SzukajSzukaj
dołącz do nasFacebookGoogleLinkedinTwitter

PKP: nie zwolniliśmy Pawła Neya za wypowiedź w mediach

Grupa PKP zaprzecza, że powodem zwolnienia Pawła Neya były jego wypowiedzi w mediach. Jednocześnie na stanowisku rzecznika prasowego PKP Intercity zastąpiła go Małgorzata Sitkowska.

PKP: nie zwolniliśmy Pawła Neya za wypowiedź w mediach

Paweł Ney został zwolniony z funkcji rzecznika prasowego PKP Intercity. - Zarząd spółki postanowił o zmianie na tym stanowisku w związku z budowaniem nowej strategii marketingowej i komunikacyjnej firmy - uzasadnia Łukasz Kurpiowski, rzecznik prasowy Grupy PKP.

Jednocześnie przedstawiciele PKP zaprzeczają, że powodem zwolnienia Pawła Neya były jego niezbyt fortunne wypowiedzi w mediach. Zimą Ney zawile i wymijająco wyjaśniał opóźnienia w kursowaniu pociągów, a ostatnio komentując wycofanie przez PKP Intercity czterech pary pociągów na linii Łódź - Warszawa, zasugerował pasażerom korzystanie z usług konkurencyjnych Kolei Mazowieckich.

Nowym rzecznikiem PKP Intercity została Małgorzata Sitkowska.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: PKP: nie zwolniliśmy Pawła Neya za wypowiedź w mediach

1 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiekz postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Piotr z Doliny Noteci
Tzw. "Rzecznik" szefa instytucji państwowej czy samorządowej czy prywatnej lub czasem także i prywatnej firmy, często nazywany jako "rzecznik prasowy" to tzw. "dupo_chron", chłopiec do bicia jako tarcza ochronna nieudolnej tzw. "kadry kierowniczej" nie potrafiącej publicznie wypowiadać się, przedstawiać, uzasadniać i bronić argumentami planowanych i podejmowanych przez siebie decyzji.
W tym celu tworzą specjalne etaty i zatrudniają podległych sobie pracowników, którzy rzekomo maja mówić w ich imieniu... bo sami tego po prostu się boją, nie potrafią albo im po prostu z lenistwa się nie chce.
Chowają się za parawanem ochronnym rzeczników, radców, adwokatów, a zapominają, że przecież często zupełnie nieprzyzwoicie wysokie pensje biorą właśnie także za reprezentowanie na zewnątrz kierowanej przez siebie instytucji czy firmy... istna paranoja...
Gdyby to ode mnie zależało zlikwidowałbym ustawą takie ochronno poddańcze stanowiska i funkcje określając jednocześnie, że zadanie to realizuje etatowa kadra kierownicza firm i instytucji, w których też zdrowa jest selekcja naturalna za złe i błędne decyzje, także publiczne zachowania i wypowiedzi SIC!
odpowiedź