Przemysław Pełka przechodzi z Polsatu Sport do Canal+

Przemysław Pełka, przez ostatnie 10 lat komentator Polsatu Sport, z początkiem lipca br. dołączył do grona komentatorów stacji Canal+.

pp
pp
Udostępnij artykuł:

Pełka zadebiutuje na antenie Canal+ Sport w drugiej połowie lipca br. i będzie komentował rozgrywki piłkarskie w sezonie 2012/2013.   Przez ostatnich 10 lat Pełka był związany z Polsatem Sport, gdzie komentował mecze piłki nożnej, hokeja i piłki ręcznej. Był sprawozdawcą m.in. na futbolowych Mistrzostwach Świata w 2006 roku oraz Euro 2008. W ubiegłym sezonie komentował mecze ligi angielskiej, Ligi Mistrzów oraz finał Ligi Europy. Swoje pierwsze kroki zawodowe stawiał w katowickim Radiu Flash. Współpracował także z dziennikiem ,,Sport" oraz z Telewizją Polską w Katowicach.

Sportowe wydarzenia w Canal+ relacjonuje stałe grono komentatorów m.in. Tomasz Smokowski, Andrzej Twarowski, Marcin Rosłoń, Rafał Wolski, Rafał Dębiński, Cezary Olbrycht,  Edward Durda, Rafał Nahorny, Piotr Laboga, Robert  Skrzyński  Krzysztof Marciniak, Wojciech Michałowicz i Piotr Olkowicz.

Author widget background

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Przeszukanie w Allegro. Pod lupą metody dostaw zakupów

Przeszukanie w Allegro. Pod lupą metody dostaw zakupów

Republika uruchomiła podcast. Rachoń rozmawia z Olechowskim

Republika uruchomiła podcast. Rachoń rozmawia z Olechowskim

Polityk PiS wycofuje się ze słów o Kolendzie-Zaleskiej. "Jest rzetelną i profesjonalną dziennikarką"

Polityk PiS wycofuje się ze słów o Kolendzie-Zaleskiej. "Jest rzetelną i profesjonalną dziennikarką"

Goniec ujawnił "szokujące rozmowy" ws. pedofilii. Prokuratura: stenogramy są sfałszowane

Goniec ujawnił "szokujące rozmowy" ws. pedofilii. Prokuratura: stenogramy są sfałszowane

"Zatrudniali dziesiątki osób, bo ruch rósł". Czy redakcje nadal potrzebują SEO-wców?

"Zatrudniali dziesiątki osób, bo ruch rósł". Czy redakcje nadal potrzebują SEO-wców?

Normalne okładki dziś oburzają. A przecież było o wiele gorzej [OPINIA]

Normalne okładki dziś oburzają. A przecież było o wiele gorzej [OPINIA]