SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Szef Amazona w Polsce sugeruje „Gazecie Wyborczej” pozew po krytycznych tekstach Adriany Rozwadowskiej

Rodrigo Zapata, dyrektor generalny Amazona w Polsce, skierował do redakcji „Gazety Wyborczej” pismo, w którym wyliczył swoje zastrzeżenia do artykułów Adriany Rozwadowskiej o tym koncernie. - Dotychczasowe publikacje red. Adriany Rozwadowskiej naruszają dobra osobiste Amazon. Uprzejmie prosimy o zaprzestanie tych działań. W przeciwnym razie zmuszeni będziemy przekazać tę sprawę prawnikom i dochodzić swoich praw na drodze sądowej - zapowiedział Zapata.

Adriana Rozwadowska, fot. Wyborcza.pl Article

Adriana Rozwadowska w „Gazecie Wyborczej” zajmuje się przede wszystkim tematyką rynku pracy (m.in. związków zawodowych) i polityki społecznej. Opisywała też działalność Amazona, który w Polsce ma cztery centra logistyczne i buduje piąte.

Związek polskich pracowników koncernu wiele razy skarżył się na trudne warunki pracy. Na początku sierpnia zakładowa NSZZ „Solidarność” zaapelowała o zajęcie się tą sprawą do Stevena Harmana, szefa Amazona w Europie. Natomiast pod koniec lipca minister rodziny, pracy i polityki społecznej zwróciła się do Głównego Inspektora Pracy o podjęcie działań kontrolnych w centrach Amazona w naszym kraju.

16 sierpnia w „Gazecie Wyborczej” zamieszczono artykuł Adriany Rozwadowskiej „Oczekują maksimum, dają minimum. Dlaczego mam obsesję na punkcie Amazona, Ubera, Ryanaira?”. Dziennikarka analizowała zagrożenia dla pracowników i rynku pracy, które wynikają z modeli operacyjnych, m.in. w zakresie organizacji pracy, stosowanych przez koncerny wymienione w tytule. Zwróciła uwagę, że chociaż Amazon notuje rekordowe wyniki finansowe, a jego szef i właściciel Jeff Bezos należy do najbogatszych ludzi świata, firma w ub.r. nie zapłaciła w USA nic z tytułu podatku dochodowego, a w Wielkiej Brytanii - prawie dwa razy mniej niż rok wcześniej (mimo że jej zysk wzrósł trzykrotnie).

- W tekście starałam się rzeczowo i przystępnie wyjaśnić, dlaczego dziennikarka intensywnie zajmuje się Amazonem, Uberem, Ryanairem: bo to ponadnarodowe korporacje, które wpływają na nasze życie na równi z państwami, w których żyjemy. Pada w nim wiele przykładów takiego wpływu Amazona - do wszystkich źródeł linkuję - opisała Rozwadowska we wtorek na swoim profilu facebookowym. -

- Tydzień później na antenie TOK FM tłumaczyłam dzięki uprzejmości Agata Kowalska, z czym styka się dziennikarka pisząca nie o doskonałych produktach i zadziwiających technologiach sprzedawanych przez ponadnarodowe korporacje, ale o wpływie, jaki mają na pracowników i otoczenie. Czytelnicy i czytelniczki widzą rzadki efekt w postaci tekstu, nie mają zaś pojęcia, jak powstaje. A także, ile tekstów nie powstało - dodała.

Adriana Rozwadowska poinformowała, że we wtorek do redakcji „Gazety Wyborczej” trafiło pismo od Rodrigo Zapaty, dyrektora generalnego Amazona w Polsce. - Nie jest to sprostowanie, ale wyliczenie niektórych moich tekstów o Amazonie i wielokrotne nazwanie ich „stronniczymi” czy „nierzetelnymi” - zaznaczyła.

Przytoczyła też fragmenty pisma. „Podobnie rzecz ma się z szeregiem wypowiedzi red. Adriany Rozwadowskiej umieszczanych na jej oficjalnym profilu Facebook. Biorąc pod uwagę częstotliwość publikacji na temat Amazon powielających te same nierzetelne i nieprawdziwe informacje oraz brak reakcji na próbę ich sprostowania [nigdy nie było takiej próby - przyp. AR] przez Amazon można odnieść wrażenie, że mamy do czynienia z kampanią celowo godzącą w nasz wizerunek” - napisał szef Amazona w naszym kraju.

