Maciej Wilk w zeszły piątek zarejestrował domenę internetową, pod którą uruchomił serwis promujący Stołeczną Operację Referendalną (SOR). Zapowiedział, że celem jest przeprowadzenie referendum w sprawie odwołania Rafała Trzaskowskiego z funkcji prezydenta Warszawy.
– Będziemy mieć tylko 60 dni, żeby zebrać 132 290 podpisów pod referendum o odwołanie Prezydenta m. st. Warszawy Rafała Trzaskowskiego oraz Rady Warszawy. Nie uda się to bez mobilizacji Warszawianek i Warszawiaków. Uwolnijmy wspólnie Warszawę od partyjniactwa i kumoterstwa – zachęcono w serwisie.
W ostatnich dniach Maciej Wilk promował swoją inicjatywę w internecie. W czwartek informował o niej media na briefingu prasowym oraz pojawił się jako gość na posiedzeniu rady Warszawy, które zakończyło się uzyskaniem przez jej władze absolutorium za zeszły rok, a wcześniej dyskutowano przede wszystkim o nieprawidłowościach w Szpitalu Południowym.

Portal Wirtualnemedia.pl o akcji referendalnej Macieja Wilka poinformował w czwartek po południu. Zwróciliśmy uwagę, że Wilk jako ekspert z branży lotniczej (był szefem m.in. PLL LOT i kanadyjskiego przewoźnika Flair Airlines) od dwóch lat prowadzi cykl w Kanale Zero, w którym komentuje m.in. przygotowania do budowy CPK.
Jego inicjatywa zbiegła się w czasie z publikacjami w Kanale Zero i jego portalu internetowym na temat nieprawidłowości na SOR-ze w Szpitalu Południowym. W zeszły piątek ukazał się artykuł Patryka Słowika i Jakuba Styczyńskiego dotyczący także Rafała Trzaskowskiego. Dziennikarze stwierdzili, że w lipcu zeszłego roku ówczesny ordynator chirurgii szpitala w warszawskim Szpitalu Południowym Emil Jędrzejewski (wówczas nie ujawniono jeszcze jego nazwiska) na komunikatorze internetowym alarmował prezydenta Warszawy o sytuacji w Szpitalu Południowym i działalności Dawida Kacprzyka, wówczas koordynatora tamtejszego SOR-u.

Krzysztof Stanowski o akcji referendalnej: działalność quasi-polityczna
W czwartek po godzinie 19 do sprawy odniósł się Krzysztof Stanowski. – Jako że @MacVVilk (taki nick Maciej Wilk ma na platformie X – przyp.) mocno zaangażował się w działalność quasi-polityczną, zaprzestaliśmy stałej współpracy – stwierdził.
– Jeśli tematyka będzie zgodna z jego profesją, zaprosimy Maćka do udziału w jakiejś debacie, ale już nie będzie nagrywał takich materiałów (solo) jak dotychczas – zapowiedział. – Krzysiek, dziękuję za całą dotychczasową współpracę! – odpisał mu Maciej Wilk.
Dwa ostatnie odcinki programu Wilka pojawiły się na Kanale Zero w zeszłym tygodniu.

Sam Krzysztof Stanowski w zeszłym roku zaangażował się w działalność polityczną: kandydował w wyborach prezydenckich, w pierwszej turze dostał 1,24 proc. wszystkich głosów. Jako kandydat musiał wcześniej zebrać minimum 100 tys. podpisów poparcia i uczestniczył w debatach wyborczych.
Przy czym w kampanii wygłaszał absurdalne postulaty i zachęcał, żeby na niego nie głosować, bo startuje tylko po to, żeby sprawdzić, jak wyścig o prezydenturę wygląda od kulis. Jego wywiady z innymi kandydatami, debaty i relacje z kampanii przyniosły Kanałowi Zero rekordową oglądalność.
Dziennikarz Zero.pl pyta radną KO o rezygnację
Na czwartkowym posiedzeniu rady Warszawy gościł Patryk Słowik. – Z szacunku do Rady m. st. Warszawy, najważniejszego organu miasta, postaram się dojść do głosu podczas obrad. Zakładam, że politycy chętnie wysłuchają głosu mieszkańca – zapowiedział rano na platformie X.

W swoim wystąpieniu Słowik krytycznie ocenił dyskusję radnych, podkreślił, że po ujawnieniu doniesień o nieprawidłowościach w Szpitalu Południowym jest atakowany przez część polityków Koalicji Obywatelskiej, i zadeklarował Rafałowi Trzaskowskiemu pomoc w wyjaśnianiu sprawy.
Na koniec zwrócił się do radnej Ewy Malinowskiej-Grupińskiej z Koalicji Obywatelskiej, od prawie dwóch dekad szefowej rady Warszawy, z pytaniem, czy to nie dobry dzień, żeby zrezygnowała z pełnionych funkcji. Nie uzasadnił swojego pytania.
W piątek na portalu Kanału Zero ukazał się tekst Słowika i Jakuba Styczyńskiego o tym, że specjalista z Warszawskiego Zarządu Dróg Miejskich, w styczniu bieżącego roku został zwolniony (jako powód wskazano utratę zaufania), po tym jak w zeszłym roku zgłaszał nieprawidłowości w spółce, a w listopadzie uzyskał od Rafała Trzaskowskiego status sygnalisty.

Dziennikarze zwrócili uwagę, że w czwartek na posiedzeniu rady Trzaskowski zachęcał, żeby o nieprawidłowościach informować oficjalną ścieżką.











