EMI: dobre wyniki sprzedaży muzyki bez DRM

Wytwórnia muzyczna EMI Group poinformowała, że piosenki bez DRM sprzedają się lepiej od zabezpieczonych utworów.

Inquirer - km
Inquirer - km
Udostępnij artykuł:

DRM (digital rights management) to technologia zabezpieczająca przed kopiowaniem utworów. EMI jak na razie jako jedyna z największych wytwórni muzycznych na świecie, zdecydowała się na sprzedaż muzyki online bez takich zabezpieczeń. Nagrania takich gwiazd jak Rolling Stones, Norah Jones czy Coldplay, można kupić bez DRM m.in. w należącym do Apple sklepie internetowym iTunes.

Dla potwierdzenia dobrych wyników sprzedaży muzyki bez DRM w iTunes, wytwórnia podała dane dotyczące płyty 'Dark Side of the Moon' grupy Pink Floyd. Od 30 maja, gdy Apple udostępniła w swoim serwisie pliki bez zabezpieczeń, sprzedaż albumu wzrosła o 272 procent tygodniowo, w porównaniu z jedenastoma wcześniejszymi tygodniami.

Również inne płyty bez DRM zanotowały wzrost w tym okresie: 'Slamese Dream' zespołu Smashing Pumpkins o 17 procent, 'Come Away With Me' Norah Jones o blisko 24 procent, 'Oh No' grupy OK Go o 77 procent, a 'A Rush Of Blood To The Head' zespołu Coldplay o 115 procent. Niestety dla tych wykonawców, spada sprzedaż wymienionych tytułów na płytach CD.

Author widget background

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Netflix wydał poradnik o ekologicznej produkcji filmów i seriali

Netflix wydał poradnik o ekologicznej produkcji filmów i seriali

Nowy kanał sportowy za darmo w polskim streamingu

Nowy kanał sportowy za darmo w polskim streamingu

EBU apeluje o pilne działania. Nadawca publiczny z tego kraju nie płaci pracownikom

EBU apeluje o pilne działania. Nadawca publiczny z tego kraju nie płaci pracownikom

BBC rozważa likwidację części kanałów

BBC rozważa likwidację części kanałów

Kolekcja Wietrzyk znikała i wracała, Puma milczała. Czy marka dobrze rozegrała ten kryzys?

Kolekcja Wietrzyk znikała i wracała, Puma milczała. Czy marka dobrze rozegrała ten kryzys?

Jak "gównowacenie" internetu uderzyło w portale. Felieton w odpowiedzi Bartoszowi Węglarczykowi

Jak "gównowacenie" internetu uderzyło w portale. Felieton w odpowiedzi Bartoszowi Węglarczykowi