SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google RSS Twitter

Orange Polska ze wzrostem zysku EBITDA. Ma 1,55 mln klientów ofert konwergentnych i 366 tys. internetu światłowodowego

W ub.r. Orange Polska zanotował spadek przychodów o 0,7 proc. do 11,27 mld zł oraz 190 mln zł zysku netto (wobec 60 mln zł straty w 2017 roku). Na koniec roku telekom miał 14,8 mln kart SIM telefonii mobilnej, 3,41 mln klientów telefonii stacjonarnej i 2,56 mln klientów internetu stacjonarnego. Liczba użytkowników ofert konwergentnych wzrosła do 1,55 mln, a internetu światłowodowego - do 366 tys.

Article

Przychody Orange Polska zmalały z 11,38 mld zł w 2017 roku do 11,27 mld zł w ub.r. liczone według starego standardu rachunkowości MSR 18. Natomiast według nowego standardu MSSF 15, stosowanego przez firmę od roku, wyniosły w ub.r. 11,1 mld zł.

W samym czwartym kwartale według standardu MSR 18 wpływy Orange Polska zwiększyły się w skali roku z 2,91 do 2,96 mld zł.

Orange Polska w raporcie finansowym podkreśla, że spadek wpływów w ub.r. był znacznie niższy niż we wcześniejszych latach (w 2017 roku wyniósł 1,4 proc., a w 2016 roku 2,4 proc.). Firma zaznacza, że ten spadek ograniczono „pomimo presji strukturalnej na tradycyjne segmenty działalności (detaliczne i hurtowe usługi telefonii stacjonarnej”.

- Strategicznym motorem tej poprawy jest konwergencja. Przychody z usług konwergentnych zwiększyły się w 2018 roku o 30 proc., dynamika ta była zbliżona do tej w 2017 roku. Towarzyszył temu spadek przychodów z usług wyłącznie komórkowych i usług wyłącznie stacjonarnego internetu, spowodowany migracją do ofert konwergentnych, koncentracją na wartości (odzwierciedloną w cenach usług) oraz konkurencją na rynku - opisuje Orange w raporcie dla inwestorów. - Należy jednak podkreślić, że dynamika wzrostu przychodów z usług konwergentnych w coraz większym stopniu równoważy spadki w usługach wyłącznie komórkowych i wyłącznie stacjonarnego dostępu do internetu. Łącznie, przychody w obu tych kategoriach zmniejszyły się w 2018 roku o 4,1 proc. w ujęciu rocznym wobec spadku w 2017 roku o 6,5 proc. rok do roku - dodaje.

- Wzrost przychodów z usług IT i integracji utrzymał się na poziomie około 20 proc. Jest to spójne z przyjętą strategią, która zakłada koncentrację na procesie cyfryzacji klientów biznesowych. Nastąpiła także poprawa w segmencie usług hurtowych. Przychody z tych usług wzrosły o 8 proc. rok do roku, do czego przyczyniła się głównie umowa roamingu krajowego z Play oraz wzrost międzynarodowego ruchu międzysieciowego - wyliczono.

2,3 mld zł na inwestycje, 1,4 tys. pracowników mniej

Zdecydowanie najwięcej Orange Polska wydaje na zakupy zewnętrzne. Według standardu IAS18 w ub.r. wyniosły one 6,4 mld zł (wobec 6,42 mld zł w 2017 roku), a według standardu IFRS15 - 6,45 mld zł. W tej kwocie 2,43 mld zł to koszty sprzedaży, 1,85 mld zł - koszty rozliczeń międzyoperatorskich, a 1,56 mld zł - wydatki na pozostałe usługi obce (według standardu IFRS15).

Nakłady na świadczenia pracownicze zmalały z 1,69 mld zł w 2017 roku do 1,58 mld zł w ub.r. (wg IAS18). Orange od wielu lat realizuje program odejść dobrowolnych, w ramach kolejnych umów ramowych z działającymi w firmie związkami zawodowymi. Na koniec ub.r. w spółce było 13 197 pracowników etatowych (liczonych jako pełne etaty), wobec 14 587 na koniec 2017 roku i 15 481 na koniec pierwszego kwartału 2017 roku.

Do tego dochodzi 50 proc. pracowników etatowych Networks (spółki joint venture Orange Polska i T-Mobile Polska) - na koniec ub.r. było ich 348, wobec 341 rok wcześniej.

Orange Polska mocno zwiększył wydatki inwestycyjne - w ub.r. wyniosły one 2,28 mld zł (w ujęciu skorygowanym: 2,25 mld zł), a w 2017 roku - 1,93 mld zł. Na koniec ub.r. firma w zasięgu swojej sieci światłowodowej miała 3,4 mln gospodarstw domowych, o 211 tys. więcej niż kwartał wcześniej.

