SzukajSzukaj
dołącz do nasFacebookGoogleLinkedinTwitter

O seksie po polsku - #sexedpl daje nadzieję zmiany podejścia do edukacji seksualnej w naszym kraju (opinie)

Kampania #sexedpl mimo swoich mankamentów ma szansę na trwale zmienić podejście Polaków w różnym wieku do edukacji seksualnej. Krótkie formaty wideo w dobie szybkich przekazów to strzał w dziesiątkę, a Anja Rubik jako inicjatorka akcji sprawia, że przekaz jest wiarygodny i trafia do szerokiego grona odbiorców - komentują eksperci dla portalu Wirtualnemedia.pl.

28 października wystartowała akcja edukacyjna #sexedpl. Ma na celu przekazywanie wiedzy na tematy związane z szeroko pojętą seksualnością człowieka, dotyka zagadnień takich jak świadoma zgoda na seks, antykoncepcja czy homoseksualizm. Kampania skierowana jest głownie do osób młodych i ich rodziców. Projekt zainicjowała polska supermodelka Anja Rubik, bierze w nim udział wiele osób znanych ze świata kultury i showbiznesu. Wspiera go grupa Dziewuchy Dziewuchom.

#Sexedpl składa się z kilkunastu krótkich filmów wideo. W pierwszym tygodniu udostępniono spoty z udziałem Macieja Stuhra, Moniki Brodki, Julii Kuczyńskiej - Maffashion, Magdaleny Cieleckiej, Anji Rubik czy Roberta Biedronia.

Codziennie w ramach akcji udostępniane są kolejne spoty.

Zdaniem Joanny Niemiec, wiceprezes i głównej strateg agencji LoveBrands Relations, z uwagi na grupę docelową #sexedpl, krótkie filmy wideo są najlepszą z form skutecznej komunikacji. Ekspertka wyjaśnia, że kampania tego typu ma, przynajmniej w założeniach, trafiać do młodych osób przed inicjacją seksualną.

- Według ostatnich badań co prawda średnia wieku inicjacji seksualnej w Polsce to 18 – 19 lat, jednak aż 3 proc. dziewcząt i 10 proc. chłopców zalicza ją przed 15 rokiem życia. A to oznacza, że edukację seksualną trzeba zacząć ZANIM dojdzie do pierwszych kontaktów seksualnych. Po 18 roku życia jest na to już po prostu za późno. Grupą docelową kampanii #sexedpl są zatem nawet nie Z-tki, czyli tzw. Digital Natives urodzeni po 1995 roku, ale jeszcze młodsi Polacy. Dla nich nawet laptop to anachronizm. Telewizji nie oglądają, bo nie muszą. Media konsumują głównie w formie społecznościowej, bo sięgają po treści, którymi w swoich kanałach dzielą się liderzy opinii lub znajomi. Nie lubią czytać. Wolą obejrzeć krótki filmik – a najchętniej sami go nakręcić smartfonem i zmontować korzystając z jednej z wielu mobilnych aplikacji. To dlatego uważam, ze forma komunikacji z nimi w ramach kampanii #sexedpl oparta na krótkich filmikach umieszczonych w necie jest świetnym pomysłem - ocenia dla portalu Wirtualnemedia.pl Joanna Niemiec.

Jacek Kotarbiński, ekspert z zakresu marketingu i innowacji, zwraca uwagę, że przyjęta forma komunikacji - nieskomplikowana i nastawiona na interakcje z odbiorcami - jest dostosowana do tematyki akcji, która w naszym społeczeństwie jest tematem tabu.

- Moim zdaniem to bardzo potrzebna kampania i forma jest jak najbardziej odpowiednia. Skuteczność trudno oceniać bez wiedzy o celach, jakie sobie stawiają jej twórcy. Na pewno projekt będzie miał duże zasięgi. Problematyka edukacji seksualnej jest bardzo ważna społecznie i wymaga rozsądnej, mądrej komunikacji. Pomysł Anji Rubik jest w mojej opinii bardzo dobry i przemyślany: prosty, otwarty i ukierunkowany na dialog. To trudny temat i brawo za odwagę oraz podjęcie trudnej, ale odpowiedzialnej i cennej inicjatywy - komentuje Jacek Kotarbiński.

