SzukajSzukaj
dołącz do nasFacebookGoogleLinkedinTwitter

Jak mocno prezes Orlenu Daniel Obajtek ucierpiał wizerunkowo po tekstach "Gazety Wyborczej"

Po ujawnionych przez "Gazetę Wyborczą" nagraniach rozmów prezesa Orlenu Daniela Obajtka zarzucono mu, że jako wójt Pcimia popadł w konflikt interesów, a nawet naruszył prawo. Zdaniem ekspertów z branży public relations z tych publikacji wyłania się negatywny wizerunek człowieka o niechlubnej drodze zawodowej. - Gdyby rządziły tu normalne, biznesowe zasady to Daniel Obajtek powinien ustąpić ze stanowiska. Bo w sytuacjach kryzysowych tak poważnego kalibru zasady są nieubłagane. Jednak nie tym razem. Tu liczą się nie tyle wizerunkowe potrzeby Orlenu, co samego PiSu, a z ich perspektywy Obajtek jest człowiekiem z aurą niemal tak jasną, jak ta otaczająca Kurskiego - uważa Barbara Krysztofczyk, szefowa agencji Krystal Point.

Daniel Obajtek, prezes OrlenuArticle

W piątkowej „Gazecie Wyborczej” przytoczono rozmowę telefoniczną Daniela Obajtka z mężczyzną o imieniu Szymon pracującym dla spółki TT Plast. Według „GW” rozmowę przeprowadzono 27 sierpnia 2009 roku. Szymon pyta Obajtka o jego wuja, współwłaściciela firmy Elektroplast Romana Lisa, z którym ówczesny wójt Pcimia jest w sporze. Obajtek wulgarnie ocenia działalność biznesową Lisa.

Gazeta zastrzega, że przedstawia „tylko mały fragment nagrań telefonicznych rozmów Obajtka z czasów, gdy był wójtem Pcimia w Małopolsce”. - Na taśmach słychać, jak wydaje pracownikowi TT Plastu polecenia, zleca rozmowy z klientami, decyduje o urlopach - wyliczono.

Przypomniano, że ustawa o pracownikach samorządowych zabrania łączenia posady wójta z działalnością w biznesie, a za zatajenie informacji o prowadzeniu działalności gospodarczej grozi nawet do ośmiu lat więzienia.

Z kolei poniedziałek „GW” opisała, jak osoby spokrewnione z Danielem Obajtkiem znalazły wysokie posady w spółkach Skarbu Państwu (m.in. w Lotosie, Enerdze), po tym jak Daniel Obajtek został prezesem Energi, a w lutym 2018 roku Orlenu. To co najmniej kilka osób bliżej lub dalej z nim spokrewnionych.

Niechlubny przykład drogi zawodowej

Dr hab. Monika Kaczmarek-Śliwińska z Katedry Komunikacji Społecznej i Public Relations na Wydziale Dziennikarstwa, Informacji i Bibliologii Uniwersytetu Warszawskiego przyznaje wprost, że trudno jej uwierzyć, że Jarosław Kaczyński w momencie, gdy Daniel Obajtek obejmował fotel prezesa PKN Orlen nie znał historii opisanej przez „Gazetę Wyborczą”, tym bardziej że już w 2016 r. prokuratura miała dostęp do materiałów obciążających ówczesnego wójta Pcimia, a sama sprawa nie była nieznaną w obiegu medialnym.

- Nie wiem, czy ma to znaczenie dla prezesa PiS i to jest w tej sprawie jednym z aspektów mogących budzić grozę, przerażenie i bulwersować obserwatorów - zaznacza dr hab. Monika Kaczmarek-Śliwińska. - Wizerunek prezesa Obajtka wyłaniający się z publikacji „GW” jest zły i negatywny. Pokazujący niechlubny przykład drogi zawodowej, która z jednej strony przez ugrupowanie wspierające określana jest jako pełna sukcesów, ale z drugiej budzi wiele kontrowersji i rodzi liczne pytania- podkreśla.

Ekspertka uważa, że PKN Orlen po publikacjach „Gazety Wyborczej” ma duży wizerunkowy problem, ponieważ samo wydawanie oświadczeń w imieniu prezesa, a nie związanych z jego działaniem jako prezesa, lecz odnoszącym się do przeszłości, jest z pewnością niedogodnością.

