Filipiński Departament Technologii Informacyjno-Komunikacyjnych (DICT) uznał podjęte działania naprawcze za wystarczające.
"Sprawdziliśmy zabezpieczenia wprowadzone przez xAI i jesteśmy usatysfakcjonowani" – oświadczył Renato Paraiso, wicedyrektor filipińskiego Centrum ds. Badania Cyberprzestępczości (CICC), cytowany w komunikacie opublikowanym na stronie DICT.

Malezyjska Komisja Łączności i Multimediów (MCMC) również potwierdziła, że platforma wdrożyła dodatkowe środki bezpieczeństwa, zgodne z krajowymi przepisami.
Obie agencje regulacyjne zastrzegły, że funkcjonowanie aplikacji będzie nadal ściśle monitorowane. MCMC zapowiedziała, że "jakiekolwiek naruszenie malezyjskiego prawa spotka się ze zdecydowaną reakcją" – przekazał portal Scoop.
Z kolei sekretarz DICT Henry Aguda zaznaczył, że Manila wspiera innowacje, ale pod warunkiem, że technologie te "mieszczą się w granicach prawa i szanują ludzką godność".
Dlaczego Grok został zablokowany
Dostęp do narzędzia stworzonego przez firmę Elona Muska został zablokowany w połowie stycznia przez Filipiny, Malezję i Indonezję w związku z falą deepfake’ów o charakterze seksualnym. Skalę problemu ujawnił raport Centrum Zwalczania Nienawiści Cyfrowej (CCDH), według którego w ciągu zaledwie 11 dni chatbot wygenerował, szacunkowo, 3 mln obrazów o charakterze seksualnym. Aż 23 tys. z tych materiałów miało przedstawiać dzieci, co stało się możliwe po udostępnieniu przez platformę nowej funkcji edycji zdjęć.

Deepfake to zdjęcie, materiał dźwiękowy lub wideo stworzony przez sztuczną inteligencję, na którym wizerunek prawdziwej osoby został cyfrowo zmodyfikowany lub umieszczony w nowym, fałszywym kontekście.
Źródło: PAP










