SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

„Super Express” wykorzystał prywatne materiały korespondenta PAP w tekście o bankiecie noblowskim

Korespondent PAP w Sztokholmie, Daniel Zysk, zarzuca redakcji „Super Expressu” (Grupa ZPR Media) bezprawne opublikowanie prywatnych materiałów z bankietu po wręczeniu nagród Nobla. - To chamstwo, kradzież i brak szacunku - komentuje dziennikarz. Monika Polewska, rzecznik prasowa wydawnictwa zapewnia nas, że sprawa jest wyjaśniana, ale redakcja powstrzymuje się od komentarza.

Article

Daniel Zysk, korespondent Polskiej Agencji Prasowej od ponad 10 lat, w sobotę stwierdził na Facebooku, że jego prywatne materiały i informacje z bankietu noblowskiego zostały wykorzystane przez redakcję „Super Expressu” do zrobienia zdjęciowej rozkładówki. Dziennikarz podkreślił, że nastąpiło to bez jego zgody, a nawet bez wiedzy.

- To chamstwo, kradzież i brak szacunku dla mojej pracy. Jak to możliwe, że wykorzystano moje zdjęcia i informacje do publikacji bez mojej zgody? Czy ktoś skontaktuje sie ze mną z redakcji w tej sprawie? - napisał korespondent PAP. Na rozkładówkę gazety trafiły m.in. zdjęcie Olgi Tokarczuk i dań serwowanych na bankiecie, a także informacje o środkach transportu i zaserwowanym menu.

 

W rozmowie z portalem Wirtualnemedia.pl Daniel Zysk podkreśla, że cała sytuacja jest mocno niezręczna, tym bardziej że swoje informacje i fotografie zamieścił na zamkniętym profilu facebookowym, niedostępnym osobom postronnym. - Robiłem te zdjęcia podczas bankietu noblowskiego jako osoba prywatna. Zostałem zaproszony przez Akademię Szwedzką jako gość. Jest mi przykro, że zostały udostępnione przez gazetę i w ten sposób upublicznione - mówi. Zaznacza też, że redakcja „Super Expressu” miała możliwość skontaktowania się z nim przed publikacją, choćby dlatego, że zna się z wicenaczelnym „SE” Hubertem Biskupskim ze wspólnej pracy w „Życiu Warszawy”.

Hubert Biskupski nie odpowiedział na naszą prośbę o skomentowanie tej sytuacji. Rzeczniczka prasowa ZPR Media, Monika Polewska, zapewnia nas, że sprawa jest właśnie wyjaśniana wewnątrz wydawnictwa. - Postaramy się wyjaśnić ją jak najszybciej - mówi Polewska.

W październiku 2019 roku średnia sprzedaż ogółem „Super Expressu” wyniosła 110 595 egz., o 2,18 proc. mniej niż rok wcześniej.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: „Super Express” wykorzystał prywatne materiały korespondenta PAP w tekście o bankiecie noblowskim

10 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
no cóż...
W wyścigu szczurów nie ma żadnych reguł.
23 0
odpowiedź
User
Procurent
Robił zdjęcia prywatnie i wrzucał je na profil na fejsie?
Idiota czy cwaniak liczący, że ktoś udostępni i zapłaci odszkodowanie?
0 16
odpowiedź
User
XYZ
@Procurent - możesz to jakoś wyjaśnić? Prywatne zdjęcia na prywatnym a nie publicznym profilu. Tylko spróbuj bez obrażania nikogo...
12 0
odpowiedź
User
Procurent
@Procurent - możesz to jakoś wyjaśnić?


Nie ma czegoś takiego jak prywatny profil FB.
Doświadczony dziennikarz powinien to wiedzieć i rozumieć, że jakiekolwiek byłyby ustawienia profilu, zawsze ktoś ma do niego dostęp i może dowolne treści pobrać i podać dalej.


Pomijam fakt, że fb staje się ich licencjobiorcą.
2 10
odpowiedź
User
XYZ
@Procurent - może podać dalej, ale w tej samej przestrzeni, czyli np. udostępnia na FB. A wyjęcie z niego tej treści i wykorzystanie jej w innej przestrzeni plus korzyść majątkowa to już inna bajka jest...
10 0
odpowiedź