„Sprawdź, czy nie szukasz” w reklamach Pracuj.pl (wideo)

Serwis rekrutacyjny Pracuj.pl planuje jesienną kampanię reklamową. Za planowanie i zakup mediów do działań przygotowanych przez agencje Brain i Scholz&Friends Warszawa odpowiada K2 Media.

bg
bg
Udostępnij artykuł:

Osią kampanii jest spot telewizyjny „Sprawdź, czy nie szukasz” namawiający do bycia na bieżąco z propozycjami od pracodawców. Ponadto kampania Pracuj.pl uzupełniona zostanie o działania w social mediach, a także odsłonę outdoorową opartą o hasła dopasowane do miejsc, w których zawisną billboardy. Przeprowadzone zostaną także działania eventowe: w pięciu miastach w Polsce (Warszawa, Kraków, Gdańsk, Poznań i Katowice).

Pracuj.pl będzie realizował kampanię także na swoich profilach na YouTube i Facebooku.

Autorem koncepcji i kreacji kampanii reklamowej Pracuj.pl jest agencja Scholz & Friends Warszawa, zaś autorem claimu „Sprawdź czy nie szukasz” agencja Brain.

Dom mediowy K2 Media zaplanował i kupuje media na potrzeby jesiennej kampanii. Poprzednia akcja reklamowa Pracuj.pl realizowana była przez dom mediowy MediaCom.

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Przeszukanie w Allegro. Pod lupą metody dostaw zakupów

Przeszukanie w Allegro. Pod lupą metody dostaw zakupów

Republika uruchomiła podcast. Rachoń rozmawia z Olechowskim

Republika uruchomiła podcast. Rachoń rozmawia z Olechowskim

Polityk PiS wycofuje się ze słów o Kolendzie-Zaleskiej. "Jest rzetelną i profesjonalną dziennikarką"

Polityk PiS wycofuje się ze słów o Kolendzie-Zaleskiej. "Jest rzetelną i profesjonalną dziennikarką"

Goniec ujawnił "szokujące rozmowy" ws. pedofilii. Prokuratura: stenogramy są sfałszowane

Goniec ujawnił "szokujące rozmowy" ws. pedofilii. Prokuratura: stenogramy są sfałszowane

"Zatrudniali dziesiątki osób, bo ruch rósł". Czy redakcje nadal potrzebują SEO-wców?

"Zatrudniali dziesiątki osób, bo ruch rósł". Czy redakcje nadal potrzebują SEO-wców?

Normalne okładki dziś oburzają. A przecież było o wiele gorzej [OPINIA]

Normalne okładki dziś oburzają. A przecież było o wiele gorzej [OPINIA]