Skorygowany zysk EBITDA firmy wg MSR 18 zwiększył się z 3,01 do 3,1 mld zł, a skorygowana marża EBITDA - z 26,5 do 27,5 proc. Zysk operacyjny zwiększył się z 229 do 568 mln zł, a wynik netto poprawił się z 60 mln zł straty do 190 mln zł zysku.

- Mam wielką przyjemność poinformować o wzroście skorygowanej EBITDA w 2018 roku o 3 proc. w ujęciu rocznym - co jest lepszym wynikiem niż stabilizacja, którą obiecaliśmy inwestorom w prognozie na ten rok. Jest to osiągnięcie o olbrzymim znaczeniu: to pierwszy wzrost tego wskaźnika po 12 latach ciągłych spadków. Stanowi to przekonujący dowód, że przyjęta w 2017 roku strategia - oparta na konwergencji, sieci światłowodowej i poprawie efektywności - sprawdza się i jest skutecznie realizowana w wymagającym otoczeniu - komentuje Jean-François Fallacher, prezes Orange Polska.

Wzrosty w usługach mobilnych i ofertach konwergentnych, spadek w telefonii stacjonarnej

Na koniec ub.r. Orange Polska obsługiwał 14,8 mln kart SIM telefonów komórkowych, o 2,6 proc. więcej niż rok wcześniej. Liczba numerów abonamentowych wzrosła w skali roku o 2 proc. do 9,92 mln, a pre-paidowych - o 3,9 proc. do 4,88 mln.

- W ofertach głosowych, liczba aktywacji netto wyniosła 228 tys. (wobec 419 tys. w 2017 roku), co było wynikiem strategii ukierunkowanej na wartość oraz nacisku na konwergencję. Jednak w samym czwartym kwartale, wzrost liczby tych klientów był najwyższy od pięciu kwartałów (o 82 tys.), dzięki dużej liczbie przyłączeń w ofercie konwergentnej oraz niskiej erozji bazy klientów usług mobilnych nie objętych konwergencją - opisuje firma w raporcie.

- Liczba klientów komórkowych usług przedpłaconych wzrosła w 2018 roku o 185 tys. (tj. prawie 4 proc.). Większość tego wzrostu zmaterializowała się w czwartym kwartale, w którym baza klientów zwiększyła się o 122 tys. - najwięcej od czasu wprowadzenia obowiązku rejestracji kard pre-paid w połowie 2016 roku. Przyczyniły się do tego atrakcyjne zmiany w ofercie, wsparte skuteczną komunikacją i dystrybucją - stwierdza Orange.

Liczba stacjonarnych łączy głosowych obsługiwanych przez operatora zmalała w skali roku o 7,5 proc. do 3,41 mln, natomiast liczba dostępów do internetu stacjonarnego zwiększyła się o 5 proc. do 2,56 mln.

W przypadku internetu stacjonarnego liczba łączy w technologii ADSL wzrosła z 1,32 do 1,14 mln, stacjonarnego dostępu bezprzewodowego - z 433 do 542 tys., a łączy światłowodowych - z 214 do 366 tys. Udział dostępów w technologii ADSL zmalał z 54 proc. na koniec 2017 roku do 45 proc. na koniec ub.r. - Liczba klientów usług światłowodowych osiągnęła poziom 366 tys., dzięki 42 tys. przyłączeń netto w 4 kwartale - co było najlepszym wynikiem kwartalnym w historii. Liczba klientów internetu nie objętych konwergencją nadal spadała na skutek migracji do ofert konwergentnych, a także w wyniku rezygnacji z usług - wylicza Orange w raporcie.

- Po wzroście w ubiegłym roku o ponad 70 proc., klienci usług światłowodowych stanowią już 14 proc. całkowitej bazy klientów stacjonarnego dostępu do internetu. Średni transfer danych na klienta w naszej sieci światłowodowej przekroczył 100 GB miesięcznie, przy wzroście o 20 proc. rocznie. Wobec takiego boomu na transmisję danych, nie mamy wątpliwości, że tylko sieć światłowodowa może sprostać popytowi - dodaje Jean-François Fallacher.

Na koniec ub.r. firma miała 943 tys. użytkowników usług telewizyjnych, o 95 tys. więcej niż rok wcześniej. Aż 77 proc. korzysta z nich w ramach ofert konwergentnych.

Liczba klientów takich ofert zwiększyła się rok do roku z 1,31 do 1,55 mln. Na koniec ub.r. użytkowników indywidualnych było 1,24 mln, a biznesowych - 311 tys. (wobec odpowiednio 1,03 mln i 271 tys. rok wcześniej).

