Kolejna odsłona rozpoczętego prawie dwa lata temu sporu Zygmunta Solorza z trójką dzieci o warunki sukcesji w jego imperium biznesowym odbyła się przy okazji walnego zgromadzenia podsumowującego działalność grupy Cyfrowy Polsat w zeszłym roku.
Na walnym w zeszły poniedziałek nie udzielono absolutorium Zygmunt Solorzowi i jego żonie jako byłym członkom rady nadzorczej firmy oraz jej byłemu prezesowi Mirosławowi Błaszczykowi. Zdecydowano zgodnie z rekomendacją rady nadzorczej, która do swojego raportu dodała załącznik przygotowany przez jej komitet audytu.
Solorz i Kulka odpowiedzieli na zarzuty rady nadzorczej
Jak szczegółowo relacjonowaliśmy, w owym załączniku opisano, że od kwietnia do lipca 2025 roku w grupie Cyfrowy Polsat miało dojść do próby wrogiego przejęcia. Wskazano operacje o kryptonimach Overlord i Underlord, które miały doprowadzić do objęcia kontroli nad Telewizją Polsat i Polkomtelem przez podmiot zewnętrzny. Zaznaczono, że nie udało się to dzięki interwencji sygnalisty.

Opisano, że w operacje byli zaangażowani Justyna Kulka, a także Radosław Kwaśnicki oraz Karol Szymański, współpracujący z kancelarią RKKW, która wiosną zeszłego roku zaczęła obsługiwać Zygmunta Solorza w sporze o sukcesję.
W poniedziałek na początku obrad walnego prawnicy Zygmunta Solorza i Justyny Kulki odczytali ich obszerne listy do akcjonariuszy odnoszące się do sprawozdania rady nadzorczej. Oboje podkreślili, że zarzut próby wrogiego przejęcia jest bezpodstawny. – Ani ja, ani moja żona nigdy nie zainicjowaliśmy ani nie próbowaliśmy dokonać żadnego wrogiego przejęcia kontroli nad spółkami zależnymi Cyfrowego Polsatu – zapewnił Solorz.
– Z dokumentów złożonych w różnych postępowaniach wynika, że załącznik numer 1 do sprawozdania rady nadzorczej powstał w oparciu o fragmenty mojej prywatnej korespondencji, w tym wymienianej z żoną oraz z moimi doradcami prawnymi w sporach dotyczących moich dzieci i fundacji. Zostały one uzyskane bez mojego upoważnienia, a ich część została nawet przekazana bez mojej wiedzy i zgody osobom trzecim – dodał miliarder.

Zaraz po oddaleniu uchwał o absolutorium dla Solorza i Kulki ich przedstawiciel odczytał analogiczne stanowisko, w którym wyraził sprzeciw wobec takich decyzji akcjonariuszy. – Nie istnieją żadne rzeczywiste i merytoryczne przesłanki takiej decyzji, nie zostały one zresztą nawet zasygnalizowane ani przed, ani podczas walnego zgromadzenia – podkreślił.
Zapowiedział, że Zygmunt Solorz, tak samo jak Kulka, "może zostać zmuszony do podjęcia odpowiednich działań prawnych, w tym wytoczenia przeciwko Cyfrowemu Polsatowi stosownego powództwa o naruszenie dóbr osobistych, co stanowić będzie adekwatną reakcję w zaistniałej sytuacji".
Cyfrowy Polsat: dowody uzyskane legalnie
W piątek Cyfrowy Polsat wydał oświadczenie w odpowiedzi na listy Zygmunta Solorza i Justyny Kulki, podpisane przez jej prezesa Piotra Żaka, członka zarządu Bartłomieja Drywę i prokurenta Marcina Tańskiego.

Firma zapewniła, że w swoim rocznym sprawozdaniu finansowym prawidłowo przedstawiła stan faktyczny i prawny dotyczący własności i kontroli nad samą spółką i w konsekwencji całą grupą kapitałową. – Dotyczy to w szczególności przedstawienia podmiotu, który faktycznie, pośrednio, posiada większość głosów na Walnym Zgromadzeniu Cyfrowego Polsatu S.A. i sprawuje kontrolę nad Cyfrowym Polsatem S.A. w znaczeniu formalnym i prawnym. Tym podmiotem jest TiVi Foundation z siedzibą w Liechtensteinie – podkreślono.
Wskazano, że podstawą są informacje przekazane przez TiVi Foundation (Cyfrowy Polsat upublicznił je w komunikacie giełdowym 18 sierpnia 2025 roku), a firma konsultowała się też ze swoim audytorem i postąpiła zgodnie z wytycznymi ESMA.
Firma podkreśliła też, że "jest w posiadaniu dowodów potwierdzających podjęcie działań w celu pozbawienia Cyfrowego Polsatu S.A. kontroli korporacyjnej nad jej kluczowymi aktywami: Polkomtel sp. z o.o., Telewizją Polsat sp. z o.o. i Netia S.A". Dodano, że "wszystkie dowody dotyczące tych działań zostały uzyskane przez Spółkę w sposób legalny".

