SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google RSS Twitter

Rada Miasta Gdańska przyjęła uchwałę krajobrazową krytykowaną przez branżę outdoorową - dwa lata okresu przejściowego

Głosami 22 radnych za, przy jednym głosie przeciw i pięciu wstrzymujących się Rada Miasta Gdańska przyjęła w czwartek uchwałę krajobrazową. Właściciele nośników reklamowych mają 24 miesiące na ich dostosowanie do nowych regulacji.

Article

Uchwała, której pełna nazwa brzmi „Uchwała w sprawie ustalenia zasad i warunków sytuowania obiektów małej architektury, tablic reklamowych i urządzeń reklamowych oraz ogrodzeń, ich gabarytów, standardów jakościowych oraz rodzajów materiałów budowlanych, z jakich mogą być wykonane” reguluje szczegółowo rozmieszczenie nośników reklamowych oraz ogrodzeń, by  przestrzeń miejska była bardziej przyjazna dla mieszkańców i turystów, przejrzysta oraz chroniona przed ekspozycją w miejscach do tego nieprzeznaczonych.

Za przyjęciem uchwały w czwartek głosowało 22 radnych, pięciu wstrzymało się od głosu, a jedna osoba była przeciw. Twórcy projektu liczą, że wojewoda pomorski Dariusz Drelich nie będzie tej uchwały blokował.

Uchwała przewiduje 24-miesięczny okres karencji na dostosowanie nośników do nowych przepisów.

- Korzyści z wprowadzenia uchwały to uporządkowanie przestrzeni publicznej w Gdańsku i odsłonięcie wartościowych obiektów. Będziemy mogli wreszcie podziwiać nasze piękne miasto, gdyż budynki i krajobraz nie będą przesłaniane reklamami - mówi Piotr Grzelak, zastępca prezydenta miasta ds. polityki komunalnej. - Prace nad uchwałą trwały wiele miesięcy, zawiera ona wiele szczegółowych zapisów i stanowi ważny dokument nie tylko w szerokiej perspektywie dbania o przestrzeń miejską, ale również uwzględnia opinię i oczekiwania mieszkańców - dodaje.

Zgodnie z zapisami uchwały Miasto Gdańsk zostało podzielone na osiem obszarów, dla których opracowano wytyczne dotyczące ulokowania m.in. reklam wolnostojących, szyldów, reklam na budynkach oraz obiektów małej architektury. - Wyznaczyliśmy osiem stref w Gdańsku o różnych zasadach. Te najbardziej istotne, o randze światowej, to Główne Miasto i Stocznia Cesarska. Tam zasady są najbardziej restrykcyjne, tzw. „strefa 0". Dalej są obszary wpisane do rejestru zabytków. Dalej obszary tzw. dolnego tarasu, pas nadmorski, aż po obszary Gdańska Południe i obszary przemysłowe, gdzie uprawnienia reklamowe są najszersze - wyjaśnia Michał Szymański, zastępca dyrektora Gdańskiego Zarządu Dróg i Zieleni.

Nowe regulacje określają m.in., że ekrany świetlne (ledy) mogą pojawiać się tylko na obiektach sportowych (np. Ergo Arena), a tzw. windery (flagi reklamowe) tylko na plażach i wyłącznie w kolorze białym. Najwyższe, bo 20-metrowe formy reklam, mogą stać na obszarach przemysłowych, przy obwodnicach, czy na terenie centrów logistycznych przy drogach szybkiego ruchu. Przepisy zakazują również umieszczania reklam wielkoformatowych na tych ścianach budynków czy kamienic, które nie mają okien.

Branża reklamy zewnętrznej krytykuje uchwałę

Zapisy uchwały zostały ostro skrytykowane przez firmy reklamy zewnętrznej. Wielu ich przedstawicieli zapowiedziało w pierwszej połowie lutego, że nowe regulacje doprowadzą do monopolizacji rynku, a część z właścicieli nośników zbankrutuje.

