Dzieci w UE dłużej pod ochroną przed wykorzystywaniem w internecie. W oczekiwaniu na stałe przepisy

Parlament Europejski zagłosował w środę za przedłużeniem zasad, które pozwalają dostawcom usług przeszukiwać internet w celu wykrywania treści przedstawiających molestowanie seksualne dzieci, nawet jeśli narusza to prywatność użytkowników. Jednak okres ten przesunął się tylko do połowy przyszłego roku.

Justyna Dąbrowska-Cydzik
Justyna Dąbrowska-Cydzik
Udostępnij artykuł:
Dzieci w UE dłużej pod ochroną przed wykorzystywaniem w internecie. W oczekiwaniu na stałe przepisy
Dzieci z ochroną w UE

Unia Europejska nie uchwaliła jeszcze kompleksowych przepisów dotyczących walki z wykorzystywaniem seksualnym dzieci w internecie, europosłowie działają w oparciu o tymczasowe rozwiązanie. To tzw. tymczasowe rozporządzenie CSAM (ang. Child Sexual Abuse Material) umożliwiające platformom i wyszukiwarkom internetowym na wykrywanie, zgłaszanie i usuwanie materiałów przedstawiających wykorzystywanie seksualne dzieci w internecie.

Między prywatnością a bezpieczeństwem

Ponieważ przeszukiwanie serwisów w poszukiwaniu tego typu treści może wiązać się z naruszeniem obowiązujących w UE przepisów o prywatności użytkowników, eurodeputowani musieli znaleźć rozwiązanie umożliwiające obejście tej przeszkody. Przyjęte przez nich regulacje przejściowe wprowadziły więc tymczasowe odstępstwo od dyrektywy o prywatności i łączności elektronicznej.

Przejściowy charakter rozporządzenia oznacza jednak, że dostawcy usług mogą, ale nie muszą się zgadzać na wyszukiwanie takich treści, jest to więc dobrowolne, a nie obowiązkowe. Poza tym regulacje muszą być raz na jakiś czas przedłużane.

Obecne wygasają 3 kwietnia.

W środę Parlament Europejski zagłosował za przedłużeniem przepisów tymczasowych do sierpnia 2027 r. Europosłowie mają nadzieję, że do tego czasu uda im się wypracować wspólne ramy prawne nowych, już trwałych przepisów o zapobieganiu i zwalczaniu wykorzystywania seksualnego dzieci w sieci.

PE zaproponował też zmiany w przedstawionej przez KE propozycji przepisów, zaznaczając, że skanowanie stron nie powinno mieć zastosowania do prywatnych kanałów komunikacji; mowa tu o komunikatorach i rozmowach szyfrowanych typu end-to-end.

Stosowana przez platformy technologia powinna być wykorzystywana do wykrywania materiałów przedstawiających seksualne wykorzystywanie dzieci już zgłoszonych przez użytkowników lub odpowiednie organizacje, a środki powinny być ukierunkowane na tych użytkowników, którzy już znaleźli się na celowniku w ramach rozporządzenia CSAM.

Problem w tym, że państwa członkowskie, które przyjęły swoje stanowisko w sprawie tymczasowego rozporządzenia CSAM wcześniej, bo jeszcze pod koniec stycznia, chcą przedłużenia tymczasowych przepisów nie o rok jak PE, ale o dwa lata, czyli do 3 kwietnia 2028 r. Ich propozycja regulacji jest też zbieżna z pierwotnym wnioskiem Komisji Europejskiej i nie przewiduje zmian zaproponowanych w środę przed PE.

Jak poinformowały źródła UE, aby uniknąć luki prawnej prezydencja cypryjska zaproponowała jak najszybsze rozpoczęcie rozmów trójstronnych między europosłami, w tym z zespołem negocjacyjnym PE. Pierwsze spotkanie zaplanowano już na czwartek 12 marca.

Źródło: PAP

Mediateka — katalog branżowych firm

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

"To się skończy linczem". Cienkowska wyjaśniła, dlaczego nie ma otwartych konkursów w TVP

"To się skończy linczem". Cienkowska wyjaśniła, dlaczego nie ma otwartych konkursów w TVP

Znowu to zrobili. Oslo tym razem reklamuje się musicalem

Znowu to zrobili. Oslo tym razem reklamuje się musicalem

Temu z największą liczbą reklam na Facebooku i Instagramie. Biedronka liderem zasięgu, reklama drożeje

Temu z największą liczbą reklam na Facebooku i Instagramie. Biedronka liderem zasięgu, reklama drożeje

Trzy nowe kanały telewizyjne za darmo w streamingu

Trzy nowe kanały telewizyjne za darmo w streamingu

Więcej niż nazwa. Partnerstwo, które zmienia Arenę
Materiał reklamowy

Więcej niż nazwa. Partnerstwo, które zmienia Arenę

Serwis nowego właściciela TVN podnosi ceny. Pierwsza taka decyzja po transakcji

Serwis nowego właściciela TVN podnosi ceny. Pierwsza taka decyzja po transakcji