Facebook sprawdzi, czy wpisy łamią prawo autorskie?

Amerykański urząd patentowy przyznał Facebookowi prawo technologii analizowania publikowanych przez użytkowników treści pod kątem naruszania praw autorskich.

tp
tp
Udostępnij artykuł:

W ramach przyznanej 3 grudnia br. technologii Facebook mógłby lepiej analizować aktywność społecznościową swoich użytkowników oraz kwalifikować wybrane treści jako potencjalnie łamiące prawa własności intelektualnej. Wówczas tego typu post mógłby zostać usunięty lub przekazany odpowiednim organom do bardziej wnikliwej analizy.

Spekuluje się, że analizowanie przez Facebooka publikowanych treści może prowadzić do szerszych działań. Potencjalnie serwis Marka Zuckerberga mógłby na tej podstawie określać inne niezgodne z prawem działania użytkowników, co po części odbywa się już teraz - moderatorzy Facebooka starają się bowiem sukcesywnie monitorować i usuwać publikowane przez internautów treści pornograficzne, rasistowskie itp.

grafika

Nie jest konkretnie jasne, czy i kiedy Facebook zrobi użytek z przyznanej technologii. Serwis tłumaczy zarejestrowanie patentu koniecznością zminimalizowania odpowiedzialności prawnej ciążącej na nim za publikowane przez użytkowników treści.

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Tylu widzów ma program "Super gary. Gotuj z Bosacką"

Tylu widzów ma program "Super gary. Gotuj z Bosacką"

X uruchamia nową aplikację, przenosi tam Communities

X uruchamia nową aplikację, przenosi tam Communities

96 proc. reklamodawców nie tnie budżetów na audio

96 proc. reklamodawców nie tnie budżetów na audio

Cyfrowy Polsat sprzeda część aktywów? "Gruntowna analiza i ciężkie decyzje"

Cyfrowy Polsat sprzeda część aktywów? "Gruntowna analiza i ciężkie decyzje"

Jak nosić sneakersy na co dzień, aby połączyć wygodę, styl i nowoczesny charakter garderoby?
Materiał reklamowy

Jak nosić sneakersy na co dzień, aby połączyć wygodę, styl i nowoczesny charakter garderoby?

Dziennikarze odchodzą. "To nie koniec, tylko zmiana kontekstu"

Dziennikarze odchodzą. "To nie koniec, tylko zmiana kontekstu"