SzukajSzukaj
dołącz do nasFacebookGoogleLinkedinTwitter

Marka Piotr i Paweł zniknie z rynku. "Segment delikatesów premium nigdy nie miał szczęścia na polskim rynku"

Nowy właściciel sieci sklepów Piotr i Paweł, firma Spar Group z RPA zamierza wycofać tę markę z rynku. Sklepy zmienią szyldy na Eurospar lub Spar. Zdaniem ekspertów od strategii segment delikatesów premium w Polsce nigdy nie miał szczęścia do dobrych decyzji strategicznych. Błędy w tym zakresie popełniali wszyscy - zarówno Bomi, Alma czy Piotr i Paweł.

fot. Piotr i PawełArticle

Pod koniec kwietnia firma Spar Group Ltd z RPA podpisała list intencyjny w sprawie inwestycji w sieć sklepów Piotr i Paweł. Większość udziałów - po uzyskaniu zgody Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów - obejmie nowo utworzona spółka, pozostałe udziały pozostaną w rękach funduszy należących do TFI Capital Partners, które przejęły Piotra i Pawła od rodziny Wosiów w lutym ub.r.

Spar zamiast Piotra i Pawła

Rob Philipson, odpowiedzialny za polski rynek z ramienia Spar Group Ltd. poinformował, że najprawdopodobniej wszystkie sklepy sieci Piotr i Paweł zostaną przekształcone w Eurospar lub Spar. Proces zmiany marki zajmie kilka miesięcy, a inwestycje w podniesienie jakości tych sklepów następne pięć lat.

Nowy właściciel nie planuje zamykania żadnego z przejmowanych sklepów, zapewnia też, że nie zwolni jej obecnych pracowników. Niewykluczone jednak, że zostanie zlikwidowany sklep internetowy Piotra i Pawła w obecnej formule.

Sieć Piotr i Paweł jest kolejną siecią delikatesów, która po wielu miesiącach finansowych kłopotów kończy swój byt na polskim rynku.  Pod koniec 2017 roku ogłoszono upadłość delikatesów Alma.

W 2016 roku Alma Market zanotowała 1,01 mld zł wpływów ze sprzedaży i 234 mln zł straty netto, a w pierwszej połowie 2017 roku - 35,8 mln zł przychodów ze sprzedaży i 50,5 mln zł straty netto.

Rebreanding naturalnym krokiem w strategii

Decyzja o całkowitym rebrandingu sieci Piotr i Paweł nie jest żadnym zaskoczeniem dla Jacka Kotarbińskiego, ekonomisty i eksperta ds. marketingu. - Decyzja sieci Spar nie jest związana z przejęciem aktywów w postaci potencjału rozwojowego marki Piotr i Paweł. Rebranding jest w tym momencie naturalna decyzją związaną z powiększeniem potencjału marki Spar, szczególnie w zakresie marek własnych - mówi nasz rozmówca.

Uważa, że segment delikatesów premium w Polsce nigdy nie miał szczęścia do dobrych decyzji strategicznych. Błędy w tym zakresie popełniali wszyscy - zarówno Bomi, Alma czy Piotr i Paweł.

- Moim zdaniem kluczem był brak dobrego zrozumienia zachowań zakupowych klienta premium oraz niedopasowanie zmian formatu sklepu. Na pewno brak oferty delikatesowej w tej chwili na rynku jest pewnym wyzwaniem, ale potencjalni inwestorzy w tej rodzaj sklepu będą musieli się mocno zastanowić nad skalą ryzyka. Sieci dyskontowe rozbudowują marki własne, a w ramach formatu istnieją marki również marki premium. Konkurencja na rynku handlu detalicznego jest bardzo silna, szczególnie w zakresie cenowym - dodaje Kotarbiński.

Stare staje się nowe

Także dla Marcina Kalkhoffa, partnera w BrandDoctor rebranding sieci Piotr i Paweł wydaje się dość oczywistym posunięciem. - Nie dość, że stare staje się nowe i jest co komunikować  - poza ofertą produktową -  to właściciel zmieniając nazwę zyskuje świetny pretekst do zmiany oferty, innego zatowarowania itd. - twierdzi nasz rozmówca.

