Unia Europejska nie uchwaliła jeszcze kompleksowych przepisów dotyczących walki z wykorzystywaniem seksualnym dzieci w internecie, europosłowie działają w oparciu o tymczasowe rozwiązanie. To tzw. tymczasowe rozporządzenie CSAM (ang. Child Sexual Abuse Material) umożliwiające platformom i wyszukiwarkom internetowym na wykrywanie, zgłaszanie i usuwanie materiałów przedstawiających wykorzystywanie seksualne dzieci w internecie.
Między prywatnością a bezpieczeństwem
Ponieważ przeszukiwanie serwisów w poszukiwaniu tego typu treści może wiązać się z naruszeniem obowiązujących w UE przepisów o prywatności użytkowników, eurodeputowani musieli znaleźć rozwiązanie umożliwiające obejście tej przeszkody. Przyjęte przez nich regulacje przejściowe wprowadziły więc tymczasowe odstępstwo od dyrektywy o prywatności i łączności elektronicznej.

Przejściowy charakter rozporządzenia oznacza jednak, że dostawcy usług mogą, ale nie muszą się zgadzać na wyszukiwanie takich treści, jest to więc dobrowolne, a nie obowiązkowe. Poza tym regulacje muszą być raz na jakiś czas przedłużane.
Obecne wygasają 3 kwietnia.
W środę Parlament Europejski zagłosował za przedłużeniem przepisów tymczasowych do sierpnia 2027 r. Europosłowie mają nadzieję, że do tego czasu uda im się wypracować wspólne ramy prawne nowych, już trwałych przepisów o zapobieganiu i zwalczaniu wykorzystywania seksualnego dzieci w sieci.
PE zaproponował też zmiany w przedstawionej przez KE propozycji przepisów, zaznaczając, że skanowanie stron nie powinno mieć zastosowania do prywatnych kanałów komunikacji; mowa tu o komunikatorach i rozmowach szyfrowanych typu end-to-end.
Stosowana przez platformy technologia powinna być wykorzystywana do wykrywania materiałów przedstawiających seksualne wykorzystywanie dzieci już zgłoszonych przez użytkowników lub odpowiednie organizacje, a środki powinny być ukierunkowane na tych użytkowników, którzy już znaleźli się na celowniku w ramach rozporządzenia CSAM.

Problem w tym, że państwa członkowskie, które przyjęły swoje stanowisko w sprawie tymczasowego rozporządzenia CSAM wcześniej, bo jeszcze pod koniec stycznia, chcą przedłużenia tymczasowych przepisów nie o rok jak PE, ale o dwa lata, czyli do 3 kwietnia 2028 r. Ich propozycja regulacji jest też zbieżna z pierwotnym wnioskiem Komisji Europejskiej i nie przewiduje zmian zaproponowanych w środę przed PE.
Jak poinformowały źródła UE, aby uniknąć luki prawnej prezydencja cypryjska zaproponowała jak najszybsze rozpoczęcie rozmów trójstronnych między europosłami, w tym z zespołem negocjacyjnym PE. Pierwsze spotkanie zaplanowano już na czwartek 12 marca.
Źródło: PAP










