W sobotę 14 lutego w Kanale Zero pojawił się drugi film z serii "Wielka wyprawa Marii Wiernikowskiej w głąb Rosji". Do tej pory nagranie wyświetlono 364 tys. razy. Nie znajdziemy w nim jednak materiałów promujących partnerów kanału.
Bez sponsorów w drugim filmie Marii Wiernikowskiej
Inaczej było w przypadku pierwszego materiału Wiernikowskiej z tej serii, opublikowanego 4 lutego, który zgromadził 570 tys. wyświetleń. W początkowej wersji reportażu znalazły się lokowania produktów — swoje sloty sponsorskie wykupiły XTB, SFD oraz ZEN.com. W kolejnych segmentach, na bocznych planszach, reklamy zamieściły także Kuchnia Wikinga oraz bukmacher STS.

Materiały reklamowe XTB, Kuchnia Wikinga oraz STS zostały następnie zamazane. W pierwszym filmie Maria Wiernikowska zrealizowanym w Rosji zachowano jedynie reklamy SFD oraz ZEN.com.
Zapytaliśmy sponsorów, dlaczego wycofali się z promocji w kolejnych materiałach z serii "Wielka wyprawa Marii Wiernikowskiej w głąb Rosji".
Artur Babicz, PR & influencer manager XTB Polska, przekazał nam: — Mogę potwierdzić, że nasze reklamy nie pojawią się również w kolejnych materiałach tego cyklu.

Wcześniej Babicz wskazywał: — Współpraca pomiędzy XTB a Kanałem Zero ma wymiar wyłącznie reklamowy. Nie utożsamiamy się z przekonaniami, sympatiami czy wyborami politycznymi zarówno prowadzących, jak i gości programów Kanału Zero.
I dodał: — Regularnie monitorujemy wszystkie nasze partnerstwa biznesowe, ponieważ nie chcemy, aby marka XTB była wykorzystywana w kontekście jakichkolwiek szkodliwych przekonań społecznych czy politycznych.
Paweł Sikora, PR manager STS zapowiedział: — Informuję, że nie będziemy emitować reklam przy programach Marii Wiernikowskiej.
Poprzednio Sikora przekazał nam w oświadczeniu: "STS jako partner Kanału Zero nie ingeruje w treści redakcyjne, ale nie zamierza również budować swojej obecności na materiałach skrajnie kontrowersyjnych. Zablurowanie reklamy STS nastąpiło w odpowiedzi na naszą prośbę, która była wynikiem natychmiastowej reakcji wobec pojawienia się jej bez naszej wiedzy i uprzedniego ustalenia tego faktu z naszą firmą.

Do momentu publikacji tego artykułu nie otrzymaliśmy odpowiedzi od pozostałych firm.
Stanowski broni autorki reportażu
Dziennikarka w pierwszym opublikowanym odcinku wybrała się Kaliningradu, gdzie rozmawiała z mieszkańcami o życiu codziennym i wojnie. W drugim odwiedziła Tomsk, gdzie w rozmowie z miejscowymi podjęła m.in. temat tamtejszej wspólnoty katolickiej i polityki Władimira Putina.
Pierwszy film Marii Wiernikowskiej został skrytykowany w zdecydowany sposób przez dziennikarzy i reporterów zajmujących się tematyką wschodnią. Pracujący do niedawna jako korespondent TVP w Ukrainie Mateusz Lachowski mówił nam: — Dla mnie jako osoby, która widziała rosyjskie zbrodnie, rozmowa z rosyjskim żołnierzem wracającym z tzw. "operacji specjalnej" oraz pytanie o to, czy goją się jego rany, jest po prostu obrzydliwa.

Krzysztof Stanowski po publikacji drugiego filmu Wiernikowskiej z tej serii napisał na portalu X: "Prosiłbym wszystkich autorów histerycznego i historycznego żeś*** z poprzedniego tygodnia, aby mieli chociaż odrobinę przyzwoitości i po prostu obejrzeli ten odcinek "prorosyjskiej propagandy".
Bronił też autorki reportażu: "Maria przywiozła nam obraz tego, jaka Rosja dzisiaj jest. To nie jest jej komentarz, ona nie mówi co macie myśleć".