„Szanujemy niezależność dziennikarską i jesteśmy otwarci na merytoryczną krytykę. Musi ona jednak być rzetelna, rzeczowa, prawdziwa, a jej forma - adekwatna do stawianych zarzutów. Dotychczasowe publikacje red. Adriany Rozwadowskiej nie spełniają tych kryteriów i naruszają dobra osobiste Amazon. Uprzejmie prosimy o zaprzestanie tych działań. W przeciwnym razie zmuszeni przekazać tę sprawę prawnikom i dochodzić swoich praw na drodze sądowej” - dodał menedżer.

- W piśmie wspomniany jest także tekst „Oczekują maksimum, dają minimum”. Choć to publicystyka, tekst opiniowy, choć zawiera linki do wielu źródeł, p. Zapata stwierdza, że powtarzam w nim "nieprawdziwe i nierzetelne informacje" (a powtarzałam m.in. za „The Economist”, BBC, „NYT”). Amazon nie chce prostować więc faktów, ale wymowę moich tekstów i dobór źródeł - opisała Adriana Rozwadowska.

Przyznała, że wezwanie szefa Amazona do „zaprzestania działań” może mieć pewien wpływ na jej pracę. - Teraz za każdym razem, zanim napiszę cokolwiek o Amazonie, zastanowię się więcej niż do tej pory razy, bo nad każdym tekstem unosić się będzie widmo procesu. Cel więc osiągnął. - stwierdziła.

Rozwadowska dodała, że podobne pismo otrzymała Karolina Lewestam, felietonistka „Dziennika Gazety Prawnej”.

 

Niektórzy dziennikarze skrytykowali Amazon za skierowanie takiego pisma do dziennikarki „Gazety Wyborczej”. - Ten żenujący, ale i niebezpieczny moment, kiedy Amazon Polska ostrzega, że krytyka jego patologicznych praktyk przez Adrianę Rozwadowską spotka się z reakcją. Tak to jest, kiedy prasa musi zastępować państwo w kontroli kapitału - skomentował na Twitterze Tomasz Walczak z „Super Expressu”. - Dziennikarz ma patrzeć na ręce możnym tego świata. Nie tylko politykom, także biznesowi i działaczom społecznym - napisał Stefan Sękowski, publicysta „Do Rzeczy”.

Dlaczego szef Amazona w Polsce zdecydował się wysłać takie pismo? - Naszą intencją było zaadresowanie poważnych naruszeń, jakich dopuściła się dziennikarka, pisząc wiele nieprawdziwych informacji na nasz temat. Każdy, kto jest niesłusznie oskarżany, powinien móc się bronić - przekazało portalowi Wirtualnemedia.pl biuro prasowe polskiego oddziału koncernu.

Firma udostępniła też całe pismo w sprawie tekstów Adriany Rozwadowskiej.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Szef Amazona w Polsce sugeruje „Gazecie Wyborczej” pozew po krytycznych tekstach Adriany Rozwadowskiej

16 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Faz
Stracić takiego reklamodawcę? Na to Agora nie może sobie już pozwolić.
21 15
odpowiedź
User
as
Dlaczego żenujące? Wątpliwości mogą wyjaśnić w sądzie. Firma ma prawo się bronić, jeżeli dziennikarze piszą nieprawdę.
Agora jest dużym koncernem, ma pieniądze na prawników.
20 14
odpowiedź
User
olo
Jesteśmy warci >1bln to użyjemy naszych prawników, aby Wam pokazać kto rację, zrozumiano, czarny ludzie!!!
32 10
odpowiedź
User
a
Jesteśmy warci >1bln to użyjemy naszych prawników, aby Wam pokazać kto rację, zrozumiano, czarny ludzie!!!


Warci są tyle na papierze, bo zwyżkowanie kursu akcji jest jedyną możliwością zarobku skoro amazon nie wypłaca dywidendy, ponieważ po podsumowaniu roku nigdy nie ma zysków. Zyski wychodzą tylko w kwartałach, a potem kasę wydają i nie ma zysku. Jedną tąpnięcie w dostawie prądu, jakiś syf zadomowi się na ich serwerach i firma warta zero.
18 10
odpowiedź
User
hehe
Stracić takiego reklamodawcę? Na to Agora nie może sobie już pozwolić.


nie stracą reklamodawcy, bo gdzie będą się reklamować, że poszukują niewolników?
25 8
odpowiedź