- Czy spółka straci? Wizerunkowo spółka traciła już wcześniej, w momencie jej silnego upolitycznienia. Wizerunek prezesa Obajtka pogorszy się w oczach publiczności niechętnej mu, ale nie ma to dla niego żadnego znaczenia, ponieważ ten wizerunek już i tak wcześniej był kiepski. Generalnie osoby kojarzone z partią rządzącą, jak i jej przedstawiciele, od dawna stosują strategię grania na swój elektorat, więc druga strona społeczeństwa nie leży za bardzo w ich zainteresowaniu. Media publiczne z pewnością materiał „GW”, jak i liczne negatywne wypowiedzi opozycji czy komentatorów,  zgrabnie wytłumaczą chęcią niszczenia wizerunku prezesa Orlenu - przypuszcza nasza rozmówczyni.

Media prawicowe i publiczne taką strategię stosują od piątku. W "Wiadomościach" wyemitowano kilka materiałów podważających rzetelność artykułów "Gazety Wyborczej" o nagraniach z Obajtkiem. Sugerowano, że menedżer jest atakowany ze względu na sukcesy odnoszone ostatnio przez Orlen. Samą publikację określano jako "kolejny kapiszon Wyborczej".

Zaznacza też, że w obliczu zawartości ujawnionych taśm – a odnośnie ich prawdziwości nie ma zaprzeczenia – człowiek przyzwoity rezygnuje z funkcji prezesa, której zresztą wcześniej nie powinien przyjmować.

- Polecana przeze mnie strategia, która miałaby szansę poprawić wizerunek, nie spodobałaby się zainteresowanemu, ponieważ to strategia oparta na prawdzie: przyznaniu się, przeprosinach i wycofaniu się z życia publicznego. Po jakimś czasie funkcjonowania w niebycie publicznym byłaby szansa powrotu. Ale to moje idealistycznie naiwne życzenia, aby tak funkcjonowały osoby określane jako osoby publiczne. Dziś realia wyglądają inaczej - dysponenci i dzierżący władzę trzymają się jej kurczowo póki można, bo kolejna okazja może być oddalona - uważa dr hab. Monika Kaczmarek-Śliwińska.

Według Barbary Krysztofczyk, ekspertki ds. wizerunku i zarządzania sytuacją kryzysową, szefowej agencji szkoleniowo-konsultingowej Krystal Point ujawnione nagrania dotyczące Daniela Obajtka przede wszystkim zaburzają jego wizerunek jako poważnego, dojrzałego polityka.

Brzmi jak niedojrzały, niewychowany nastolatek

- Prezes Orlenu od jakiegoś już czasu kreuje się na męża stanu - uduchowionego, sprawnego, merytorycznego. Tymczasem słyszymy taśmy, gdzie Daniel Obajtek nie tylko mówi językiem rynsztokowym (przy nim taśmy Platformy to spotkania dyplomatów), ale po prostu brzmi jak niedojrzały, niewychowany nastolatek. Tego się nie da „ododsłuchać" - zauważa Barbara Krysztofczyk.

W ocenie ekspertki krótkookresowo te nagrania mogą nieco wytrącić z pionu pozycję prezesa Orlenu i przychylność dla niego Jarosława Kaczyńskiego, także w kontekście jego ewentualnej nominacji na premiera. Zwłaszcza, że - jak mówi - media takie jak „Gazeta Wyborcza” czy TVN będą w najbliższym czasie grać „Obajtkiem" tak często, jak centra handlowe grają „All I Want for Christmas" w grudniu.

- Jednak w dłuższej perspektywie nie sądzę, by to miało jakieś większe znaczenie dla wizerunku obozu władzy. Po pierwsze opozycja nie umie tak sprawnie jak prawica „mielić" tematów kryzysowych, by mogły one mieć realny wpływ na jakiekolwiek ważne zmiany. Po drugie PiS jest z kolei wyjątkowo sprawny jeśli chodzi o odpychanie i zasypywanie wszelkich problemowych treści - Kaczyński często np. wyjmuje wtedy ze swojej talii kartę jakichś tematów światopoglądowych i rzuca to na stół opinii publicznej przed nos. Żebyśmy się wszyscy mieli czym „zająć" na jakiś czas - komentuje Barbara Krysztofczyk.

Wizerunkowa pokuta w Radiu Maryja

Zdaniem szefowej Krystal Point człowiek o tak niejasnej przeszłości nie powinien stać na czele dużej, liczącej się także na rynkach zagranicznych spółki, jaką jest Orlen.

