SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Rzecznik prasowy to służba 24 godziny na dobę (opinie)

- Rzecznik prasowy ma funkcję reprezentacyjną i powinien być do dyspozycji dziennikarzy non stop. To nie praca, lecz służba 24 godziny na dobę - dla Wirtualnemedia.pl komentują Wojciech Kaźmierczak, Urszula Strych, Radosław Kaźmierski, Paweł Klimiuk, Małgorzata Zaborowska i Eliza Misiecka.

Shutterstock.com Article

W tym tygodniu informowaliśmy o tym, że rzecznik prasowy Ministerstwa Spraw Zagranicznych Marcin Wojciechowski odmówił telefonicznej wypowiedzi dla Radia ZET, stwierdzając, że nie jest „panienką na telefon”. Taka reakcja Wojciechowskiego wywołała prześmiewcze komentarze dziennikarzy aktywnych na Twitterze. „Widziałam pana rzecznika, faktycznie nie jest panienką” - napisała Arleta Zalewska z TVN24. „Gratulacje! @maw75 - dyplomatyczny głos w twoim domu” - ironizował Krzysztof Skórzyński z „Faktów” TVN. „Się dziwicie rzecznikowi? Jaki pan taki kram” - stwierdził Wojciech Wybranowski z tygodnika „Do Rzeczy”. „Co oni tam jarają?” - zapytała blogerka Kataryna (więcej na ten temat).

Sprawa odmowy wypowiedzi ze strony rzecznika MSZ zainspirowała nas do zastanowienia się nad tym, jak wyglądają obecnie standardy współpracy na linii dziennikarze - rzecznicy/PR-owcy? Co na ten temat myślą sami dziennikarze? Wojciech Kaźmierczak, szef newsroomu w PAP, który na co dzień kontaktuje się z większością polskich rzeczników prasowych i PR-owców podkreśla, że rzecznik prasowy to „nie praca, lecz służba - 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu”.

- Wizytówka firmy, strażnik dobrego imienia, strażak gaszący pożar w zarodku, zawsze uprzejmy, rzeczowo odpowiadający na pytania - to ideał, do którego blisko całkiem szerokiej rzeszy rzeczników, z którymi kontaktują się nasi dziennikarze. Na drugim biegunie mamy takich, do których zwyczajnie nie można się dodzwonić, a jak już to się uda, to jedynym efektem są niespełnione obietnice oddzwonienia. Czasem „szlag nas trafia”, jak - w ważnym momencie - rzecznik nie odbiera telefonu od PAP-owca, a za chwilę występuje w którejś telewizji. Bo do tych negatywnych cech rzecznika trzeba by dodać parcie na szkło, u niektórych przeogromne - zauważa Wojciech Kaźmierczak.

- Z racji ustawowej misji PAP otrzymuje codziennie mnóstwo komunikatów urzędowych. I ubolewamy nad ich jakością. Co nie oznacza, że nie ma w tym gronie „perełek”. Jedną z pań, rzeczniczkę jednego z urzędów, z przyjemnością i od ręki zatrudniłbym w PAP - dodaje Kaźmierczak.

Rzecznicy prasowi w większości mają świadomość kluczowej roli, jaką spełniają. Urszula Szwed-Strych, rzecznik prasowy Agory podkreśla w rozmowie z nami, że „budowanie relacji z dziennikarzami, którego elementem jest informowanie o działaniach organizacji - w wypowiedziach, komunikatach, podczas wywiadów czy konferencji - to jedno z najważniejszych zadań rzecznika i chleb powszedni jego pracy”.

- Rzeczywistość cyfrowych kanałów komunikacji i mediów społecznościowych jest coraz bardziej wymagająca zarówno dla dziennikarzy, którzy muszą na bieżąco reagować na rozgrywające się wydarzenia, jak i dla rzeczników, którzy powinni być dla nich stale dostępnymi, rzetelnymi i merytorycznymi partnerami - mówi Urszula Strych.

Z kolei Radosław Kazimierski, rzecznik prasowy Polskiego Radia, zwraca uwagę na fakt, że praca rzecznika, szczególnie w miejscach stale narażonych na potencjalne sytuacje kryzysowe, systematycznie się rozszerza i wymaga dużej otwartości oraz elastyczności.

- Wciąż jednak głównym zadaniem osoby na tym stanowisku jest prowadzenie skutecznej komunikacji firmy czy instytucji, którą reprezentuje. Oczywiście ważnym elementem tego procesu jest pomoc dziennikarzom w dotarciu do rzetelnych, prawdziwych informacji i interesujących ich komentarzy. Nie może się to jednak odbywać bez zbudowania partnerskich relacji i wzajemnego zrozumienia, także ze strony mediów roli rzecznika prasowego i sytuacji, w jakiej często się znajduje - mówi Kazimierski.

Pawła Klimiuka, rzecznika prasowego Allegro, zapytaliśmy m.in. o kwestię dostępności rzecznika 24 godziny na dobę, bo właśnie tego często oczekuje się od osób pełniących takie funkcje.