 

Anja Rubik przynosi akcji rozgłos, ale młodych nie wszystkie gwiazdy angażują

Zapytane przez nasz portal o ocenę doboru influencerów do kampanii, specjalistki różnią się w ocenach. Katarzyna Fabjaniak, group account director z Hill+Knowlton Strategies podkreśla, że wyrazistości kampanii dodaje fakt, że jej inicjatorką jest Anja Rubik. Zaangażowane grono gwiazd wzmacnia autentyczność przekazów.

- Anja Rubik znana jest z tego, że o swoich poglądach nie boi się mówić, a wręcz wyraźnie je manifestuje. Silnie angażuje się w sprawy polskie - stanowczo wypowiadała się już przy okazji czarnego marszu czy kryzysu sądowego w Polsce. Nie dziwi więc, że modelka podjęła się mówienia o temacie, o którym Polacy często krępują się mówić głośno i otwarcie. Bo otwartość mówienia, to element zdecydowanie wyróżniający kampanię. Każdy z bohaterów mówiąc o danym zagadnieniu nie posługuje się nadmierną metaforą czy symbolem. Mówi wprost, bez owijania w bawełnę. Zaangażowane gwiazdy są nie tylko rozpoznawalne przez masowego odbiorcę, ale i są w swoim przekazie całkowicie wiarygodne; znane ze swoich poglądów i wcześniejszych wypowiedzi - komentuje Katarzyna Fabjaniak.

W autentyczności i spójności przekazów Fabjaniak upatruje największej siły kampanii.

- Autentyczność to najważniejszy element skutecznej strategii influencer marketingu, dlatego #sexedpl może okazać się bardzo efektywną kampanią. I choć samo narzędzie w postaci filmików video oraz testimoniali jest dość oczywiste, to fakt, że każdy element tej opowieści jest spójny i wiarygodny, sprawia, że przekaz jest znacznie silniejszy w dotarciu do odbiorców – komentuje Katarzyna Fabjaniak.

Grono gwiazd biorących udział w #sexedpl komplementuje także Joanna Niemiec, choć kilku nazwisk jej zdaniem zabrakło – głównie wśród influencerów młodego pokolenia.

- Wydaje mi się jednak, że dla najmłodszej grupy większymi autorytetami (niestety) są youtuberzy, niż artyści. Przekaz ze strony Maćka Stuhra, Moniki Brodki, Marty Frej czy Roberta Biedronia z pewnością trafi do ludzi z pokolenia Y – czyli tych, którzy mają szansę mieć dzieci w wieku 12-15 lat, ale czy do ich dzieci?  Dla nich pewnie większym autorytetem od Brodki byłyby muzyczne gwiazdy, o których rodzice często nawet nie mają pojęcia np. Sylwia Przybysz  - ponad 500  tysięcy obserwujących na Instagramie , Sylwia Lipka - blisko 400 000 obserwujących w tym samym kanale, czy Jeremi Sikorski – 372 000 obserwujących. Kluczowym kanałem powinien także być Snapchat i gwiazdy z top 50 w tym kanale. Tu akurat Maffashion wypada świetnie, ale warto byłoby także w działania edukacyjne włączyć np. Angelikę Muchę, czyli LittleMooonster96, czy komentatora gier i gwiazdę YouTuba JDabrowsky, który na Snapchacie bije rekordy popularności występując, jako nomen omen „radarfoczek” - analizuje Joanna Niemiec.

Jacek Kotarbiński uważa, że organizatorom akcji udało się przede wszystkim wywołać debatę na ważny społecznie temat, osadzając seks w kontekście relacji międzyludzkich opartych na szczerych emocjach.

