Steffen Möller reklamuje maszynki Wilkinson jako „numer 1 w Niemczech”

W internecie i sklepach startuje kampania reklamowa maszynek do golenia Wilkinson z udziałem Steffena Möllera. Akcję, prowadzoną pod hasłem „Wilkinson.  Numer 1 w Niemczech!” przygotowały i realizują firmy Lubię to, MEC, Graf i Studio Prowokacja.

Tomasz Wojtas
Tomasz Wojtas
Udostępnij artykuł:

W kampanii maszynek Wilkinson Steffen Möller przekonuje, że golenie może być przyjemne. Udział Möllera, aktora i satyryka, znanego głównie z programu „Europa da się lubić” i serialu „M jak Miłość”, jest spójny z przesłaniem akcji wyrażonym w haśle „Wilkinson. Numer 1 w Niemczech!”. Kampania podkreśla, że popularność tej marki w Niemczech gwarantuje wysoką jakość jej produktów.

Reklamom towarzyszy akcja sprzedażowa oparta na modelu „Satysfakcja gwarantowana lub zwrot pieniędzy”.

Kampania obejmuje przede wszystkim internet (reklamy displayowe, działania na facebookowym profilu Wilkinsona, serwis SatysfakcjaWilkinson.pl) oraz punkty sprzedaży (materiały POS).

Akcja potrwa do końca sierpnia.

grafika

Koncepcję kreatywną kampanii przygotowała Lubię to - Social Media Agency, która realizuje też działania na Facebooku. Za produkcję materiałów POS i koordynację promocji konsumenckiej odpowiada agencja reklamowa Graf, działania public relations prowadzi agencja Studio Prowokacja, a planowaniem i zakupem mediów zajął się dom mediowy MEC.

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Przeszukanie w Allegro. Pod lupą metody dostaw zakupów

Przeszukanie w Allegro. Pod lupą metody dostaw zakupów

Republika uruchomiła podcast. Rachoń rozmawia z Olechowskim

Republika uruchomiła podcast. Rachoń rozmawia z Olechowskim

Polityk PiS wycofuje się ze słów o Kolendzie-Zaleskiej. "Jest rzetelną i profesjonalną dziennikarką"

Polityk PiS wycofuje się ze słów o Kolendzie-Zaleskiej. "Jest rzetelną i profesjonalną dziennikarką"

Goniec ujawnił "szokujące rozmowy" ws. pedofilii. Prokuratura: stenogramy są sfałszowane

Goniec ujawnił "szokujące rozmowy" ws. pedofilii. Prokuratura: stenogramy są sfałszowane

"Zatrudniali dziesiątki osób, bo ruch rósł". Czy redakcje nadal potrzebują SEO-wców?

"Zatrudniali dziesiątki osób, bo ruch rósł". Czy redakcje nadal potrzebują SEO-wców?

Normalne okładki dziś oburzają. A przecież było o wiele gorzej [OPINIA]

Normalne okładki dziś oburzają. A przecież było o wiele gorzej [OPINIA]