Szwedzki oddział IAB wykluczyły właściciela Facebooka z ze swoich szeregów, argumentując, że firma nie robi wystarczająco dużo, by przeciwdziałać oszukańczym reklamom.
Jak napisał w blogowym wpisie przewodniczący IAB Sweden Daniel Weilar, celem biura jest poprawa jakości środowiska reklamowego i egzekwowanie dobrych praktyk. Meta, by wrócić do organizacji, musi przedstawić dowody spełnienia wymogów — wynika z wpisu szefa IAB Sweden.
Decyzja po błędzie proceduralnym
W głosowaniu z 10 marca rada IAB Sweden była za pozostawieniem Mety w gronie członków, ale bez prawa do miejsca w zarządzie. Później uznano, że taki warunek jest niedopuszczalny proceduralnie. Rada zwołała kolejne posiedzenie i wtedy zapadła nowa decyzja: wykluczenie Mety.
Koncern może odwołać się od decyzji podczas walnego zgromadzenia IAB Sweden 15 kwietnia — podaje organizacja.

Według IAB Sweden przedstawiciele wydawców w radzie od dłuższego czasu dążyli do ograniczenia nadużyć polegających na wykorzystywaniu marek medialnych i wizerunków osób publicznych w fałszywych reklamach publikowanych na platformach Meta. Sprawę wykluczenia zainicjowały Bonnier News i Schibsted, a następnie wsparła ją Aller Media.
Wydawcy ostrzegają reklamodawców. Ryzyko dla brand safety
Firmy medialne zarzuciły Meta niewystarczające środki antyfraudowe i ostrzegły reklamodawców przed ryzykiem dla bezpieczeństwa marki, co — jak wskazują — może skłaniać do przesuwania budżetów na certyfikowane platformy.
Ruch IAB Sweden ma podkreślić konieczność lepszej ochrony konsumentów przed oszustwami i może stać się punktem odniesienia dla innych europejskich organizacji branżowych, by podnosić standardy reklamowe wobec dużych platform technologicznych.

Wyrzucenie Meta za porażki w walce z reklamami-oszustwami to imponujący przywódczy ruch IAB Sweden. Budujące jest, że lokalne organizacje branżowe słuchają wszystkich swoich członków, a nie tylko największych
Meta bez publicznego stanowiska w sprawie głosowania IAB Sweden
Jak podaje MediaPost, redakcja zwróciła się o komentarz do Meta Platforms oraz IAB w Stanach Zjednoczonych. Nie widać, by Meta ogłosiła bezpośrednie stanowisko wobec głosowania IAB Sweden, choć odniosła się do zarzutów o oszustwa w szerszym kontekście i do śledztwa agencji Reuters opublikowanego w listopadzie 2025 r.
Reuters, powołując się na wewnętrzne dokumenty Meta, informował, że spółka pod koniec ubiegłego roku przewidywała uzyskanie ok. 10 proc. rocznych przychodów, czyli 16 mld dol., z reklam promujących oszustwa i zakazane towary. Dodatkowo użytkownicy platform Meta mieli się mierzyć od grudnia 2024 r. z szacunkowo 22 mld dziennych prób wyłudzeń w kanale organicznym, w tym w ogłoszeniach na Facebook Marketplace, profilach randkowych oraz treściach związanych ze zdrowiem.

Meta będzie się odwoływać?
Najbliższym krokiem jest walne zgromadzenie IAB Sweden zaplanowane na 15 kwietnia, które może rozpatrzyć ewentualne odwołanie Mety. Do tego czasu decyzja rady pozostaje w mocy.
Z perspektywy rynku reklamowego w Nordyku sygnał dla marketerów jest jednoznaczny: uwaga na brand safety i wybór certyfikowanych ekosystemów. Wydawcy zrzeszeni w IAB Sweden podkreślają, że oczekują weryfikowalnych dowodów usprawnień po stronie platformy.
W ocenie cytowanych przez MediaPost ekspertów, stanowcza postawa IAB Sweden może zachęcić inne organizacje branżowe w Europie do podobnych działań wobec dużych platform, jeśli te nie zapewnią odpowiednich zabezpieczeń przed oszustwami.











