Przychody sprzedażowe grupy kapitałowej Dino Polska w czwartym kwartale 2025 roku były rekordowe w historii firmy: sięgnęły 8,9 mld zł, o 14,8 proc. więcej niż przed rokiem. Przy czym sprzedaż porównywalna, czyli bez uwzględnienia otwierania nowych sklepów w ciągu roku, zwiększyła się o 4,4 proc., przy inflacji cen żywności wynoszącej 4,7 proc.
Pierwszy raz od dawna sprzedaż porównywalna w sklepach Dino zwiększyła się słabiej od cen żywności. Co sprzedaje się w tej sieci? W każdej placówce jest zwykle 5 tys. różnych produktów (tzw. SKU). W 2025 roku 41 proc. sprzedaży zapewniały produkty świeże, 47 proc. – pozostałe produkty spożywcze, a 12 proc. – artykuły niespożywcze.

W całym 2025 roku przychody sprzedażowe grupy Dino Polska urosły o 14,9 proc. do 33,63 mld zł.
Już 3 tys. sklepów Dino
Na koniec 2025 roku działały 3 033 sklepy Dino o łącznej powierzchni 1,2 mln metrów kwadratowych, wobec 2 6988 placówek rok wcześniej i 2 406 na koniec 2023 roku.
Do Dino Polska należało też 12 centrów dystrybucyjnych, o siedem więcej niż na koniec 2020 roku.

Największe zagęszczenie sklepów Dino jest w województwie wielkopolskim i lubuskim (odpowiednio 17,6 i 19,6 placówki na 100 tys. mieszkańców), a najmniejsze – na Podkarpaciu (1,7) i w Małopolsce (2,5).
W czwartym kwartale 2025 roku zysk EBITDA grupy Dino Polska zmalał r/r o 2,8 proc. do 613,5 mln zł, a marża EBITDA – z 8,1 do 6,9 proc.

W całym minionym roku zysk EBITDA firmy poszedł w górę o 9,9 proc. do 2,55 mld zł, zysk operacyjny – z 1,19 do 2,04 mld zł, a zysk netto – z 1,51 do 1,56 mld.
Dino Polska negatywnie zaskoczyło giełdę
Grupa Dino Polska w czwartym kwartale 2025 roku wypracowała 477,3 mln zł zysku operacyjnego i 367,7 mln zysku netto przypisanego jednostce dominującej. Rynek kapitałowy spodziewał się znacznie więcej: średnie prognozy analityków spytanych przez PAP Biznes wynosiły 588,9 mln zł zysku operacyjnego i 456,4 mln czystego zysku.
Niższe od oczekiwań były też wyniki EBITDA: analitycy spodziewali się 721,2 mln zł zysku i równych 8 proc. marży.

– Pracujemy na to, aby wzrost sprzedaży LfL (czyli porównywalnej – przyp.) był wyższy niż osiągnięty w minionym roku, przy równoczesnej dużej dyscyplinie kosztowej – napisał w liście do akcjonariuszy Michał Krauze, członek zarządu Dino Polska.
– W 2026 r. zakładamy umiarkowanie pozytywny scenariusz. Deflacja, która zaznaczyła się pod koniec 2025 r., weszła w nowy rok i będzie przez pewien czas ważącą zmienną dla dynamiki sprzedaży. Konsument pozostaje ostrożny i wrażliwy cenowo. W tym otoczeniu priorytetem jest utrzymanie jak najwyższych wolumenów sprzedaży i uwagi klienta. Polityka cenowa w 2026 r. będzie temu podporządkowana, co oznacza, że marża EBITDA będzie jej bezpośrednią wypadkową – dodał.
Wyniki i plany Dino Polska mocno nie spodobały się inwestorom giełdowym: w piątek od początku notowań kurs spółki malał o nieco ponad 15 proc. Krótko przed godz. 12 spadek wynosił 17,4 proc.

Za akcję spółki płacono wówczas 33,26 zł, o 27,2 proc. mniej niż 12 miesięcy temu. Za to w szczycie w maju 2025 roku kurs przekroczył na krótko 55 zł.











