SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Tomasz Lis i Seweryn Blumsztajn podpisali apel o pozwolenie Ludmile Kozłowskiej na powrót do Unii Europejskiej

Kilkanaście osób ze świata polityki, nauki i mediów we wspólnym stanowisku zaapelowało do władz krajów członkowski Unii Europejskiej, żeby umożliwiono powrót do UE Ludmile Kozłowskiej, prezes Fundacji Otwarty Dialog. Wśród sygnatariuszy apelu są dziennikarze Tomasz Lis, Seweryn Błumsztajn i Maximilian Steinbeis oraz Towarzystwo Dziennikarskie.

Ludmiła Kozłowska, fot. Nowa TV Article

Ludmiła Kozłowska została tydzień temu wydalona z terenu Unii Europejskiej, ponieważ polskie służby wpisały ją do Systemu Informacyjnego Schengen. Kozłowska jest Ukrainką i nie ma polskiego obywatelstwa, więc może zostać objęta zakazem wstępu do UE.

Według ABW podstawą tej decyzji są „poważne wątpliwości dotyczące finansowania kierowanej przez Ludmiłę Kozłowską Fundacji Otwarty Dialog”. - To jest krok, który ma ważne dla tej osoby konsekwencje, ale jest on przewidziany w polskich przepisach. Działanie zostało podjęte, ze względu na opinie i informacje o pani Kozłowskiej, które znalazły się w Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Szef ABW ma prawo przygotowywać stanowisko związane z pobytem cudzoziemców na terenie Polski i takie stanowisko zostało przygotowane w tym wypadku - uzasadnił na antenie Polskiego Radia 24 Stanisław Żaryn, rzecznik prasowy ministra koordynującego służby specjalne.

Kozłowska prowadzi Fundację Otwarty Dialog wspólnie ze swoim mężem Bartoszem Kramkiem. Głośno zrobiło się o nich w lipcu ub.r., kiedy Kramek w czasie protestów przeciw ustawom reformującym system sądownictwa opisał na Facebooku, jak można zdestabilizować działanie polskiego państwa.

Sygnatariusze apelu zwracają uwagę, że Ludmiła Kozłowska mieszkała w Polsce przez 10 lat a do lipca ub.r. do jej działalności nie było żadnych zastrzeżeń. - Jej kłopoty zaczęły się, kiedy jej mąż Bartosz Kramek zaczął krytykować PiS i brać udział w protestach ulicznych przeciw zamachowi na niezależne sądownictwo w Polsce - oceniają.

Ich zdaniem polskie władze wykorzystały umowę z Schengen do represjonowania Kozłowskiej. - Bez podania jakichkolwiek przyczyn, bez postawienia jakichkolwiek zarzutów, bez decyzji niezależnego sądu, bez możliwości skutecznego odwołania się, bez względu na sytuację osobistą i rodzinną, rząd Prawa i Sprawiedliwości wykorzystuje przywileje umowy Schengen do deportacji cudzoziemców o niewygodnych dla siebie poglądach. Sposób, w jaki została potraktowana obywatelka Ukrainy, aktywistka obywatelska Ludmiła Kozłowska, jest normalnie stosowany wobec przestępców, szpiegów lub osób podejrzewanych o terroryzm - wyliczają.

- Europa nie może pozwolić na ustanowienie takiego niebezpiecznego precedensu. Musimy bronić fundamentalnych wartości, na których opiera się Unia Europejska, takich jak wolność, demokracja i rządy prawa, jak również osób, które mają odwagę stanąć w ich obronie - podkreślają.

Pod apelem podpisali się byli i obecni politycy i dyplomaci (m.in. Lech Wałęsa, Elżbieta Bieńkowska, Michał Boni, Ryszard Schnepf, Marcin Święcicki, Róża Thun, Julie Ward, Rebecca Harms, Tadeusz Diem), prawnicy i przedstawiciele organizacji pozarządowych (m.in. Marcin Matczak, Laurent Pech, Antonio Stango, Jakub Urbanik) oraz dziennikarze: Tomasz Lis z „Newsweek Polska”, Seweryn Blumsztajn z „Gazety Wyborczej”, Maximilian Steinbeis z Verfassungsblog, a także Towarzystwo Dziennikarskie (Blumsztajn jest jego prezesem).

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Tomasz Lis i Seweryn Blumsztajn podpisali apel o pozwolenie Ludmile Kozłowskiej na powrót do Unii Europejskiej

14 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
wlad
Sama śmietanka. Zjełczała.
69 16
odpowiedź
User
xxx
Litości. Kilkanaście osób podpisało apel i co z tego? W Unii mieszka 500 mln ludzi. Dziś na moim przystanku na rogatkach miasta stało kilkanaście osób.
61 16
odpowiedź
User
Polak
Powiązana z Moskwą, wywrotowa działalność. To aż za nadto do wydalenia. Ciekawe, jak mało już obrońców demokracji zostało - kilkanaście tylko - czyli max 19. I zawsze ci sami.
53 15
odpowiedź
User
gość
Propagujecie kłamstwo. Jej mąż nie krytykował PiSu. Krytyka, to gdy ktoś mówi, że może zamiast 500+ dajmy niższe podatki dochodowe. On starał się naruszyć integralność Rzeczpospolitej poprzez doprowadzenie do tzw. Majdanu. De facto podżegał do wojny domowej. Fundacja ma niejasne finansowanie.
65 16
odpowiedź
User
bobbi
Tego typu fundacje powinny mieć zakaz finansowania z zagranicy. Fundacje np. pomocy zwierzętom, chorym, nauki dla dzieci tak. Ale nie takie które zajmują się "społeczeństwem", bo mogą służyć i służą obcym agenturom i interesom.
56 15
odpowiedź