W rozmowie z portalem Panyi powiedział, że źródła w węgierskim rządzie ostrzegły go, że jego rozmowy zostały przechwycone i przekazane wywiadowi, a następnie rząd miał je wykorzystać do zdyskredytowania go.
Dziennikarz dodał, że kampania przeciwko niemu stała się "bardziej agresywna", gdy portal śledczy Direkt36 opublikował w zeszłym roku artykuł Panyiego o węgierskim agencie wywiadu, który próbował zwerbować urzędników pracujących dla Komisji Europejskiej.
– Po tym doniesieniu otrzymałem ostrzeżenia od źródeł w węgierskich służbach bezpieczeństwa, że szef węgierskiego Biura Informacji (wywiadu) jest naprawdę wściekły – powiedział Panyi Politico. – Dostałem sygnał, że wywiad wiedział o pewnych rozmowach dotyczących śledztwa, nad którym pracowałem, a które dotyczyło członków węgierskiego rządu.

Oskarżony o szpiegostwo
W czwartek węgierski minister sprawiedliwości Bence Tuzson powiadomił, że złożył zawiadomienie przeciwko Panyiemu. Oskarżył dziennikarza o współpracę z zagranicznymi służbami wywiadowczymi.
Rzecznik rządu Zoltan Kovacs nie odpowiedział w piątek po południu na liczne prośby o komentarz w sprawie oskarżeń Panyiego.
Panyi powiedział, że wywiad mógł zainstalować oprogramowanie szpiegowskie w telefonach jego informatorów, na co jego zdaniem wskazuje ograniczony zakres treści, na podstawie których władze wysunęły oskarżenia przeciwko niemu. Deklaruje, że sam regularnie sprawdza swój telefon pod kątem oprogramowania szpiegującego.
– Nie chcemy powrotu do czasów, gdy służby wywiadowcze były wykorzystywane do tłumienia sprzeciwu – dodał. – To, co mi się przydarzyło, miało na celu wywarcie na mnie presji i podważenie mojej wiarygodności.

Od lat pisze o Rosji
Panyi od lat ujawnia rozwijanie rosyjskich wpływów na Węgrzech – pisze Politico. W ostatnim czasie węgierski dziennikarz i dziennik "Washington Post" ujawnili, że szef MSZ Węgier Peter Szijjarto regularnie kontaktował się z ze swoim rosyjskim odpowiednikiem Siergiejem Ławrowem, któremu miał zdawać na bieżąco relacje ze spotkań na forum UE. Szijjarto przyznał, że omawiał z Ławrowem tematy podnoszone podczas rozmów w Brukseli.
Panyi informował też m.in., że powiązana z Kremlem farma trolli Matrioszka włączyła się w kampanię przed wyborami parlamentarnymi na Węgrzech 12 kwietnia.
Źródło: PAP