Niebawem sąd konstytucyjny rozpatrzy skargę Zygmunta Solorza
W liście do akcjonariuszy Zygmunt Solorz podkreślił, że wbrew stwierdzeniom ze sprawozdania Cyfrowego Polsatu postępowania sądowe w Liechtensteinie dotyczące statutu TiVi Foundation (czyli w praktyce warunków sukcesji w jego imperium biznesowym) nie zostały zakończone. – Wyrok z dnia 23 grudnia jest przedmiotem skargi do Trybunału Konstytucyjnego Liechtensteinu, która pozostaje nierozpoznana i jest w toku. Nie jest to zresztą jedyne postępowanie, w którym zostanie rozstrzygnięta wewnętrzna sytuacja fundacji – wskazał.
Cyfrowy Polsat w piątek wyraził odmienne stanowisko, podkreślając, że jego władze "w sposób rzetelny i prawidłowy przedstawiły stan prawny dotyczący sporu sądowego pomiędzy panem Zygmuntem Solorzem z jednej strony, a panem Tobiasem Solorzem, panią Aleksandrą Żak i panem Piotrem Żakiem z drugiej".

– Powództwa pana Zygmunta Solorza skierowane przeciwko jego dzieciom i TiVi Foundation zostały w całości oddalone zarówno przez sąd I instancji, jak i przez sąd apelacyjny. W związku z tym wyrok w tej sprawie jest prawomocny i wykonalny – wskazała firma.
Zaznaczyła, że w sprawozdaniu podała informację o skardze skierowanej do sądu konstytucyjnego przez Zygmunta Solorza, dodając, że owa skarga "ma charakter nadzwyczajny i pozainstancyjny". Zapewniła, że "jeżeli otrzyma informację od TiVi Foundation o zakończeniu tego postępowania, to przekaże tę informację do wiadomości akcjonariuszy".
Do tego wątku odniosła się także rada TiVi Foundation w odpowiedziach na pytania Cyfrowego Polsatu skierowanych w czwartek. W radzie są związani od lat z holdingiem Zygmunta Solorza Tomasz Szeląg i Jarosław Grzesiak (ten drugi na prawie dwa lata zniknął z władz ważnych spółek razem z synami Solorza, co zapowiedział sam miliarder) oraz wyznaczony przez sąd kurator Peter Schierscher jako przewodniczący.

Rada podkreśliła, że orzeczenie sądu drugiej instancji z 23 grudnia jest ostateczne i wiążące, a skarga konstytucyjna tego nie zmienia. – Trybunał Konstytucyjny nie jest zwykłą instancją apelacyjną, lecz nadzwyczajnym organem odwoławczym, którego kompetencje ograniczają się wyłącznie do rozpatrywania naruszeń praw konstytucyjnych. Nie bada on "słuszności" orzeczenia pod względem merytorycznym ani nie rozpatruje alternatywnych interpretacji prawa powszechnego – napisała rada.
Według niej "postępowanie przed Trybunałem Konstytucyjnym nie ma żadnego wpływu na wiążący i ostateczny charakter wyroku". Rada podała też, że termin niepublicznej rozprawy, podczas której Trybunał Konstytucyjny rozpatrzy skargę Solorza, wyznaczono na 30 czerwca.
Co Zygmunt Solorz możea w TiVi Foundation?
Zygmunt Solorz w swoim liście zapewniał, że nadal jest "jedynym kuratorem i beneficjentem TiVi Foundation, która poprzez spółkę Reddev Investments posiada kontrolny pakiet akcji Cyfrowego Polsatu".

– Sugerowanie w omawianych raportach (sprawozdaniach grupy Cyfrowy Polsat i jej organów – przyp.), że w 2025 roku zmienił się w odniesieniu do spółki podmiot dominujący w rozumieniu ustawy o ofercie publicznej jest moim zdaniem twierdzeniem nieprawdziwym i wprowadzającym błąd przedstawiającym wadliwie strukturę właścicielską – ocenił miliarder. Podkreślił, że kurator ma prawo do wyrażania zgody i zgłaszania wniosków w sprawach dotyczących działalności fundacji, a wszystkie uchwały rady fundacji wymagają pisemnej zgody.
Z tym również nie zgadza się rada TiVi Foundation. Powołując się na statut fundacji wskazała, że to rada – jako jedyny organ do zarządzania i reprezentowania fundacji – zarządza jej bieżącą działalnością, odpowiadając za administrowanie aktywami i zyskami.
Natomiast statut fundacji stanowi, że kurator pełni wyłącznie funkcję organu doradczego, nie ma zaś uprawnień do podejmowania decyzji i do reprezentowania fundacji. – Zgodnie z art. 9 ust. 1 statutu, regulamin wewnętrzny może jedynie przewidywać, że niektóre uchwały rady fundacji podlegają kontrasygnacie kuratora. Ponadto to uprawnienie jest ograniczone celem i interesami fundacji. W przypadku nadużycia tego prawa może ono podlegać kontroli sądowej i ewentualnym środkom nadzorczym – opisano.

