SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google RSS Twitter

„Alarm!” TVP1 krytykowany już przed emisją reportażu o korepetycjach, strajkujący nauczyciele w piosence dziękują TVN-owi

Przemysław Wenerski, szef programu „Alarm1” w TVP1, zapowiedział materiał mający pokazywać, że niektórzy ze strajkujących nauczycieli w czasie protestu udzielają korepetycji. Już przed emisją skrytykowała to część dziennikarzy. Natomiast grupa strajkujących nauczycieli nagrała piosenkę, w której dziękują Grupie TVN za wsparcie.

Nauczyciele w piosence z podziękowaniami dla TVN Article

- A może by tak umówić się na prywatne korepetycje ze strajkującymi nauczycielami? W godzinach, gdy trwa protest? Zrobiliśmy to w „Alarmie!” TVP1. Próby były owocne, kosztowne, ale bez faktur... - stwierdził Przemysław Wenerski w piątek wieczorem na Twitterze. Dodał, że materiał zostanie pokazany w programie w sobotę o godz. 20:10.

Już po tej zapowiedzi reportaż skrytykowali niektórzy dziennikarz aktywni na Twitterze. - W kolejnym odcinku magazyn śledczy TVP powinien ujawnić, że strajkujący nauczyciele na noc wykradają się ze szkoły i potajemnie śpią w domu, a po drodze jeszcze robią zakupy w coraz droższym dyskoncie. Po tym pozostanie już tylko zatrzymanie Broniarza przez ABW za terroryzm - ironizował Mikołaj Wójcik z „Faktu”. - Prowokowanie nauczycieli przez nieźle opłacanych, zadowolonych dziennikarzy publicznych mediów, do dorabiania korepetycjami w czasie strajku - za który będą mieli poobcinane i tak niskie pensje - przekracza nawet moje, nie najsubtelniejsze, granice smaku - napisała Barbara Kasprzycka z „Dziennika Gazety Prawnej”.

- Stacja telewizyjna, której prezenterzy  zarabiają po 50 tys. zł, robi materiał o tym, że nauczycielami są oszustami, bo nie wystawiają faktur za korepetycje (np. tacy, którzy w szkole dostają 1900 zł/mies.). To się później nie dziwmy, że zwykli ludzie naszym zawodem gardzą - skomentował Janusz Schwertner z Onetu. - Zamówić korepetycje u protestującego nauczyciela, żeby skompromitować nauczycieli - w TVP odrodził się nurt SB-cki, który - jak błędnie sądzono - dogorywał dokładnie 30 lat temu, w okolicy wyborów z 4 czerwca. Towarzysze od brudnej roboty młodsi, ale też zdolni do wszystkiego - ocenił Tomasz Lis z „Newsweek Polska”.

- To jest kompromitacja tego pana w niewyobrażalnej skali. Żeby robić taką prowokację, trzeba naprawdę albo nie myśleć, albo myśleć tylko o podlizaniu się władzy. Ale przynajmniej pan poglądy ma stałe - zawsze jest tam, gdzie są frukty. Czy TVN, czy TVP - bez różnicy - napisał do Wenerskiego Patryk Słowik z „Dziennika Gazety Prawnej”. - Mam mnóstwo zdjęć nauczycieli z wakacji, z kawiorem i owocami morza się znajdą, niech następca Ziemowita się do mnie zgłosi - stwierdził Bartek Bogusławski, też z „DGP”, nawiązując do tekstu Ziemowita Kossakowskiego zamieszczonego na portalu internetowym TVP.info w czasie strajku lekarzy rezydentów.

Kossakowski w artykule wytknął niektórym z protestujących lekarzy, że skarżą się na niskie zarobki, a w mediach społecznościowych chwalili się egzotycznymi podróżami i jedzeniem kanapek z kawiorem. Okazało się, że jedna z lekarek na opublikowanym zdjęciu była w trakcie misji humanitarnej.

Szef TVP.info Samuel Pereira przeprosił tę lekarkę (która zapowiedziała później pozwanie TVP), z Ziemowit Kossakowski został zawieszony przez zarząd publicznego nadawcy. Dwa miesiące później Komisja Etyki TVP oceniła jego tekst jako nierzetelny i stronniczy, a w połowie ub.r. Kossakowski rozstał się z TVP - po okresie zawieszenia nie przedłużono umowy z nim.

Inną opinię o materiale „Alarmu!” wyraził natomiast Marcin Dobski. - Z dziennikarskiego punktu widzenia świetny pomysł, ale oczywiście znajdzie się mnóstwo ludzi, którzy skrytykują - skomentował. - Świetny pomysł? Wiesz, że za korepetycje nie wystawia się faktur, prawda? - zapytał go Krzysztof Izdebski, prawnik związany z Fundacją ePaństwo. - Nie. Obaj panowie po prostu nie znają przepisów - skomentowała Dominika Długosz z Newsweek.pl.

