W Telewizji Polskiej ceremonię otwarcia zimowych igrzysk olimpijskich Mediolan-Cortina d'Ampezzo w piątek wieczorem komentowali Piotr Sobczyński i Marek Rudziński.
Kiedy w ramach defilady zawodników pojawili się nasi reprezentanci, Sobczyński stwierdził, że na uroczystości jest obecny minister sportu i turystyki Jakub Rutnicki, który wcześniej spotkał się ze swoimi odpowiednikami z innych krajów. Rozmowy dotyczyły m.in. planów kandydatury naszego kraju do zorganizowania letnich igrzysk.

Sobczyński i Rudziński nie wspomnieli zaś, że na ceremonii inauguracji igrzysk był obecny także prezydent Karol Nawrocki. Potwierdzającą to migawkę zamieszczono na profilach społecznościowych kancelarii głowy państwa.
Członkini KRRiT: jakie to jest żałosne
Niektórym nie spodobało się, że komentatorzy TVP nie wspomnieli o Karolu Nawrockim. – Demonstracyjnie pan komentator powiedział, że na otwarciu jest minister sportu. "Zapomniał powiedzieć, że jest prezydent RP". Jakie to jest żałosne – napisała na X Marzena Paczuska, członkini Krajowej Rady Radiofonii.
– I przeczytał z kartki dokładnie żeby się nie pomylić, że spotkał się z innymi ministrami – skomentował jej wpis publicysta Eryk Mistewicz. – Bardzo mnie tym rozśmieszył. Ta nadgorliwość… – dodała Paczuska

– Prezydent pominięty przez prezentera TVP podczas inauguracji Igrzysk? Małość, a prezydentowi to nie zaszkodzi – oceniła dziennikarka Zuzanna Pieczyńska.
– Znam Piotra od lat i domyślam się, że stanął pod ścianą na rozkaz z Woronicza wygłoszenia tekstu (głupiego, fakt). Inaczej musiałby, jak Przemek z Paryża, wracać z Mediolanu do domu. Być może pożegnać się z robotą. A o igrzyskach to z Rutnickim nikt tam nie chciał rozmawiać – stwierdził Krzysztof Miklas, przez wiele lat dziennikarz sportowy TVP (relacjonował m.in. skoki narciarskie).

Szef TVP Sport: nie ma odgórnego zakazu pomijania
Do sprawy odniósł się dyrektor TVP Sport Jakub Kwiatkowski zapytany przez WP SportoweFakty. Zaznaczył, że nie oglądał transmisji z ceremonii otwarcia igrzysk, ale rozmawiał z komentatorami.
– Nie ma żadnego odgórnego zakazu pomijania tego czy innego polityka – podkreślił Kwiatkowski. Zwrócił uwagę, że podczas transmisji zawodów w łyżwiarstwie figurowym Przemysław Babiarz wspomniał, że na trybunach był Karol Nawrocki.
Prezydent nawiązał zaś do sytuacji w wypowiedzi dla TVN24, w której wyliczył swoje spotkania z zagranicznymi przywódcami w czasie pobytu na inauguracji igrzysk. – Wykonywałem swoje obowiązki z przyjemnością. Mam nadzieję, że pana redaktora stacja zauważyła moją obecność na otwarciu igrzysk olimpijskich, bo słyszałem, że telewizja publiczna nie zauważyła – stwierdził z uśmiechem.

Nawrocki narzekał, że TVP go nie pokaże
W drugiej połowie stycznia br. podczas forum ekonomicznego w Davos Karol Nawrocki, odpowiadając na pytanie dziennikarza Telewizji Polskiej, zasugerował, że odpowiedź nie zostanie wyemitowana w TVP. Tymczasem konferencję głowy państwa na żywo pokazywano w TVP Info.
Na portalu stacji wyliczono, że publiczny nadawca kilka razy bez powodzenia starała się o rozmowę z prezydentem. Przypomniano też, że publiczny nadawca pokazuje wystąpienia i orędzia Karola Nawrockiego, chociaż na początku grudnia TVP nie otrzymała akredytacji na szczyt państw Grupy Wyszehradzkiej zorganizowany na Węgrzech.
Za to na początku sierpnia Telewizja Polska uroczystości związane z zaprzysiężeniem Nawrockiego na prezydenta pokazywała tylko w TVP Info, a nie także w TVP1, jak było w przypadku poprzednich prezydentów.













