej właśnie kategorii - jako działanie PRowe - trzeba postrzegać kampanię "Make Friday Green Again", która pewnie przełoży się na zwiększenie zainteresowania markami związanymi z akcją i też zakładam, że taki jest jej główny - nawet jeśli niewypowiedziany oficjalnie - cel - twierdzi Tomczyński.

Przypuszcza, że z pewnością każda inicjatywa promująca świadomą konsumpcję i ochronę środowiska jest cenna i na uznanie zasługuje fakt, że coraz większa liczba marek angażuje się w tego typu działania. - Jednak firmy powinny się skupiać przede wszystkim na edukacji i  działaniach pozytywnych, nie krytykując działań innych marek, ani nie próbując ograniczać konsumentom możliwości wyboru co, kiedy i na jakich warunkach chcą kupić - dodaje nasz rozmówca.

Dwie trzecie polskich internautów szykuje się na Black Friday, 95 proc. zna tę nazwę

Black Friday wymyślono w Stanach Zjednoczonych i obchodzony jest dzień po Święcie Dziękczynienia, przypadającym zawsze w ostatni czwartek listopada.

Osoby dokonujące zakupów podczas Black Friday to zazwyczaj łowcy okazji, którzy czekają na dobre oferty w sklepach (63 proc. badanych), a 34 proc. osób oszczędza wcześniej, aby tego dnia zrobić zakupy taniej.

Wśród produktów, które Polacy zamierzają kupić w atrakcyjnej czarnopiątkowej ofercie, najczęściej wskazywane są ubrania, obuwie, kosmetyki i elektronika użytkowa.

Mimo rosnącej popularności sklepów internetowych, wciąż znakomita większość osób (73 proc.) zamierza podczas Black Friday zrobić zakupy offline. Dotyczy to wszystkich branż, a w przypadku elektroniki użytkowej odsetek ten jest nawet wyższy.

37 proc. Polaków w Black Friday zamierza wydać więcej niż w roku 2018. 46 proc. przeznaczy porównywalny budżet na wydatki w Czarny Piątek, a tylko 3 proc. badanych ma w planach wydać mniej.

26 proc. respondentów przeznaczy w tym roku na czarnopiątkowe promocje między 500 zł a prawie 1000 zł, a ponad 1/5 chce przeznaczyć powyżej 1000 zł. Średnia kwota planowanych w tym roku wydatków wyniesie w Black Friday 382 zł.

Badanie zostało zrealizowane przez agencję badawczą Smartscope na zlecenie RTV Euro AGD w drugiej połowie października 2019 r., na panelu internetowym, na próbie 525 osób, które dokonywały zakupów podczas Black Friday.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Krytyka Black Friday zaczyna przybierać nieproporcjonalne rozmiary (opinie)

16 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Red Monday
Nie ma czegoś takiego jak Black Friday. Rzekome promocje wtedy to w 99,99% zwykłe ściemy. I stąd krytyka jest uzasadniona.
51 2
odpowiedź
User
qwerty
Bo prawdziwy BF to jest w stanach. Tam są wyprzedaże starszych towarów. W polsce? No coż, delikatna przecena.
PS: proponuje najpierw sprawdzać ceny w kilku sklepach, a póżniej zastanowić się czy kupować.
37 0
odpowiedź
User
czytelnik
W Polsce krytyka Black Friday ma zupełnie inne podłoże. Ludzie są świadomi, że sklepy robią ich w konia, podnosząc ceny na krótko przed tą datą, by później zaoferować super przeceny. Zupełnie inaczej niż na zachodzie, gdzie obniżki są rzeczywiście duże, bo sklepy chcą się pozbyć towaru. Dlatego ludzie krytykują Black Friday w Polsce.
48 0
odpowiedź
User
P3lEB
Jak w Polsce znane sklepy robią "promocje" co chwila to nici z tego. Nie ma przecen na nowe rzeczy 50%. Trochę taniej można dostać ciuchy i to koniec. Ale tylko parę sztuk. Reszta "wyparowała" przed Black Friday. Naciąganie konsumenta wciąż trwa
28 0
odpowiedź
User
kopil
A przede wszystkim - Black Friday to w Polsce idiotyczna nazwa, kojarzy się raczej z serią śmiertelnych wypadków drogowych ("czarny piątek")..
34 1
odpowiedź