- Przepisy dopuszczają udzielanie korepetycji prywatnie w godzinach strajku? ;) Ciekawe czy 1 na 10 nauczycieli odprowadza podatek - stwierdził Dobski. - Nauczyciele protestują w SWOICH godzinach pracy. Czy jest w miarę jasne co to oznacza? - odpowiedziała Długosz.

W sobotę południu na proflu twitterowym „Alarmu!” zamieszczono zwiastun materiału o wspieraniu strajku nauczycieli przez znane osoby.

Od startu emisji „Alarmu!” pod koniec lutego ub.r. do połowy lutego br. program oglądało przeciętnie 1,2 mln widzów (według danych Nielsen Audience Measurement).

Kilkuminutowy materiał z dwojgiem korepetytorów

Ostatecznie w sobotnim „Alarmie!” wyemitowano kilkuminutowy materiał pokazujący, jak młodo wyglądająca reporterka programu podała się za maturzystkę i umówiła na korepetycje z dwojgiem nauczycieli ze szkół uczestniczących w strajku. Z ukrytych kamer nagrała krótko, jak pedagodzy pytani o fakturę lub rachunek stwierdzali, że nie ma takiej możliwości. Z jednym reporterka ustaliła kilka kolejnych lekcji przed maturą.

W materiale nie ujawniono personaliów ani wizerunku nauczycieli. Prowadzący zaznaczył natomiast, że zgodnie z przepisami z tzw. konstytucji biznesu drobna działalność zarobkowa, przynosząca miesięcznie poniżej minimalnego wynagrodzenia, nie musi być rejestrowana i nie trzeba odprowadzać od niej podatku.

W „Alarmie!”  pokazano też kilka wypowiedzi telefonicznych od widzów i wpisów z fanpage’a facebookowego programu dotyczących protestu nauczycieli. Niektórzy krytykowali formę strajku (możliwość nieprzeprowadzenia egzaminów) i postawę szefa ZNP Sławomira Broniarza, a inna osoba zwróciła uwagę w kontekście korepetycji, że nauczyciele, podobnie jak choćby lekarze, w wolnym czasie mogą dorabiać w dowolny sposób.

Przemysław Wenerski krótko przed emisją programu odniósł się do komentarzy na temat zapowiedzi materiału o korepetycjach w czasie strajku. - Mam parę życzeń po odrobinie reakcji na tę zapowiedź „Alarmu!”. Uczniom - dobrych nauczycieli, którzy uczą - w szkole! Nauczycielom - dobrych zarobków, bez konieczności dorabiania na boku. Hejterom - mniej nienawiści, bo te obelgi i groźby świadczą o was. Dobrego wieczoru - stwierdził.

Grupa nauczycieli śpiewa podziękowania dla TVN

W piątek w mediach społecznościowych pojawiło się nagranie, w którym grupa strajkujących nauczycieli (nie udało nam się ustalić, z której szkoły) śpiewa piosenkę z podziękowaniami dla TVN, na melodię „Przeżyj to sam” zespołu Lombard.

- Podajesz prawdę bez emocji, z kamienną twarzą, rządowi wbrew. Gdziekolwiek jesteś, w dzień czy w nocy, wciąż trafiasz prosto do naszych serc. Gdy inni depczą naszą godność, po stronie prawdy dzielnie trwasz. I nie z daleka, bo tak lepiej, lecz do wytrwania zagrzewasz nas - śpiewają pedagodzy w drugiej zwrotce. - To TVN, czy 24 czy też nie - belfrów w Polsce wspierać chce - dodają w refrenie.

Jednocześnie krytykują telewizję publiczną. - TVP - telewizja, co Polaków skłócić chce - śpiewają w pierwszym refrenie.

W sobotę po południu, kiedy o piosence poinformowało już wiele mediów, została ona usunięta z YouTube'a. Jest natomiast nadal dostępna na profilach, gdzie ją skopiowano.

Od poniedziałku, kiedy zaczął się strajk, w każdym wydaniu „Faktów” TVN pokazywano po kilka materiałów na ten temat. Informowano nie tylko o przebiegu protestu i rozmowach ze stroną rządową, ale także o wsparciu dla strajkujących wyrażanym m.in. przez celebrytów.

W piątkowym wydaniu krytycznie zrelacjonowano wypowiedź marszałka Senatu Stanisława Karczewskiego, że powinno się pracować dla idei (podobnie Karczewski wypowiedział się w czasie protestu lekarzy rezydentów). - Marszałek Senatu miał dobre przeczucia, mówiąc, że zostanie ostro skrytykowany. Trudno się dziwić, bo jedno zdanie później powiedział, że „pracował, pracuje, i będzie pracował dla idei”. Stanisław Karczewski za pracę „dla idei” dostaje miesięcznie prawie 20 tysięcy złotych - stwierdził Grzegorz Kajdanowicz w zapowiedzi materiału.