- Gdyby rządziły tu normalne, biznesowe zasady to Daniel Obajtek powinien ustąpić ze stanowiska. Bo w sytuacjach kryzysowych tak poważnego kalibru zasady są nieubłagane, jak na sali operacyjnej - jeśli jakaś kończyna zagraża całemu organizmowi, należy ją odciąć. Im szybciej tym lepiej. Jednak nie sądzę, by tym razem prezesowi Orlenu spadł choć włos z głowy. Tu bowiem liczą się nie tyle wizerunkowe potrzeby spółki paliwowej, co samego PiSu, a z ich perspektywy Obajtek jest człowiekiem z aurą niemal tak jasną, jak ta otaczająca Kurskiego. Zdobycie dla partii głosu mediów robi swoje – twierdzi Barbara Krysztofczyk.

W rozmowie z Wirtualnemedia.pl ekspertka podpowiada, że prezes Obajtek - by podreperować swój wizerunek - powinien udzielić obszernego wywiadu jakiemuś przychylnemu tygodnikowi, gdzie w prosty i dojrzały sposób przedstawiłby swoje stanowisko i percepcję sytuacji. Potem powinien się pokazać w towarzystwie 2-3 szanowanych dla prawicowego elektoratu polityków, w tym koniecznie Mateusza Morawickiego. Może też pójść do radia Rydzyka. - Czyli taki znany nam już wszystkim PiSowski standardzik. Działało wcześniej, podziała i tym razem - mówi Barbara Krysztofczyk.

Orlen: w tekście "GW" szereg bezpodstawnych sugestii i manipulacji

W piątek biuro prasowe Orlenu poinformowało w oświadczeniu, że artykuł „Taśmy Obajtka” zawiera „nieprawdziwe informacje, szereg bezpodstawnych sugestii i manipulacji, które wprowadzają w błąd opinię publiczną”.

- Stawiane w artykule tezy, niemające potwierdzenia w faktach, a oparte na nagraniach których pochodzenia, integralności, czasu i okoliczności utrwalenia nie sposób stwierdzić, uderzają w wizerunek PKN Orlen jak również naruszają dobre imię prezesa Daniela Obajtka. Publikacja ma na celu zdyskredytowanie prezesa zarządu spółki w momencie, gdy prowadzone są kluczowe inwestycje rozwojowe i procesy akwizycyjne" - napisano.

Podkreślono, że wobec Daniela Obajtka, pełniącego od lutego 2018 roku funkcję prezesa zarządu PKN Orlen, żaden sąd nie wydał wyroku stwierdzającego popełnienie jakiegokolwiek przestępstwa. "Zwracamy również uwagę, że zgodnie z przepisami oświadczenia majątkowe Prezesa Zarządu Daniela Obajtka były jawne do 2016 roku. Prezes Daniel Obajtek składał je rokrocznie od wejścia w życie przepisów obligujących go do tego – najpierw jako wójt, później jako prezes ARiMR" - podał PKN Orlen.

- Należy też podkreślić, że kontrolę oświadczeń majątkowych prezesa Daniela Obajtka za lata 2002-2013 przeprowadziło CBA i nie dopatrzyło się żadnych uchybień. W związku z tym, że w artykule wykorzystano fragmenty nagrań rozmów z bliżej nieokreśloną osobą, które dodatkowo powstały bez zgody oraz wiedzy prezesa PKN Orlen, poddamy je analizom prawnym" - czytamy w oświadczeniu.

Biuro prasowe spółki podało ponadto, że w ciągu ostatnich trzech lat Obajtek realizuje plan budowy silnego koncernu multienergetycznego. - Wzmocnione zostały spółki z Grupy ORLEN, które jeszcze kilka lat temu były przeznaczone do sprzedaży. Prowadzone są inwestycje rozwojowe w kluczowych obszarach działalności Koncernu, jak: rafineria, petrochemia, energetyka i detal. W ubiegłym roku Orlen przejął Grupę Energa i spółkę Ruch. Zaawansowany jest proces przejęcia Grupy Lotos. Spółka otrzymała również zgodę UOKiK na zakup od niemieckiego właściciela spółki Polska Press. Transakcja wkrótce zostanie sfinalizowana. W tym czasie prowadzona była również dywersyfikacja dostawy ropy do rafinerii Grupy ORLEN, co umożliwiło zmniejszenie wolumenów dostarczanego surowca z kierunku wschodniego - wyliczono.

Jak podkreślono w oświadczeniu, spółka szanuje niezależność mediów i obiektywne dziennikarstwo. - Sprzeciwiamy się natomiast uprawianiu dziennikarstwa, które w swoich materiałach wydaje wyroki, nie podejmując wcześniej rzetelnej próby potwierdzenia faktów i zdarzeń. Protestujemy przeciwko tendencyjnemu uprawianiu dziennikarstwa - zaznaczono.

