Nicole Scherzinger w nowej wersji filmu "Dirty Dancing"

Nicole Scherzinger dołączyła do obsady telewizyjnego remake'u "Dirty Dancing".

megafon.pl / pr
megafon.pl / pr
Udostępnij artykuł:

Trwający łącznie 3 godziny projekt szykują Jessica Sharzer ("American Horror Story") i scenarzystka "Dirty Dancing" Eleanor Bergstein. Wayne Blair stanie za kamerą, a Andy Blankenbuehler zajmie się choreografią.

Bohaterką produkcji rozgrywającej się w latach 60. jest Frances "Baby" Houseman, która spędza wakacje z rodziną w Catskills. Na miejscu poznaje atrakcyjnego instruktora tańca, Johnny'ego Castle.

Nicole Scherzinger wcieli się w Penny, partnerkę Johnny'ego (Colt Prattes, oryginalnie Patrick Swayze), którą w filmie z 1987 roku portretowała Cynthia Rhodes.

W roli głównej, Baby Houseman, zobaczymy Abigail Breslin, która zastąpi Jennifer Grey.

Debra Messing zagra Marjorie Houseman (oryginalnie Kelly Bishop), matkę głównej bohaterki, Baby.

Ostatnia płyta Nicole Scherzinger to "Big Fat Lie" z października 2014 roku. Na ten rok planowany jest kolejny album wokalistki. Gwiazda ma na koncie role w serialu "Jak poznałem waszą matkę" czy filmie "Faceci w czerni III".

 

Author widget background

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Przeszukanie w Allegro. Pod lupą metody dostaw zakupów

Przeszukanie w Allegro. Pod lupą metody dostaw zakupów

Republika uruchomiła podcast. Rachoń rozmawia z Olechowskim

Republika uruchomiła podcast. Rachoń rozmawia z Olechowskim

Polityk PiS wycofuje się ze słów o Kolendzie-Zaleskiej. "Jest rzetelną i profesjonalną dziennikarką"

Polityk PiS wycofuje się ze słów o Kolendzie-Zaleskiej. "Jest rzetelną i profesjonalną dziennikarką"

Goniec ujawnił "szokujące rozmowy" ws. pedofilii. Prokuratura: stenogramy są sfałszowane

Goniec ujawnił "szokujące rozmowy" ws. pedofilii. Prokuratura: stenogramy są sfałszowane

"Zatrudniali dziesiątki osób, bo ruch rósł". Czy redakcje nadal potrzebują SEO-wców?

"Zatrudniali dziesiątki osób, bo ruch rósł". Czy redakcje nadal potrzebują SEO-wców?

Normalne okładki dziś oburzają. A przecież było o wiele gorzej [OPINIA]

Normalne okładki dziś oburzają. A przecież było o wiele gorzej [OPINIA]