Ofensywa reklamowa biura podróży TUI

Pod hasłem 'Czas wybrać gdzie się wybrać' rozpoczęła się w styczniu kampania marki TUI promującą nową ofertę wycieczek na Lato 2007.

masz
masz
Udostępnij artykuł:

Działania w ramach kampanii reklamowej  zaplanowane zostały na okres styczeń-marzec 2007 roku.

- Mają one na celu nie tylko wzbudzenie zainteresowania szeroką i różnorodną ofertą TUI  i poinformowanie o licznych nowościach, ale mają również zwracać uwagę na specjalne rabaty dla wcześnie rezerwujących, obowiązujące do 14 lutego – informuje Ewelina Gawlik z TUI Polska.

       

Kampania „Czas wybrać gdzie się wybrać” obejmie reklamę prasową m.in. Gazeta Wyborcza, Rzeczpospolita, Puls Biznesu, Polityka, Newsweek, Przekroj, Viva, Voyageoraz reklamę w Internecie (m.in. Onet i WP), jak również akcję mailingową i materiały POS, które zostały umieszczone w biurach podróży TUI.

Za przygotowanie i realizację kreacji dla marki TUI odpowiedzialna jest agencja marketing services Peppermint. Przy zakupie mediów dla kampanii TUI współpracuje z domem mediowym Brand Connection.

Author widget background

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Przeszukanie w Allegro. Pod lupą metody dostaw zakupów

Przeszukanie w Allegro. Pod lupą metody dostaw zakupów

Republika uruchomiła podcast. Rachoń rozmawia z Olechowskim

Republika uruchomiła podcast. Rachoń rozmawia z Olechowskim

Polityk PiS wycofuje się ze słów o Kolendzie-Zaleskiej. "Jest rzetelną i profesjonalną dziennikarką"

Polityk PiS wycofuje się ze słów o Kolendzie-Zaleskiej. "Jest rzetelną i profesjonalną dziennikarką"

Goniec ujawnił "szokujące rozmowy" ws. pedofilii. Prokuratura: stenogramy są sfałszowane

Goniec ujawnił "szokujące rozmowy" ws. pedofilii. Prokuratura: stenogramy są sfałszowane

"Zatrudniali dziesiątki osób, bo ruch rósł". Czy redakcje nadal potrzebują SEO-wców?

"Zatrudniali dziesiątki osób, bo ruch rósł". Czy redakcje nadal potrzebują SEO-wców?

Normalne okładki dziś oburzają. A przecież było o wiele gorzej [OPINIA]

Normalne okładki dziś oburzają. A przecież było o wiele gorzej [OPINIA]