– Pomimo, że kurator ma prawo do kontrasygnowania uchwał rady fundacji, nie oznacza to, że kuratora można uznać za organ zarządzający fundacją. Jeżeli cel i interesy fundacji tego wymagają, rada Fundacji jest zobowiązana do uchwalania i wdrażania odpowiednich uchwał bez kontrasygnaty kuratora – wskazano. – Żadne z uprawnień kuratora, zarówno obecnie obowiązujących, jak i zawieszonych, nie sprawiają, w opinii rady fundacji, że kurator jest podmiotem sprawującym kontrolę nad fundacją – podkreślono.
Zygmunt Solorz jako kurator fundacji został zawieszony przez sąd w Liechtensteinie 24 października 2024 roku. Rada zwróciła uwagę, że ostateczne zakończenie procesu sądowego, po wydaniu wyroku przez Trybunał Konstytucyjny, nie spowoduje, że miliarder automatycznie wróci na to stanowisko.
– Zawieszenie nie wygaśnie automatycznie po ostatecznym zakończeniu odpowiedniego postępowania podstawowego. Aby zawieszenie zostało uchylone, sąd musiałby wydać postanowienie na wniosek, od którego przysługiwałoby następnie odwołanie – stwierdziła.

Solorz w sporze z dziećmi o sukcesję
Ponad tydzień temu Zygmunt Solorz i Justyna Kulka nie dostali absolutorium z pełnienia funkcji członków rady nadzorczej firmy energetycznej ZE PAK (do niedawna jej pełną nazwą był Zespół Elektrowni Patnów-Adamów-Konin). Tam większościowym akcjonariuszem jest fundacja Solkomtel, tak jak TiVi przed laty założona przez miliardera w Liechtensteinie.
Kontroli nad obiema fundacjami dotyczy trwający od sierpnia 2024 roku spór Zygmunta Solorza z trójką jego dzieci o warunki sukcesji. Początkowo stanowiska w holdingu rozwijanym przez lata przez miliardera stracili jego synowie Piotr Żak i Tobias Solorz oraz współpracujący z nimi prawnik Jarosław Grzesiak (Żak pozostał jedynie prezesem Telewizji Polsat).
Za to od maja zeszłego roku, po orzeczeniu sądu pierwszej instancji w Liechtensteinie, szala zwycięstwa zaczęła przechylać się na stronę dzieci Solorza. W konsekwencji w lipcu Zygmunt Solorz został odwołany z funkcji szefa rad nadzorczych Cyfrowego Polsatu, Polkomtelu, Telewizji Polsat i Netii, a Mirosław Błaszczyk – ze stanowiska prezesa dwóch pierwszych z tych firm. Jesienią Solorz i jego żona Justyna Kulka zaliczyli serię dymisji z rad nadzorczych spółek zależnych Cyfrowego Polsatu, a także ZE PAK.

Kolejne roszady nastąpiły w drugiej połowie grudnia, po korzystnym dla dzieci biznesmena orzeczeniu drugiej instancji w procesie sądowym ws. sukcesji. Wówczas jego młodszy syn Piotr Żak został prezesem Cyfrowego Polsatu i ZE PAK, a Tobias Solorz i Aleksandra Żak, wraz z kilkoma innymi osobami, weszli do rad nadzorczych kluczowych firm obu holdingów.
Tyle zarabia Cyfrowy Polsat
Jak już szczegółowo informowaliśmy, w pierwszym kwartale 2026 roku cała grupa Cyfrowy Polsat wypracowała wzrost przychodów o 3 proc. do 3,63 mld zł (z czego te ze sprzedaży energii o 21,8 proc. do 376,9 mln zł), skorygowanego zysku EBITDA z 809,3 do 847 mln zł i zysku netto jednostki dominującej z 82,6 do 127,9 mln zł.
Segment mediów firmy, obejmujący głównie Telewizję Polsat, Eleven Sports i Interię, w zeszłym kwartale wypracował wzrost zewnętrznych przychodów o 1,8 proc. do 522 mln zł, z czego te z reklam telewizyjnych wyniosły 324 mln. Natomiast zysk nieco zmalał m.in. wskutek wyższych niż przed rokiem kosztów wynagrodzeń, marketingu i emisji.











