W sobotę 28 lutego, w dniu ataku USA na Iran, do rozmowy na antenie TVP Info zaproszono youtubera Michała Mohammadreza Rezazadeha, mieszkającego w Polsce Irańczyka, posługującego się naszym językiem.
- Ja mocno zastanawiałem się, czy dzisiaj przyjść do państwa dlatego, że wcześniej w TVP Info widziałem jak dziennikarki, które pojechały do Iranu, pokazywały zupełnie inną narrację. Jestem bardzo mocno zdziwiony tym TVP wcześniej powtarzała narrację islamskiej Republiki. Jestem przeciwko dezinformacji i uważam, że głos człowieka musi być usłyszany. Nie zawsze chodzi o politykę - powiedział on na antenie TVP Info.
Chodziło mu o relację z ostatniej rocznicy rewolucji w Iranie, którą przygotowała z Teheranu Anna Kowalska, na co dzień korespondentka TVP w Paryżu.
Youtuber skrytykował Annę Kowalską
- Anna Kowalska, która pojechała do Iranu, nie pokazała płaczących matek. Nie powiedziała o tym, z czym naprawdę borykają się Irańczycy. Zamiast tego, założyła chustę jak partia dżihadystów - zarzucał Rezazadeh.

Teraz stacja TVP Info w serwisie X zamieściła screen z Instagrama youtubera, w którym napisał on o wycofaniu większości swoich zarzutów wobec Kowalskiej.
- W materiale na YT wyjaśniłem, więc i tu na Instagramie wycofuję większość moich zarzutów, co do rzetelności pracy Pani Anny Kowalskiej. Rzeczywiście Ona pokazała później opozycję Iranu. Stała na granicy irańsko-tureckiej tygodniami po stronie tureckiej, żeby rozmawiać z Irańczkami bez obecności strażników rewolucji, ponieważ w Iranie ci strażnicy wszędzie z ekipą tvp chodzili i nie dopuszczali do antyrządowych komentarzy z ust Irańczyków, z którymi Pani Anna rozmawiała. Pisaliśmy i dostałem te informacje, więc etycznie czuję się zobowiązany, by to sprostować – napisał Michał Mohammadrez Rezazadeh.