W ostatnich dniach w mediach społecznościowych popularne były przeróbki piosenek, które publikowali niektórzy ze strajkujących nauczycieli. W piątek w „Faktach” pokazano materiał na poważnie na ten temat, przytaczając także fragmenty piosenek, w których nauczyciele śmiali się z minister edukacji Anny Zalewskiej. - Co gra w duszy nauczycieli? Sporo Perfectu, Lady Pank, Big Cyc, Dżem, Czesław Niemen i przeboje zagraniczne. Do wszystkich są nowe słowa, ale na jeden temat: warunków życia, pracy, zarobków i strajku nauczycieli. Posłuchać powinna minister edukacji - zapowiedział ten materiał prowadzący „Fakty”.

- Zwykły protest nauczyciele zamienili w protest song – stwierdziła autorka relacji Katarzyna Górniak. Zaznaczyła, że pedagodzy „w piątym dniu strajku nie mają już ochoty na żarty”.

 

Według danych Nielsen Audience Measurement w pierwszym kwartale br. główne wydanie „Faktów” w TVN oglądało średnio 3,14 mln osób, a w TVN24 BiS - 274,7 tys. Natomiast TVN24 zanotował średnią oglądalność minutową w wysokości 308,2 tys. widzów (po wzroście o 21,8 proc. w skali roku) i 4,41 proc. udziału w rynku oglądalności.

„Gazeta Wyborcza” wspiera fundusz strajkowy nauczycieli

Strajk nauczycieli otwarcie wspiera m.in. „Gazeta Wyborcza” - w poniedziałek rozdawano w 24 miastach jej darmowy dodatek o proteście, a w piątek na pierwszej stronie zamieszczono numer konta, na który można wpłacać pieniądze dla strajkujących nauczycieli. Wsparcie dla protestu wyraził też działający w Agorze związek zawodowy.

Natomiast w Społecznym Komitecie „Wspieram Nauczycieli”, który ma wspierać zbiórkę pieniędzy dla strajkujących pedagogów, są m.in. Jacek Żakowski z „Polityki”, Wojciech Maziarski z „Gazety Wyborczej”, Szymon Hołownia (związany z TVN i „Tygodnikiem Powszechnym” oraz Piotr Pacewicz z OKO.press.

Natomiast w piątek „Gazeta Wyborcza” ogłosiła, że teraz wpływy z prenumerat cyfrowych dziennika będą przekazywane na fundusz dla strajkujących nauczycieli. „GW” zrealizowała kilka podobnych akcji, w których przychody z takich prenumerat przeznaczano na cele społeczne: na początku ub.r. uzyskano 37,5 tys. zł dla Kampanii Przeciw Homofobii, Centrum Praw Kobiet i Stowarzyszenia Interwencji Prawnej, a rok wcześniej - 44,3 tys. zł na sadzenie drzew.

Pod koniec lutego br. na pierwszej stronie „Gazety Wyborczej” przyjęte już podwyżki dla nauczycieli, wojskowych i pielęgniarek przedstawiono jako przykłady tego, że „PiS hojnie rozdaje nasze pieniądze”. W dniu publikacji tego wydania skrytykowało to wielu dziennikarzy, m.in. Justyna Suchecka zajmująca się w „GW” tematyką edukacyjną. Redakcja dziennika przeprosiła za błędny opis tej infografiki.

Według danych ZKDP w ub.r. średnia sprzedaż ogółem „Gazety Wyborczej” wynosiła 94 527 egz., o 14,8 proc. mniej niż rok wcześniej. https://www.wirtualnemedia.pl/artykul/sprzedaz-dziennikow-2018-rok-fakt-gazeta-wyborcza Z prenumeraty cyfrowej „GW” na koniec ub.r. korzystało 170,5 tys. internautów, o 37 tys. więcej niż rok wcześniej. W styczniu br. portal Wyborcza.pl miał 8,35 mln realnych użytkowników i 79,97 mln odsłon (według badania Gemius/PBI).

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: „Alarm!” TVP1 krytykowany już przed emisją reportażu o korepetycjach, strajkujący nauczyciele w piosence dziękują TVN-owi

38 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
es
Niech strajkują do lipca, aż dostaną wypowiedzenia
84 41
odpowiedź
User
Na Eurowizję z nimi
Dostałem RAKA
Pięknie się nauczyciele zaorali. Spór przestał być merytoryczny - a stal się polityczny.
72 33
odpowiedź
User
Fan
Brawa dla całej redakcji: Przemysław Wenerski Marta Matuszak Aleksandra Marciniak Michał Fit Ewa Sitarska Kuś. Pokazaliśmy odważnie prawde! Trzymajcie się!
58 73
odpowiedź
User
Prosba
sorki tylko jedno zdanie do nauczycielstwa - nie wrzucajcie filmikow na yt bo dzieciaki bedą miały z tego beke na lata
71 17
odpowiedź
User
Gość
Niech strajkują do lipca, aż dostaną wypowiedzenia

A w miejsce 50% zwolnionych nauczycieli da się katechetów?
40 35
odpowiedź