- Praca rzecznika, jak każda, ma swoje specyficzne wymagania. Wychodzę im na przeciw w miarę sił i możliwości starając się maksymalnie ułatwić kontakt firmy z mediami i mediów z firmą. Choć wiadomo, nie zawsze wszystko zadziała perfekcyjnie i nie każdego terminu udaje się dotrzymać - mówi nam Klimiuk

- Mam wrażenie, że dostępność rzecznika 24/7 jest nieco przejaskrawiona, każdy z nas ma swoje życie prywatne, ale paradoksalnie smartfony w tym wypadku naprawdę ułatwiają życie, podobnie jak social media. W połączeniu z dobrym zespołem i dobrymi narzędziami do monitoringu świata zewnętrznego oraz naturalną w naszym zawodzie chęcią rozmawiania z ludźmi udaje się nam - bo za kontakty z mediami poszczególnych marek z Grupy Allegro odpowiadają również moje koleżanki, które starają się być dostępne dla mediów na bieżąco - podkreśla Klimiuk.

Co o roli rzecznika prasowego myślą specjaliści ds. komunikacji? Małgorzata Zaborowska, szefowa agencji United PR podkreśla, że ceniony i profesjonalny rzecznik prasowy - to najlepsza wizytówka firmy czy instytucji. - Przeważnie jest najczęściej cytowaną osobą w mediach. Od rzecznika zależy, czy poczynania jednostki, którą reprezentuje przedstawione będą w pozytywnym kontekście i w czytelny sposób. Wiedza fachowa i osobowość - to dwa atuty rzecznika prasowego. Pierwszy pozwala wiarygodnie przedstawiać zagadnienia dotyczące działalności, drugi czyni ten przekaz przyjaznym i ciekawym. Rzecznik - jak każdy człowiek - ma prawo do prywatności, ale nie w kontaktach z mediami. Podczas współpracy z dziennikarzami jest on po prostu w pracy i to niezależnie od pory dnia i godziny. To koszt wpisany w zawód. Rzecznik ma bowiem funkcję reprezentacyjną - tak, jak ma to miejsce w przypadku innych przedstawicieli życia publicznego. W podobnej sytuacji znajdują się również przedstawiciele agencji PR, którzy reprezentują swoich klientów w kontaktach z otoczeniem zewnętrznym - mówi nam Zaborowska.

- Większość rzeczników rozumie swoją rolę i nie buntuje się przeciwko własnym warunkom pracy. Przypadek rzecznika MSZ traktuję dość marginalnie - jako wyjątek, który potwierdza regułę. Swoją drogą jest to przypadek dość bezrefleksyjnego podcinania gałęzi na, której się siedzi - zauważa Małgorzata Zaborowska.

Eliza Misiecka, szefowa agencji Genesis PR twierdzi, że podejmując się roli rzecznika prasowego - zwłaszcza dużej instytucji - należy liczyć się z nielimitowanym czasem pracy oraz ograniczeniem życia prywatnego.

- Rolą rzecznika jest służyć mediom informacją - tak, jak rolą urzędnika służyć obywatelom. Podobną funkcję ma agencja PR - jej pracownicy powinni być dostępni, rzetelni i dotrzymywać terminów. Odrębną kwestią w ramach współpracy na linii rzecznik czy PR-owiec - dziennikarz jest wzajemny szacunek. Jak również kultura osobista. Te dwie ostatnie kwestie rzeczywiście tracą na wartości w ostatnich czasach i nie jest to powód do dumy - zauważa Eliza Misiecka.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Rzecznik prasowy to służba 24 godziny na dobę (opinie)

18 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
wqa
czasami musi spać
13 15
odpowiedź
User
jadwiga
Jak się jest funkiem z Agory to standardy nie obowiązują
18 11
odpowiedź
User
Radek
Niechęć niektórych rzeczników do części dziennikarzy bierze się stąd, że część redaktorów zachowuje się jak święte krowy i ma gdzieś ludzkie potrzeby (np. potrzebę odpoczynku, kontaktu z rodziną). Nie każdy jest w stanie myśleć o pracy 24/7, a część pracodawców olewa prawo pracownicze i robi z jednego człowieka zespół do kontaktu z mediami. Nie dziwota, że później takim ludziom puszczają nerwy.
20 12
odpowiedź
User
EM
Skomentuję wyłącznie komentarz Pani Misieckiej.
Miła Pani, do komentowania szacunku i kultury osobistej to Pani akurat, w mojej opinii, powinna być ostatnia. A dlaczego? Spieszę z wyjaśnieniem.Kiedyś, jakiś czas temu, spora i znana firma organizowała przetarg na obsługę PR. Do kierowanej przez Panią agencji zostało wysłane zapytanie ofertowe. I cisza. Po telefonie od tej firmy, ktoś (już pominę litościwym milczeniem, kto) z Pani agencji odparł, że nie odpowiedzieliście Państwo ze względu na brak czasu i zainteresowania.
Tyle.
Wystarczy?
10 11
odpowiedź
User
Marek58
Tak naprawdę to chodzi o to, że niektórzy dziennikarze utożsamili przebojowość z bezczelnością i chamstwem. Telefonowanie do rzeczników lub znajomych urzędników po nocy w sprawach "chodzących" po mediach od wielu godzin czy zwalanie się do jakiejś instytucji bez zapowiedzi z kamerą albo mikrofonem, bo "ja jestem przedstawicielem społeczeństwa" stało się, niestety, normą. I bardzo dobrze, że znalazł się ktoś, kto taką "podstawkę do mikrofonu" brutalnie spławił.
19 13
odpowiedź