Pracownicy korzystający z AI postrzegani jako lenie

Zgodnie z badaniem “Evidence of a social evaluation penalty for using artificial Intelligence", zrealizowanym przez Duke University, użytkownicy korzystający w pracy z AI są oceniani jako mniej kompetentni, mniej sumienni, bardziej leniwi i łatwiej zastępowalni w porównaniu do osób korzystających z tradycyjnych narzędzi.

Kinga Walczyk
Kinga Walczyk
Udostępnij artykuł:
Pracownicy korzystający z AI postrzegani jako lenie
Fot. Pixabay

W trakcie eksperymentów porównywano sytuację, w której uczestnicy wykorzystywali tradycyjne narzędzia oraz korzystali z generatywnej sztucznej inteligencji. Wyniki pokazały, że osoby używające AI, uzyskały statystycznie niższe oceny kompetencji.  

W praktyce oznaczało to, że obserwatorzy przypisywali im mniejsze zdolności i wiedzę, co może wynikać z przekonania, że korzystanie z AI jest synonimem ograniczania własnego wysiłku lub kreatywności. Podobnie, w aspekcie sumienności (czyli dbałości o szczegóły, rzetelności i konsekwencji w pracy), osoby używające AI były oceniane jako mniej pracowite i mniej skrupulatne.

Użytkownicy postrzegani jako leniwi

Jednym z kluczowych aspektów badania była tendencja postrzegania użytkowników AI jako leniwych. Uczestnicy eksperymentów (obserwatorzy) sugerowali, że korzystanie z AI wskazuje na to, iż użytkownik nie wkłada wystarczającego wysiłku w proces wykonania zadania, obniżając tym samym swoją ogólną wydajność.  

Taki osąd był silnie powiązany z przekonaniem, że własna praca i inteligencja powinny przejawiać się w każdym aspekcie wykonywanej czynności, natomiast poleganie na urządzeniach może sugerować nadmierną zależność od technologii, co w konsekwencji czyni pracownika łatwiej wymienialnym.  

Przykładowo, jeśli ktoś korzysta z AI, aby przyspieszyć proces generowania raportów, obserwatorzy mogą uznać, że przy braku technologii jego wysiłek czy umiejętności mogłyby być niewystarczające, co wpływa na niższe oceny jego przydatności w dłuższej perspektywie.

Społeczny kontekst ocen

Jak zauważyli autorzy badania, te negatywne oceny nie są jedynie wynikiem błędnych założeń – mogą one odzwierciedlać głęboko zakorzenione normy społeczne i kulturowe, gdzie indywidualna praca jest często utożsamiana z autentycznymi umiejętnościami i zaangażowaniem.  

Korzystanie z nowoczesnych technologii może być postrzegane jako próba omijania tradycyjnych zasad, co wywołuje nieufność. W efekcie nawet osoby, które korzystają z AI z powodów efektywnościowych, mogą być oceniane surowiej, jako że odbiorcy mogą przypisywać im brak oryginalności lub zdolności twórczych.  

Warto przy tym zauważyć, że presja związana z oczekiwaniami tradycyjnego modelu pracy sprawia, iż każda odstępstwo od normy – nawet jeśli jest uzasadnione i pragmatyczne – może prowadzić do negatywnych konsekwencji społecznych.

AI a rynek pracy

“Społeczna kara” za używanie AI ma realne konsekwencje na rynku pracy. Gdy rekruterzy lub współpracownicy postrzegają kandydatów wykorzystujących AI jako mniej kompetentnych czy leniwych, może to wpłynąć na decyzje o zatrudnieniu, awansach czy podziale zadań.  

To z kolei skłania do refleksji nad tym, jak zmieniające się technologie wpływają nie tylko na efektywność pracy, ale także na społeczne postrzeganie tej efektywności. W warunkach, gdzie kultura organizacyjna tradycyjnie ceni samodzielność i ciężką pracę, korzystanie z AI może być niewłaściwie interpretowane jako brak inicjatywy lub umiejętności.

Interesującym zastrzeżeniem jest fakt, że negatywne oceny mogą nie być uniwersalne. Wyniki badań sugerują, że negatywny wpływ korzystania z AI na postrzeganie kompetencji i sumienności może może maleć – na przykład w sytuacjach, gdy korzystanie z AI jest powszechne lub gdy oceniający są przyzwyczajeni do korzystania z zaawansowanych technologii.  

W takich przypadkach efekt społecznej kary może być mniej wyraźny lub nawet odwrócony, szczególnie w zadaniach cyfrowych, dla których zastosowanie AI jest bardziej uzasadnione i usprawiedliwiane.

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Ten serial to już globalny fenomen. Wiemy, kiedy HBO Max pokaże go w Polsce

Ten serial to już globalny fenomen. Wiemy, kiedy HBO Max pokaże go w Polsce

Radio ZET znalazło następczynię Agnieszki Kołodziejskiej. Pracowała m.in. w RMF FM

Radio ZET znalazło następczynię Agnieszki Kołodziejskiej. Pracowała m.in. w RMF FM

Maciej Boguszewski w firmie InPost. Wcześniej odpowiadał za strategię Kanału Zero i Grupy Weszło

Maciej Boguszewski w firmie InPost. Wcześniej odpowiadał za strategię Kanału Zero i Grupy Weszło

Prezydent wetuje ustawę pozwalającą na blokadę nielegalnych treści w internecie. Mówi o cenzurze

Prezydent wetuje ustawę pozwalającą na blokadę nielegalnych treści w internecie. Mówi o cenzurze

Nasze bezpieczeństwo energetyczne wymaga ochrony infrastruktury gazowej i przeciwdziałania dezinformacji. Jak robi to GAZ-SYSTEM?
Materiał reklamowy

Nasze bezpieczeństwo energetyczne wymaga ochrony infrastruktury gazowej i przeciwdziałania dezinformacji. Jak robi to GAZ-SYSTEM?

Senator PiS chwycił za mikrofon przy kurtce Justyny Dobrosz-Oracz. Teraz ma przeprosić

Senator PiS chwycił za mikrofon przy kurtce Justyny Dobrosz-Oracz. Teraz ma przeprosić