Hebe wprowadza aplikację mobilną na dwóch europejskich rynkach

Sieć dorgerii Hebe, należąca do Jeronimo Martins Polska wprowadziła aplikację mobilną na rynki czeski oraz słowacki. Firma podkreśla, że to strategiczne działanie, dzięki któremu marka wzmocni swoją pozycję za granicą.

bg
bg
Udostępnij artykuł:
Hebe wprowadza aplikację mobilną na dwóch europejskich rynkach

Hebe pod koniec zeszłego roku rozpoczęło działalność na rynkach zagranicznych. W listopadzie 2022 r. hebe.com zaistniało na rynku czeskim, a w grudniu 2022 r. na słowackim. Aplikacja mobilna marki, zbudowana przez zespół ekspertów firmy Future Mind, zadebiutuje w obu tych krajach. Dotychczas, Hebe było marką znaną głównie na naszym rodzimym rynku. Wprowadzenie aplikacji mobilnej na rynki czeski oraz słowacki ma wzmocnić pozycję marki za granicą.

Intuicyjność zakupów

Firma Future Mind stworzyła dla marki dwie wersje aplikacji mobilnej. Będą one dostępne dla użytkowników w Czechach i na Słowacji. Produkty te zostały spersonalizowane pod kątem oczekiwań konsumentów na tych rynkach, co pozwoli na efektywne zarządzanie ofertą i jej dopasowanie do grupy docelowej. Umożliwi to również budowanie większego zaangażowania i lepsze zaspokajanie potrzeb użytkowników, którzy w obszarze m-commerce oczekują przede wszystkim przejrzystego i kompleksowego doświadczenia zakupowego.

Aplikacja Hebe w Polsce ma średnią ocenę w AppStore i Google Play na poziomie 4.7 gwiazdek z 5 możliwych. Dlatego też, zagraniczne wersje aplikacji Hebe będą w dużej mierze pokrywać się z tą, która funkcjonuje na naszym rynku. Klienci w Czechach i na Słowacji będą mogli dodawać produkty do listy życzeń, korzystać z szybkiego wyszukiwania, czy też sprawdzać opinie o produkcie. Do ich dyspozycji będzie również zakładka „Nowości”, promocje oraz artykuły blogowe w sekcji inspiracji.

- Wszystkie te funkcje będą oczywiście dostosowane do docelowych grup odbiorców w obu krajach. Mamy nadzieję, że po uruchomieniu na rynkach czeskim oraz słowackim, aplikacja będzie równie wysoko oceniania przez tamtejszych użytkowników - mówi Magda Gromisz, head of PMO, Future Mind.

Początek długofalowej ekspansji

Hebe wraz z Future Mind planują sukcesywnie rozwijać aplikacje mobilne na nowych rynkach. Następnym krokiem będzie rozwój obecnego w Polsce programu lojalnościowego, aby zaspokoić unikalne potrzeby i oczekiwania klientów w każdym z tych regionów.
- Ekspansja to duży krok dla rozwoju marki Hebe. Cieszymy się z wdrożenia aplikacji i mamy nadzieję, że jej funkcjonalności znacząco wpłyną na rozpoznawalność i popularność naszej marki na rynkach zagranicznych. Pojawienie się aplikacji w Czechach i na Słowacji to odpowiedź na potrzeby konsumenta i zmieniającego się świata. Aplikacja jest dla nas ważnym narzędziem do budowania zaangażowania i lojalności naszych odbiorców, a także zwiększenia liczby klientów. Narzędzie świetnie sprawdziło się na polskim rynku, zależy nam, aby tak stało się również za granicą - mówi Aleksandra Kosior, product manager Hebe.

Wprowadzenie aplikacji Hebe na rynki czeski oraz słowacki nie wiąże się z żadnymi zmianami dla użytkowników w Polsce.

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Polski rysownik w "New York Timesie". Tomasz Broda: moje prace wpadły mu w oko

Polski rysownik w "New York Timesie". Tomasz Broda: moje prace wpadły mu w oko

Koncern Axel Springer przejmie prestiżowego brytyjskiego wydawcę

Koncern Axel Springer przejmie prestiżowego brytyjskiego wydawcę

Wybitny fotoreporter z pośmiertnym odznaczeniem. Zbiórka dla jego rodziny

Wybitny fotoreporter z pośmiertnym odznaczeniem. Zbiórka dla jego rodziny

Dobry sygnał dla TVN24? Nowy właściciel Warner Bros. Discovery o "niezależności redakcyjnej CNN"

Dobry sygnał dla TVN24? Nowy właściciel Warner Bros. Discovery o "niezależności redakcyjnej CNN"

Królewskie dalej z Legią Warszawa. Współpraca od ponad dwóch dekad

Królewskie dalej z Legią Warszawa. Współpraca od ponad dwóch dekad

Pracownicy TVP dostaną na Wielkanoc więcej niż na Boże Narodzenie? Związkowcy skierowali pismo

Pracownicy TVP dostaną na Wielkanoc więcej niż na Boże Narodzenie? Związkowcy skierowali pismo