SzukajSzukaj
dołącz do nasFacebookGoogleLinkedinTwitter

Magdalena Ogórek krytykowana za tweety o stalinowskiej przeszłości ojca Marka Borowskiego. „Pytania o KPP to nie antysemityzm”

Publicystka Magdalena Ogórek na Twitterze wytknęła senatorowi Markowi Borowskiemu, że jego ojciec był działaczem komunistycznym i zmienił nazwisko z Berman na Borowski. Niektórzy komentujący zarzucili jej antysemityzm. - W minionych latach nauczono Polaków, że wszelkie pytania o przeszłość związaną z KPP natychmiast niosły za sobą oskarżenia o antysemityzm. Nie zamierzam ulegać tego typu presji - komentuje Magdalena Ogórek dla Wirtualnemedia.pl.

Magdalena Ogórek, fot. akpaArticle

W piątek wieczorem Magdalena Ogórek na Twitterze odniosła się do skrytykowania przez Marka Borowskiego postawy ministra nauki i szkolnictwa wyższego Jarosława Gowina podczas procedowania ustaw o KRS i Sądzie Najwyższym (ich weto zapowiedział w poniedziałek prezydent Andrzej Duda). Gowin zagłosował za przyjęciem tych regulacji, a po ogłoszeniu wet przez prezydenta stwierdził, że na to liczył i że poparł ustawy m.in. po to, żeby nie naruszyć jedności obozu rządzącego.

Wielu komentujących zachowanie i wyjaśnienia Jarosława Gowina, m.in. Marek Borowski, zarzuciło mu brak kręgosłupa moralnego. W zeszły piątek Paweł Wroński z „Gazety Wyborczej” na antenie TVN24 określił ministra nauki i szkolnictwa wyższego jako „taką małą szmatkę”.

- Panie Marku Borowski, nawiązując do wypowiedzi o kręgosłupie Jarosława Gowina - czy oznaką kręgosłupa jest zmiana nazwiska z Berman na Borowski? - zapytała na Twitterze Magdalena Ogórek. - Kiedy wydaje się, że niżej nie można już spaść, ktoś puka od dołu w dno. Okazuje się, że to Pani Magda Ogórek. A nazwiska nie zmieniałem - odpowiedział jej Marek Borowski. - A ojciec też nie zmieniał? Senator w wolnej Polsce musi rozliczyć się ze stalinowskiego i KPP-go spadku #cozaerudycjapaniesenatorze - skomentowała to Magdalena Ogórek.

Ojciec Marka Borowskiego, który zmienił nazwisko z Aaron Berman na Wiktor Borowski, był przez wiele lat działaczem komunistycznym. Przed II wojną światową działał m.in. w Komunistycznym Związku Młodzieży Polskiej, a od 1926 roku - w Komunistycznej Partii Polski (pracował m.in. w oddziale KPP w Moskwie), za co został kilkakrotnie aresztowany i dwa razy skazany na więzienie. Po wojnie, w latach 1944-1951 był redaktorem naczelnym „Życia Warszawy”, a od 1951 do 1967 zastępcą redaktora naczelnego „Trybuny Ludu”. W latach 1944-1948 działał w Polskiej Partii Robotniczej, w latach 50. był delegatem na dwóch zjazdach Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej.

W czasie II wojny światowej m.in. brał udział w obronie Warszawy w 1939 roku, a od 1944 roku był zastępcą dowódcy 6 pułku artylerii lekkiej 4 Dywizji Piechoty 1 Armii Wojska Polskiego.

Część komentujących pierwszy wpis Magdaleny Ogórek o ojcu Marka Borowskiego dostrzegła w nim zabarwienie antysemickie. - Obrzydliwe. Zmiany nazwiska dokonał ojciec Marka Borowskiego. Magda, myślę, że będziesz się tego kiedyś bardzo wstydzić - ocenił Kamil Dziubka z Onetu. - Coś takiego w normalnej rzeczywistości to infamia i wylot z mediów. U nas liczę tylko na jakąkolwiek reakcję Jacka Kurskiego - skomentował Dariusz Grzędziński z „Faktu”. - Bywa, że antysemickie miazmaty wychodzą dopiero po sięgnięciu spodu dna, pod którym jest wszakże jeszcze otchłań. To z niej nadaje ta pani - skrytykował Przemysław Szubartowicz z Wiadomo.co. - I pomyśleć, że to lipiec, a nie marzec - skomentował Tomasz Lis z „Newsweek Polska”, nawiązując do antysemickiej akcji przeprowadzonej przez władze PRL w latach 1967-1968, z kolimacją w marcu 1968 roku.

