SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google RSS Twitter

Kurzajewski w reklamie PKO BP wbrew etyce TVP, więc znika z anteny. Lis broni tekstu z Powerade

Komisja Etyki TVP orzekła, że udział Macieja Kurzajewskiego w reklamie PKO BP jest sprzeczny z zasadami etyki dziennikarskiej obowiązującymi w Telewizji Polskiej. Komisja zajęła się też promowaniem Powerade przez Tomasza Lisa, ale nie wydała jeszcze decyzji.

Maciej Kurzajewski, fot. TVP

Maciej Kurzajewski, fot. TVP

Dziennikarz TVP Sport Maciej Kurzajewski od połowy września wspólnie z Szymonem Majewskim reklamuje płatności mobilne w PKO BP (zobacz spot). Kierownictwo TVP informowało wcześniej, że dziennikarz dostał na to zgodę, ponieważ reklama jest związana z akcją społeczną, w ramach której Kurzajewski promuje bieganie, startując przy wsparciu PKO BP z grupą zawodników w największych maratonach (więcej na ten temat).

Jednak Komisja Etyki TVP stwierdziła w środę, że udział Kurzajewskiego w kampanii PKO BP narusza 14 pkt obowiązujących od 1996 roku zasad etyki dziennikarskiej w Telewizji Polskiej, zgodnie z którym „dziennikarzowi nie wolno zajmować się akwizycją reklam, ani występować w programach reklamowych”. Komisja podkreśliła, że od tego zakazu nie ma wyjątków.

W konsekwencji Maciej Kurzajewski w najbliższym okresie, kiedy będzie jeszcze trwała akcja PKO BP, nie będzie pojawiał się w programach Telewizji Polskiej. - Dyrektor TVP Sport Włodzimierz Szaranowicz uzgodnił z dziennikarzem Maciejem Kurzajewskim, że na czas trwania kampanii reklamowej nie zostanie przedłużony wygasający właśnie kontrakt. Do rozmów kontraktowych strony wrócą w późniejszym terminie - informuje Wirtualnemedia.pl Jacek Rakowiecki, rzecznik TVP.

 

 

Przypomnijmy, że od początku zeszłego tygodnia sklepy Biedronka reklamuje prezenterka „Pytania na śniadanie” Marzena Rogalska (przeczytaj więcej i zobacz reklamy). W związku z tym jeszcze przed startem kampanii zniknęła z programu, ale ma do niego wrócić po zakończeniu akcji (więcej na ten temat)

Na środowym posiedzeniu Komisja Etyki TVP zajęła się również promowaniem napoju Powerade i hotelu Hyatt we wpisie na blogu Tomasza Lisa zamieszczonym dwa tygodnie temu (przeczytaj o tym więcej). Lis skorzystał z prawa obecności na posiedzeniu i przekonywał, że ten tekst nie jest reklamą. Co ciekawe, na początku bieżącego tygodnia wpis praktycznie zniknął z bloga - nie ma go na liście artykułów, trudno też go wyszukać w Google (więcej na ten temat).

Komisja Etyki TVP nie podjęła jeszcze decyzji w sprawie Lisa i Powerade, tłumacząc, że do skomplikowana kwestia. Dlatego ma wrócić do niej na posiedzeniu w przyszłym tygodniu.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Kurzajewski w reklamie PKO BP wbrew etyce TVP, więc znika z anteny. Lis broni tekstu z Powerade

21 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
szperacz
mam też jeszcze nadzieję, że ktoś w końcu sprawdzi wysokość rabatu, jaki kurzajewski mógł otrzymać na swoje prywatne volvo, bo to przecież nie przez przypadek w konkursie smsowym TVP, kurzajewski reklamuje tę właśnie markę.
59 12
odpowiedź
User
eso
Ten typ w reklamie czegokolwiek to w ogóle chory pomysł.
53 12
odpowiedź
User
olo
Podwójne standardy? Czy krypciocha Lisa jest gorsza od reklamowania Biedronki czy PKO? Nie, poprostu Lis ma takie plecy (sięgające aż kancelarii premiera), że nikt nie odważy się pluszaka skrytykować, nie mówiąc o wyciągnięciu konsekwencji. BRAWO!
76 11
odpowiedź
User
MOHEL
Kurzejwski za ten numer z reklamą powinien być wyrzucony z telewizji publicznej na zbity ryj bez prawda powrotu do niej. A jeśli Jula Braun sie na to zgodził to on też. Co sie q...a wyrabia w tym kraju !!!!!!!!!
a o Lisie i PAŁEREJD to nawet szkoda pisać. To po prostu ostateczna kompomitacja tego chłystka. i tyle.
62 16
odpowiedź
User
mak2
Za co "wyrzucony z telewizji publicznej"??? Chcę zauważyć, że Kurzajewski miał zgodę zarządu TVP na udział w reklamie. Działał w dobrej wierze, skoro przełożeni nie mięli nic przeciwko temu. Bez takiej zgody pkobp pewnie nie podpisał by z nim umowy. Zasady obowiązujące dziennikarzy w telewizji publicznej określa zarząd TVP. W ostateczności Kurzajewski może okazać się "ofiarą", ale to nie on jest winny.
16 30
odpowiedź