Czy Instagram uzależnia? Szef platformy tłumaczy się z filtrów

Szef Instagrama Adam Mosseri zeznawał w procesie sądowym, w którym kobieta zarzuca czołowym platformom negatywny wpływ na jej zdrowie psychiczne. Według menedżera Instagram nie uzależnia w znaczeniu medycznym oraz nie zarabia na udostępnianych użytkownikom filtrach upiększających zdjęcia.

Tomasz Wojtas
Tomasz Wojtas
Udostępnij artykuł:
Czy Instagram uzależnia? Szef platformy tłumaczy się z filtrów
Adam Mosseri, szef Instagrama (fot. youtube / Sally)

Anonimowa kobieta, w mediach określana jako KGM, razem ze swoją matką pozwała do sądu w Los Angeles właścicieli największych platform społecznościowych: Facebooka, Instagrama, YouTube’a, TikToka i Snapchata. Twierdzi, że funkcjonalności owych platform, takie jak przewijanie feedu bez końca, spowodowały u niej uzależnienie i negatywne skutki dla zdrowia psychicznego.

Właściciele TikToka i Snapchata już przed rozpoczęciem procesu zawarli z powódką ugody, których szczegółów nie ujawniono. – To dobre rozwiązanie, jesteśmy z niego zadowoleni – stwierdził Mark Lanier, prawnik reprezentujący kobietę.

Social media uzależniają tylko jak seriale?

Meta Platforms i Google zdecydowały się natomiast na konfrontację sądową. W efekcie szef Instagrama Adam Mosseri w środę zeznawał jako świadek. Menedżer przekonywał, że social media mogą być uzależniające tylko w potocznym znaczeniu tego słowa. I dla porównania stwierdził, że jeśli ktoś przyzna, że jest uzależniony od jakiegoś serialu na Netfliksie, to nie oznacza to schorzenia zdrowotnego.

– Uważam, że ważne jest rozróżnienie między uzależnieniem klinicznym a korzystaniem powodującym problemy – podkreślił.

Przyznał, że możliwe jest korzystanie z Instagrama tak intensywne, że nie jest to dobre dla użytkownika, ale u każdego to sprawa indywidualna. Jego zdaniem trudno też wskazać limity czasowe dla wszystkich. – "Zbyt wiele" jest pojęciem względnym, jest to kwestia osobista – stwierdził.

Szef Instagrama: filtry nie do zarabiania

Adam Mosseri był też pytany o dostępne na Instagramie filtry do upiększania fotografii, między innymi ten dający efekt wyglądania jak po poddaniu się operacji plastycznej. Przekonywał, że platforma daje internautom te narzędzia, żeby ich treści były ciekawsze, zabawniejsze, a nie żeby na tym zarabiać.

– Chcemy pomagać ludziom w wyrażaniu siebie. Jednak jeśli chodzi o przychody, to zależą one od liczby reklam wyświetlanych użytkownikom Instagrama – tłumaczył. – Nie widziałem żadnych danych sugerujących, że stosowanie filtrów daje wzrost korzystania z treści lub z reklam. Nie jest to decyzja dotycząca przychodów – zapewnił.

Prawnik powódki przytoczył ujawnione wcześniej maile sprzed kilku lat, w których menedżerowie z Meta Platforms zastanawiali się, czy udostępniać użytkownikom poszczególne zestawy filtrów do zdjęć. W jednej z korespondencji do wyboru mieli trzy warianty dotyczące filtrów z efektem operacji plastycznej: wycofać tymczasowo, przywrócić, ale nie pokazywać wśród polecanych narzędzi (to oznacza spore ryzyko dla dobrostanu użytkowników) oraz przywrócić i wyświetlać wśród polecanych (tu ryzyko jest największe). Adam Mosseri ocenił, że należy Markowi Zuckerbergowi zasugerować tę drugą.

W innych mailach pojawiło się stwierdzenie: "pożar PR-owy wokół operacji plastycznej". Menedżerowie dyskutowali o argumentach ekspertów i publicystów, że takie filtry mogą spowodować pogorszenie zdrowia psychicznego użytkowników.

Mosseri w czasie zeznań wiele razy podkreślił, że firma ostatecznie zdecydowała się na bardziej ukierunkowaną blokadę, obejmującą część filtrów. – Ogólnie rzecz biorąc, powinniśmy skupiać się na ochronie nieletnich. Uważam, że ich ochrona w dłuższej perspektywie jest korzystna dla biznesu i zyskowności – zaznaczył Mosseri.

Meta Platforms ma też inne argumenty na swoją obronę. Biuro prasowe koncernu zapowiedziało, że podczas procesu zostaną przedstawione dowody na to, że pozywająca kobieta stanęła przed wieloma poważnymi wyzwaniami życiowymi, zanim jeszcze zaczęła korzystać z mediów społecznościowych.

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Telewizja ważniejsza od internetu. Tyle ZAiKS wypłacił twórcom

Telewizja ważniejsza od internetu. Tyle ZAiKS wypłacił twórcom

Red Carpet Media Group pod koniec roku zarobiła mniej. Zysk obciążony podatkiem

Red Carpet Media Group pod koniec roku zarobiła mniej. Zysk obciążony podatkiem

Bez "Familiady" ubyło 99 proc. wpływów. Astro dalej w dołku

Bez "Familiady" ubyło 99 proc. wpływów. Astro dalej w dołku

"Pogoda zwykle nie pomaga". Kulisy pracy reporterów na mrozie

"Pogoda zwykle nie pomaga". Kulisy pracy reporterów na mrozie

Republika będzie mieć nowego konkurenta. Newsmax rekrutuje nad Wisłą [TYLKO U NAS]

Republika będzie mieć nowego konkurenta. Newsmax rekrutuje nad Wisłą [TYLKO U NAS]

Tak sponsorzy Kanału Zero podeszli do kolejnego filmu Wiernikowskiej o Rosji

Tak sponsorzy Kanału Zero podeszli do kolejnego filmu Wiernikowskiej o Rosji