Lech Kaczoń, prezes Izby Gospodarczej Reklamy Zewnętrznej, stwierdził w rozmowie z Wirtualnemedia.pl, że „takiej hipokryzji nie zaprezentował jeszcze żaden samorząd”. Jego zdaniem projekt gdańskiej uchwały zmierza do wyeliminowania w dość krótkim czasie profesjonalnej reklamy out-of-home i jest najgorszym wykonaniem zapisów ułomnej „ustawy krajobrazowej“. - Być może dlatego, że w Gdańsku wiele do powiedzenia wydają się mieć puryści urbanistyczni, dla których najbardziej liczy się „ciąg na władzę“, a nie dialog i szukanie porozumienia z mieszkańcami i przedsiębiorcami - komentował Kaczoń. Gdańska uchwała krajobrazowa nie spotkała się również z aprobatą Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Reklamy Wielkoformatowej. Jej prezes, Joanna Hutnik oceniła, że zapisy uchwały działają wstecz i niemal całkowicie eliminują reklamę wielkoformatową z ulic Gdańska.

Prace nad uchwałą krajobrazową rozpoczęły się jesienią 2015 roku, wówczas powołano zespół konsultacyjny ds. ochrony krajobrazu. Proces projektowy trwał w latach 2016-2017, kiedy to dokonano podziału miasta na obszary, sporządzono projekt oraz odbywały się konsultacje i opiniowanie wewnętrzne i zewnętrzne. W tym czasie trwały również konsultacje z pomorskim wojewódzkim konserwatorem zabytków i 31 sierpnia ub.r. uzgodniono treść uchwały.

Od 19 września do 9 października ub.r. dokument był wyłożony do publicznego wglądu w siedzibie Gdańskiego Zarządu Dróg i Zieleni. Wpłynęło 446 uwag do uchwały, które zostały przeanalizowane i zostały w 44 proc. uwzględnione.

 
Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Rada Miasta Gdańska przyjęła uchwałę krajobrazową krytykowaną przez branżę outdoorową - dwa lata okresu przejściowego

10 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
prawnik
Brawo!
20 1
odpowiedź
User
Piotr
Krokodyle łzy branży reklamowej. Obłudnicy. To wspaniale, że Gdańsk zrobi porządek z reklamami i miasto zacznie wyglądać tak, jak podobne miasta cywilizowanego świata. Czekam na taki ruch w Warszawie, bo na razie mam wrażenie, że mieszkam w trzecim świecie...
26 0
odpowiedź
User
i dobrze
czas skończyć z tym syfem reklamowym w miastach.
22 0
odpowiedź
User
Kawka
Brawo
17 0
odpowiedź
User
Dodo
Krokodyle łzy branży reklamowej. Obłudnicy. To wspaniale, że Gdańsk zrobi porządek z reklamami i miasto zacznie wyglądać tak, jak podobne miasta cywilizowanego świata. Czekam na taki ruch w Warszawie, bo na razie mam wrażenie, że mieszkam w trzecim świecie...


Dokładnie zrobili z tego miasta Bangladesz, mam nadzieję że po wyborach samorządowych ktoś to w końcu ogranie
8 0
odpowiedź
User
andre
Brawo ! Czas na inne miasta.Polska to nie Trzeci Swiat !
8 0
odpowiedź
User
Bielany
Warszawa czeka na to samo, przesyłając pozdrowienia zarządowi sieci Aptek Gemini, który postanowił zalepić warszawskie Bielany http://www.antygencja.pl/niezdrowa-reklama/
7 0
odpowiedź
User
alka
Dlaczego to tak długo trwa?! Tak zaśmieconych miast nie ma w całej Europie! Zawsze się wstydzę, jak wjeżdżam do jakiegoś miasta, nie daj boże w towarzystwie znajomych - Kraków, Zakopane - tu jesteśmy najczęściej - zawsze próbuję odwracać ich uwagę od tego, co za oknem. Ohyda wisząca na płotach, murach, zardzewiałych stojakach, słupach. Kiedy kolejne miasta?? Dlaczego przez tyle lat tak oczywista sprawa nie jest załatwiona??
10 0
odpowiedź
User
max
W końcu!!! Jednym z najwiekszych syfow psujących i tak często juz slaby wygląd miast sa wlasnie syfiaste reklamy. Wiec ciesze sie z tego maksymalnie, 24m karencji t i tak 2x za dlugo.
6 0
odpowiedź
User
Polones Coupe
Miasta są zasyfione reklamami, że pękają oczy. Kiedyś można było trochę odetchnąć od tego kociokwiku wyjeżdżając za miasto. Od jakiegoś czasu "branża" ciężko pracuje nad zasyfieniem reszty Polski. Przejechałem się ostatnio autostradą A2 z Warszawy do Poznania i na polach gdzie się da utykają gargantuiczne wytwory chorego umysłu.
1 0
odpowiedź
Zobacz więcej w kategorii: Reklamy / Marketing