- Edukacja seksualna w Polsce to trudne wyzwanie, ponieważ od lat jest to temat tabu. Nie rozmawia się o niej w szkole czy w domu, co doprowadza często do piramidalnej niewiedzy w tym zakresie. Tymczasem seksualność człowieka jest czymś całkowicie naturalnym. Dlatego warto pogratulować gwiazdom odwagi w podjęciu przez nie tego tematu. Z mojego punktu widzenia wszyscy są autorytetami w swoich środowiskach, nie chcę budować tutaj rankingów. Każdy kto jest w stanie mądrze i odpowiedzialnie się wypowiedzieć na ten temat powinien to zrobić. To po prostu przekraczanie pewnych granic intymności w ważnym celu społecznym i nie każdy to potrafi. To rozmowy nie tylko o seksie, ale tym co jest najważniejsze w związkach emocjonalnych: wzajemnych relacjach, szacunku, miłości, zrozumieniu, empatii, dialogu między ludźmi - komentuje dla portalu Wirtualnemedia.pl Jacek Kotarbiński.

Szum wokół akcji na dłuższą metę nic nie da

Z najostrzejszą krytyką kampanii #sexedpl występuje Monika Czaplicka, właścicielka agencji social media Wobuzz. Jej zdaniem filmy składające się na kampanię nie spełnią swojej roli, a uzyskany „buzz” nie przełoży się na długofalowe działania – a o takie powinno chodzić twórcom projektu na temat edukacji seksualnej. Ekspertka docenia jednak sam fakt podjęcia tego tematu w kampanii społecznej.

- Wideo z gwiazdami - taka jak sto innych kampanii tego typu. Moim problemem jest to, że kampania ma edukować, a nie sądzę, żeby w 60 sekundowym filmiku dało się wyedukować. Ale dobrze, że uczą, żeby mówić "nie" i że to ok. Hasztaga nie rozumiem, przebiegu kampanii też nie (mam wrażenie, ze filmiki wrzucane są przypadkowo). Fajnie, że Anii się chce, ale myślę, że zabrakło przemyślenia tego. Rozumiem, że to było na zasadzie - zróbmy coś, bo sex to temat tabu i nie ma edukacji, ale wolę jak akcja jest przemyślana. Co odbiorcy mają zapamiętać, co mają zrobić, jaki efekt chcemy osiągnąć? Tu nie chodzi o zasięgi czy lajki - te zawsze można kupić. Z resztą dobrze pokazało to Ice Bucket Challenge - masa osób się zaangażowała, ale kto dziś pamięta o co chodziło i realizuje "zmianę"?
I mówię to nie z pozycji "marketera za biurkiem" - mówię jako osoba, która poświęciła ileś miesięcy pracy nad "Nie czytasz" - naszym celem było odczarowanie czytania jako czegoś sexy, a nie dla kujonów i myślę, że z perspektywy czasu - mogę ocenić, że się to udało. Szczególnie biorąc pod uwagę budżet 0 zł, który mieliśmy. Też były gwiazdy, ale tu nośnikiem był tylko komunikat - z książką jest sexy. Dlatego dla nas zdjęcia robiły "robotę". Tu, obawiam się, że mimo zaangażowania gwiazd - zabraknie jakiegoś akcentu. Fakt, że akcja jest Anii powoduje, że akcja zyska więcej rozgłosu niż akcje wielu innych mało znanych NGO – ocenia w rozmowie z portalem Wirtualnemedia.pl Monika Czaplicka.

Kampania #sexedpl potrwa przez najbliższe kilka tygodni. Jej realizacją zajmuje się Warsaw Creatives. Zarówno agencja, jak i gwiazdy w kampanie angażują się pro bono.

Dołącz do dyskusji: O seksie po polsku - #sexedpl daje nadzieję zmiany podejścia do edukacji seksualnej w naszym kraju (opinie)

18 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiekz postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
pytajnik
kto za to płaci?
odpowiedź
User
umiarkowany i rozsądny
Żenada roku.
odpowiedź
User
Kasia
Super zabezpiecz się bo twój partner/partnerka mógł od rana mieć już kilku/kilka partnerek. Żenada.
odpowiedź