Niektórzy zwrócili uwagę, że Magdalena Ogórek w pierwszej połowie 2015 roku była kandydatką SLD (kierowanego wówczas przez Leszka Millera) w wyborach prezydenckich, a jej wpisy o ojcu Borowskiego kojarzy się z wypowiedziami Leszka Bubla, lidera Polskiej Partii Narodowej, wielokrotnie oskarżanego o antysemickie stwierdzenia.

- Leszek Bubel lubi to - skomentował wpisy publicystki Wojciech Mucha z „Gazety Polskiej”. - Zaczynała u Millera. Zeszła do poziomu Bubla - skwitował Bartosz T. Wieliński‏ z „Gazety Wyborczej”. - Czy ktoś mógłby powiedzieć pani Magdzie, że PJK (prezes Jarosław Kaczyński - przyp.) zawsze się odcinał od antysemityzmu? Nowych butów od Prady może nie być, a wstyd zostanie - stwierdziła Renata Grochal‏ z „Newsweek Polska”. - Pani Magdo, Marek Borowski opowiadał publicznie o domu i pochodzeniu, np. w moim tekście przed laty. Pani wpis nie jest celny, ani elegancki - oceniła Joanna Lichocka, posłanka PiS oraz publicystka „Gazety Polskiej” i TV Republika.

Wpisów Magdaleny Ogórek bronił natomiast Jacek Łęski, który prowadzi wspólnie z nią „Studio Polska” w TVP Info. - Dostał, zatonął. Potomkowie stalinowców w roli moralizatorów. Magda nie bierze jeńców, uprzedzałem :-) - stwierdził.

Co na to Magdalena Ogórek? W odpowiedzi na pytania portalu Wirtualnemedia.pl zauważyła, że większość komentujących uznała jej wpisy za słuszne.

- Pan Aaron Berman mógł być Azerem, Amerykaninem, Gruzinem - nie to jest istotą pytania. Senator wolnej Polski musi odpowiadać na pytania dotyczące stalinowskiej przeszłości jego najbliższej rodziny, jeśli chce w telewizji pouczać innych o kręgosłupie moralnym - stwierdziła Magdalena Ogórek. - W minionych latach nauczono Polaków, że wszelkie pytania o przeszłość związaną z KPP natychmiast niosły za sobą oskarżenia o antysemityzm. Nie zamierzam ulegać tego typu presji - dodała.

- Proszę sobie wyobrazić, że syn esesmana zostaje w Niemczech deputowanym. I na pytanie dziennikarza o jego stanowisko wobec przeszłości ojca, odpowiada: „ten problem mnie nie interesuje”. Lub odpowiada dziennikarzowi, że ten, zadając to pytanie, osiągnął dno - skomentowała dyskusję po jej wpisach.

Twitterowy profil Magdaleny Ogórek ma 61,3 tys. obserwujących. W maju br. publicystka została skrytykowana za to, że podobnie jak Stanisław Janecki przeciwstawiła we wpisie śmierć Zbigniewa Wodeckiego z bojkotem przez część wykonawców festiwalu w Opolu.

Magdalena Ogórek od listopada ub.r. jest jednym z gospodarzy programów „W tyle wizji” i „W tyle wizji extra” w TVP Info, a od stycznia br. prowadzi autorski program „Utracone odzyskane” w Polskim Radiu 24, a od lutego br. prowadzi razem z Jackiem Łęskim gospodarzem - na zmianę z Katarzyną Matuszewską - „Studio Polska” w TVP Info.

 

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Magdalena Ogórek krytykowana za tweety o stalinowskiej przeszłości ojca Marka Borowskiego. „Pytania o KPP to nie antysemityzm”

44 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiekz postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Asx
M. Cimoszewicz - członek zbrodniczej Informacji Wojskowej, Borowski vel Bermann członek antypolskiej KPP, Szechter to samo, Stefan Michnik stalinowski prokurator itd., resortowe rodziny, którym wymyka się spod kontroli Polska.
odpowiedź
User
Dr Heart
Dno dna. Warto mówić o przeszłości stalinowskiej bliskiej rodziny, dlatego pytam o zmianę nazwiska.
Ta pani powinna zniknąć w końcu z życia publicznego. Polityczna ameba, ale i kameleon. Żałośnie nieśmieszna prowadząca w WTyleWizji, w dodatku podająca co chwilę tam nieprawdy. Bozia urody dała dużo, ale niewiele więcej.
odpowiedź
User
omo
Ta pani nie była krytykowana za tweety o o stalinowskiej przeszłości ojca Marka Borowskiego, gdyż w wyjściowym tweecie nic o tym nie było. Było za to pytanie o zmianę nazwiska, z żydowskiego na polskie (zresztą, z nieprawdziwą tezą), w związku z czym była krytykowana za tweet podszyty antysemityzmem. Nie manipulujcie w tytule.
odpowiedź