Z kolei Tomasz Fortuna, prezes firmy TT Plast, stwierdził w oświadczeniu, że informacje w tekście „Taśmy Obajtka” są nieprawdziwe.

- Zaświadczam, że we wskazanym w artykule okresie, czyli od 17 lutego do 28 sierpnia 2009 r. Daniel Obajtek nie kierował spółką TT Plast, nie pełnił w niej żadnej funkcji i nie miał wpływu na jej działania biznesowe - podkreślił Fortuna.

Obajtek rządzi Orlenem od trzech lat

Daniel Obajtek jest prezesem PKN Orlen od lutego 2008 roku. Przedtem zarządzał inną państwową spółką Energa, a wcześniej, od listopada 2015 do marca 2017 roku, był szefem Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Funkcję wójta Pcimia pełnił w latach 2006-2015.

Orlen niedawno ogłosił dwie inwestycje w sektorze mediów. W listopadzie ub.r. objął 65 proc. udziałów Ruchu, którzy wcześniej umorzył większość zaległych zobowiązań. Pozostałe udziały Ruchu objęły inne państwowe spółki: PZU, PZU Życie i Alior Bank,

W pierwszej połowie lutego Orlen zapowiedział, że w ciągu pięciu lat przeobrazi 900 kiosków Ruchu w sklepy Orlen w Ruchu, w których oprócz prasy będą oferowane produkty spożywcze i gastronomiczne.

W grudniu koncern ogłosił przejęcie wydawnictwa Polska Presse od niemieckiego Verlagsgruppe Passau. Na początku lutego otrzymał od prezesa UOKiK-u bezwarunkową zgodę na tę transakcję. Zapowiedział, że chce ją sfinalizować w ciągu miesiąca.

Kupno Polska Press Przez Orlen bardzo pozytywnie ocenił prezes PiS i wicepremier Jarosław Kaczyński. - Uważam, że jest jedna z najlepszych wiadomości, którą usłyszałem w ciągu ostatnich lat. To pierwszy krok w drugą stronę - stwierdził w rozmowie z Telewizją wPolsce.pl.

Przy okazji skomplementował Daniela Obajtka. - To przede wszystkim niezwykły człowiek, jeżeli chodzi o talent organizacyjny, dynamikę, łatwość podejmowania słusznych, celnych decyzji. W tym naszym zbiorze osób, które mogą zrobić dla społeczeństwa w szerszym znaczeniu tego słowa coś dobrego, jest bardzo wyróżniającą się postacią - powiedział.

Pod koniec grudnia ub.r. Daniel Obajtek otrzymał od tygodnika „Sieci” tytuł Człowieka Wolności. W ostatnich miesiąca był wymieniany jako kandydat na nowego premiera, sam zapewniał, że nie ma planów wejścia do polityki.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Jak mocno prezes Orlenu Daniel Obajtek ucierpiał wizerunkowo po tekstach "Gazety Wyborczej"

19 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiekz postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
beata
To co wyprawia Wyborcza i TVn jest niesmaczne. jest gdzies granica wyrazania opinii oceny, uwazam, ze ta granica zostala przekroczona. satysfakcja dziennikarzy i brak rzetelnosci, bo z calym szacunkiem to byl juz lincz bez konkretow i prawdy. Niebywale . Niestety niech bedzie swiety ten kto nic nie ma na sumieniu. W przypadku TVN tego nie mozna powiedziec. Wystarczy przeczytac list operatora i list pracownikow. To sa realne problemu mediow. Hipokryzja i walka polityczna.
odpowiedź
User
Marcel
W wielu punktach nie zgadzam sie z Pania Kaczmarek - Sliwinska. Mysle , ze jets teoretykiem PR bez doswiadczenia w praktyce. Oczywiscie latwo sie wypowiadac i oceniac. Natomiast to o czym mowi nie jest trescia do broszury z Politechniki Koszalinskiej a wojna z wykorzystaniem mediow do osiagniecia celu, ktorym jest zniszczenie czlowieka. No chyba ze Pani swiadomie wpisuje sie w ta narracje a to juz nie jest obiektywna ocena. a element walki.
odpowiedź
User
Janek Kos
beata - tak bronisz obajtka bo myślisz ze robotę ci załatwi ?

inne taśmy na innych polityków było wtedy ok ? wtedy dziennikarze gw i tvn byli cacy , dzis wyszły tasmy na twojego towazysza i jest już beee
odpowiedź