Jego zdaniem Spar nie zlikwiduje całkowicie oferty delikatesowej.

- Sądzę, że część delikatesowa stanie się uzupełnieniem klasycznej oferty Spara.  Piotr i Paweł jawi się na rynku jako ostatnia delikatesowa pozostałość, szkoda stracić wiernych klientów zarówno sklepów stacjonarnych,  jak i tych on-line.Tym bardziej, że największe sieci pomalutku przesuwają się w stronę wyższych półek. Likwidacja oferty delikatesowej w prosty sposób dałaby im więcej przestrzeni. Czy Spar tego chce? - zastanawia się Marcin Kalkhoff.

Wiele miesięcy finansowych kłopotów

Wielomiesięczne poszukiwanie inwestora Sieć delikatesów Piotr i Paweł istnieje od 1990 roku. Założyli ją Piotr, Paweł i Eleonora Wosiowie. Problemy finansowe sieci zaczęły się jesienią 2017 roku. Na półkach brakowało towarów, dostawcy skarżyli się na brak płatności. Od tego czasu głośno było o poszukiwaniu inwestora przez sieć.

W połowie 2018 roku pojawiły się informacje, że najbliższa kupna tej sieci jest sieć sklepów Biedronka należąca do Jeronimo Martins Polska.

Ta portugalska firma przejęła jednak tylko kilka sklepów od Piotra i Pawła i otworzyła w tych lokalizacjach swoje kolejne sklepy, ale w nowym formacie.

Właścicielem kilku placówek został też Carrefour Polska, również wymieniany jako potencjalny inwestor. Sieć Piotr i Paweł to obecnie 70 sklepów W ciągu minionego roku sieć Piotr i Paweł podejmowała szereg działań mających na celu poprawę jej kondycji finansowej. W efekcie liczbę sklepów zredukowano z ok. 150 do 70 obecnie.

Spółka Spar Group Ltd. jest notowana na giełdzie w Johannesburgu. Działa w RPA oraz innych krajach afrykańskich, w Irlandii, południowo-zachodniej Anglii i Szwajcarii. Sieć handlowa Spar International powstała na początku lat 30. XX wieku w Holandii. Obecnie pod tym szyldem działa ponad 12,5 tys. sklepów w ponad 40 krajach świata. Również w Polsce - jest to ok. 250 sklepów, które prowadzi spółka Spar Polska należąca do Grupy Bać-Pol.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Marka Piotr i Paweł zniknie z rynku. "Segment delikatesów premium nigdy nie miał szczęścia na polskim rynku"

11 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiekz postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Boli
Czyli Polak nie taki głupi by płacić za paczkę czipsow 7 zł jak można w biedrze dać 3. Zawsze kupowałem tam gazetę bo wszystko inne podwójnie droższe i brak własnej marki potegowal te drozyzne
odpowiedź
User
( | )
Sytuacja podobna do Almy. Mazgaj pod przykrywką produktów premium sprzedawał cisowianke drożej niż w monopolowym.
odpowiedź
User
Seba
Club Mate 3x droższe niż w DE... podniósł bym jeszcze bardziej ceny by było super premium.
odpowiedź
User
eee
Czyli Polak nie taki głupi by płacić za paczkę czipsow 7 zł jak można w biedrze dać 3. Zawsze kupowałem tam gazetę bo wszystko inne podwójnie droższe i brak własnej marki potegowal te drozyzne


Piotr i paweł był droższy ale często też skład produktu o tej samej nazwie i w (prawie) takim samym opakowaniu był różny w takiej biedronce i piotrze i pawle. Biedronka zamawiała specjalną, ograniczoną wersję by zmniejszyć koszt produktu.

Takie chwyty gdzie większość ludzi o tym nie ma nawet pojęcia.
odpowiedź
User
Gość X
Przecież Piotra i Pawła przejął Hildebrandt Brodnica.
odpowiedź