W komunikacie ZAiKS wyliczono, że w 2025 roku 173,7 mln zł wynagrodzeń autorskich pochodziło z telewizji, 129,1 mln zł – z koncertów, a 120,5 mln zł – z internetu. Stowarzyszenie podkreśla, że w tym ostatnim obszarze podpisuje nowe umowy licencyjne (szczególnie w segmencie subskrypcyjnym i transakcyjnym VOD, streamingu muzyki i mediów społecznościowych) oraz renegocjuje warunki współpracy z największymi platformami na świecie.
– Muzyka to nie tylko sztuka. To potężny czynnik wpływający na rozwój biznesu i marketing przedsiębiorstw. Chcemy, aby każda licencja była traktowana nie jako koszt, lecz jako realna inwestycja w wizerunek i sukces finansowy firmy – mówi Karol Kościński, dyrektor generalny ZAiKS.

ZAiKS ma więcej umów dot. internetu
Organizacja dodaje, że wdraża cyfrowe narzędzia ułatwiające korzystanie z licencji. – Aż 71 procent licencji na odtwarzanie muzyki podczas imprez zawieranych jest dziś online. To dla nas jasny sygnał, że rynek szybko się cyfryzuje, a twórcy i użytkownicy potrzebują prostych, nowoczesnych rozwiązań. Jako Stowarzyszenie diagnozujemy te trendy i dostosowujemy do nich nasze działania – mówi prezes ZAiKS Miłosz Bembinow.
– Jako Stowarzyszenie diagnozujemy te trendy i dostosowujemy do nich nasze działania. ZAiKS Lab pełni jednocześnie funkcję think tanku i akceleratora innowacji. Testuje nowe narzędzia, wspiera projekty technologiczne i pokazuje – co do tej pory było postrzegane jako nieoczywiste – że technologia oraz kultura mogą rozwijać się w harmonii – zaznacza.

ZAiKS zrzesza i reprezentuje kompozytorów, autorów tekstów, scenarzystów, dramatopisarzy, tłumaczy, plastyków, choreografów i twórców z innych dziedzin sztuki.