- Konwergencja pozostaje siłą napędową naszej strategii. W 2018 roku, liczba klientów konwergentnych zwiększyła się o 201 tys. (tj. blisko 20 proc.), a przychody z tych usług wzrosły o 30 proc. W najbliższych miesiącach uczynimy naszą flagową ofertę Orange Love jeszcze bardziej atrakcyjną dla klientów - zapowiada prezes Orange Polska.


Klienci Orange płacą mniej i krócej rozmawiają przez telefon

Średnie kwartalne wpływy z jednej umowy (wskaźnik ARPO) zmalały nieznacznie w przypadku większości usług świadczonych przez Orange. ARPO z usług konwergentnych dla klientów indywidualnych spadło ze 103,1 zł w czwartym kwartale 2017 roku do 101,9 zł rok później, z telefonii stacjonarnej - z 37,1 do 36,7 zł, z internetu stacjonarnego - z 56,6 do 56,3 zł, a z usług wyłącznie mobilnych - z 23 do 21 zł.

Według Orange ten ostatni spadek wynika głównie z „rosnącej popularności ofert z wieloma kartami SIM, konkurencji na rynku, znaczącego spadku ARPO z usług mobilnego internetu (spowodowanego przede wszystkim strukturalną erozją w tym obszarze działalności) oraz spadku przychodów z roamingu”. Z kolei w przypadku usług konwergentnych ARPO zmalało w ub.r. o 4 proc., podczas gdy rok wcześniej spadło o 12 proc. Firma tłumaczy, że ten spadek ograniczono „dzięki ukierunkowaniu na wartość w ofercie Orange Love oraz rosnącej dosprzedaży dodatkowych kart SIM i usług TV”.

Na koniec ub.r. Orange sprzedało swoim użytkownikom 7,45 mln smartfonów, wobec 6,74 mln rok wcześniej.

W pionie telefonii komórkowej mocno zmalał kwartalny wskaźnik AUPU, czyli średniego czasu korzystania z usług (w tym przypadku: połączeń telefonicznych). W przypadku abonentów ten czas zmniejszył się z 346,4 minut w czwartym kwartale 2017 roku do 239,3 w minionym kwartale, a w przypadku klientów ofert pre-paidowych - ze 156,5 do 114,8 minut.

Mocno wzrósł wskaźnik SAC (czyli przeciętny koszt pozyskania klienta) - z 90 do 116,1 zł. Natomiast średni koszt utrzymania użytkownika (SRC) zmalał z 56 do 45,8 zł. Zmniejszył się też odsetek odejść klientów telefonii mobilnej: z segmencie abonamentowym z 3,2 do 2,8 proc., a w pionie pre-paidowym z 10,9 do 8,9 proc.

Orange wróci do dywidendy najwcześniej w 2021 roku

Ostatni raz jak dotąd Orange Polska wypłacił dywidendę z zysku za 2015 rok. W całym 2016 roku firma przy 11,54 mld zł przychodów zanotowała aż 1,7 mld zł straty netto, głównie wskutek odpisu w wysokości 1,79 mld zł wynikającym z przeszacowania przyszłych przepływów pieniężnych w powiązaniu ze wzrostem stopy dyskontowej. Natomiast w 2017 roku operator miał 11,38 mld zł wpływów i 60 mln zł straty netto.

Ponowne osiągnięcie rocznego zysku netto nie oznacza, że Orange szybko wróci do dzielenia się nim z inwestorami. Jean-François Fallacher w czwartek na konferencji prasowej stwierdził, że firma w 2019 i 2020 roku będzie dużo inwestować w rozwój sieci światłowodowej, a w przyszłym roku odbędzie się aukcja częstotliwości na potrzeby sieci 5G. Dlatego telekom najwcześniej może wypłacić dywidendę za 2021 rok.

Fallacher zaznaczył, że jest to jedynie wariant, a nie zaplanowany termin powrotu do dywidendy. - Uważam jedynie, że 2021 to pierwszy rok, kiedy widzimy taką możliwość z punktu widzenia gotówki, jeśli będziemy ją generowali w sposób trwały i w odpowiednich ilościach oraz przy odpowiednim stanie podstawowego biznesu - stwierdził.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Orange Polska ze wzrostem zysku EBITDA. Ma 1,55 mln klientów ofert konwergentnych i 366 tys. internetu światłowodowego

2 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
123456
Jakim cudem z dobie taryf z bezlimitowymi połączeniami spada i to drastycznie średni kwartalny czas rozmów. Dziwne to naprawdę bardzo dziwne.
4 4
odpowiedź
User
daf
Jakim cudem z dobie taryf z bezlimitowymi połączeniami spada i to drastycznie średni kwartalny czas rozmów. Dziwne to naprawdę bardzo dziwne.
Ludzie nie rozmawiają, tylko korzystają z transmisji danych.
4 4
odpowiedź