Maciej Wilk inicjatywę Stołeczna Operacja Referendalna (SOR), mającą na celu przeprowadzenie referendum w sprawie odwołania Rafała Trzaskowskiego z funkcji prezydenta Warszawy, ogłosił pod koniec zeszłego tygodnia.
– Będziemy mieć tylko 60 dni, żeby zebrać 132 290 podpisów pod referendum o odwołanie Prezydenta m. st. Warszawy Rafała Trzaskowskiego oraz Rady Warszawy. Nie uda się to bez mobilizacji Warszawianek i Warszawiaków. Uwolnijmy wspólnie Warszawę od partyjniactwa i kumoterstwa – czytamy w serwisie internetowym akcji.
Organizatorzy zachęcają tam do wsparcia inicjatywy poprzez wpłaty na Fundację Polskiego Rozwoju oraz deklarowanie się do zbierania podpisów. – Musimy być obecni i widoczni na ulicach we wszystkich dzielnicach stolicy i tam zbierać podpisy od Warszawiaków. Podpisy można też zbierać w rodzinie, wśród znajomych, w pracy czy na uczelni – wyliczono.

Wilk o szczegółach swojej akcji opowiedział w czwartek na briefingu prasowym.
Teksty i wywiad w Kanale Zero o nieprawidłowościach na SOR-ze
Domena sor.waw.pl, pod którą działa witryna Stołecznej Operacji Referendalnej, została zarejestrowana w zeszły piątek. Tego dnia w portalu Kanału Zero ukazał się tekst Patryka Słowika i Jakuba Styczyńskiego o tym, że ówczesny ordynator chirurgii szpitala w warszawskim Szpitalu Południowym Emil Jędrzejewski (wówczas nie ujawniono jeszcze jego nazwiska) 19 lipca zeszłego roku poprzez komunikator internetowy informował Rafała Trzaskowskiego o nieprawidłowościach w placówce i działalności Dawida Kacprzyka, ówczesnego koordynatora tamtejszego SOR-u.
Dwa dni wcześniej Słowik opisał, że na SOR-ze "stworzono nieoficjalnie szybszą i bardziej komfortową ścieżkę przyjęć dla polityków Koalicji Obywatelskiej oraz ich rodzin", a w poniedziałek (wspólnie z Jakubem Styczyńskim), że "posłanka Koalicji Obywatelskiej Małgorzata Pępek wepchnęła się w szpitalu w Żywcu na badania poza kolejką. Dzięki pomocy osoby pracującej w szpitalu, również należącej do KO, polityk czekała na badanie trzy tygodnie".

Natomiast we wtorek wieczorem Emil Jędrzejewski w rozmowie w Kanale Zero opisał – powołując się na relacje innych pracowników Szpitala Południowego – że na SOR-ze dochodziło do nieprawidłowości, które w niektórych przypadkach kończyły się śmiercią pacjentów. Jako odpowiedzialnego wskazał Dawida Kacprzyka.
Maciej Wilk z programem w Kanale Zero
Od dwóch lat Maciej Wilk prowadzi w Kanale Zero program dotyczący infrastruktury kolejowej i lotniczej, m.in. budowy Centralnego Portu Komunikacyjnego (od niedawna funkcjonującego pod marką CPK).
Ostatnie jak na razie odcinki cyklu pojawiły się w zeszłym tygodniu. W piątek Wilk mówił o zmianie rządowego pełnomocnika ds. CPK ("Wielki hamulcowy budowy CPK – Maciej Lasek – traci stanowisko. Maciej Wilk przypomina wszystkie wolty rządowego pełnomocnika ds. budowy "Portu Polska". Maciej Lasek z początkowego wroga tego projektu stał się – z politycznej konieczności – człowiekiem odpowiedzialnym za jego ‘dowiezienie’. Dlaczego? Donald Tusk pod naciskiem opinii publicznej zdecydował o kontynuowaniu ‘pisowskiej megalomanii’, choć pod zmienioną nazwą i w okrojonej formie" – czytamy w opisie).

Natomiast we wtorek ukazał się materiał "Tusk kopiuje kolejowy program PiS. Wilk wzywa do poważnej debaty" ("Rząd zaprezentował projekt Zintegrowanej Sieci Kolejowej, ma być więcej, ma być szybciej i... właściwie w większości ma być tak jak na mapach rysował PiS. Zapraszamy na analizę Macka Wilka, który przedstawia uderzające podobieństwa oraz wytyka absurdy. Jednocześnie zaprasza do debaty. Czy rękawica zostanie podjęta przez rządzących?" – stwierdzono w opisie).
Maciej Wilk od 2013 do 2023 roku był związany z PLL LOT, od lutego 2018 do marca 2023 roku jako prezes. Następnie, do lutego 2026 roku, pracował w kanadyjskich liniach Flair Airlines, kolejno jako chief operating officer i chief executive officer.

Wilk to kolejna osoba z Kanału Zero angażująca się w politykę. Właściciel i szef kanału Krzysztof Stanowski w zeszłym roku kandydował w wyborach prezydenckich. W pierwszej turze dostał 1,24 proc. wszystkich głosów, a jego wywiady z innymi kandydatami, debaty i relacje z kampanii przyniosły kanałowi rekordową oglądalność.
Kanał Zero cyklicznie publikuje też materiały przygotowane przez ugrupowania obecne w parlamencie (wyjątkiem jest Konfederacja Korony Polskiej, której koło poselskie utworzono w drugiej połowie zeszłego roku).
Trzaskowski tłumaczył się przed radnymi
W czwartek podczas sesji absolutoryjnej Trzaskowski mówił radnym, co zrobił w sprawie sytuacji w Szpitalu Południowym. Jego wystąpienie radni skwitowali ciszą. Głośni jednak byli przedstawiciele nowej inicjatywy Stołecznej Operacji Referendalnej, którzy chcą odwołania prezydenta miasta.

Głośno skandowali: referendum, referendum. Umilkli na prośbę prowadzącego obrady wiceprzewodniczącego rady.
Trzaskowski podkreślił, że jeżeli te zarzuty się potwierdzą, osoby odpowiedzialne muszą ponieść konsekwencje. – Jeżeli okażą się nieprawdziwe, konsekwencje powinni ponieść także ci, którzy je formułują. Bo w takiej sprawie nie ma miejsca ani na bezkarność, ani na rzucanie oskarżeń, które mogą zniszczyć zaufanie pacjentów do szpitala i do całego systemu ochrony zdrowia – dodał.
Przekazał, że od 2022 r. Szpital Południowy przeszedł ponad 40 różnych kontroli ze strony uprawnionych do tego organów – wojewody, NFZ-u, NIK-u, urzędu miasta, Polskiego Centrum Badań i Certyfikacji, Państwowej Inspekcji Pracy, wojewódzkiego i powiatowego sanepidu.
Kontrole dotyczyły bardzo różnych aspektów funkcjonowania szpitala, w tym SOR-u.

– Jeżeli chodzi o audyt zlecony przeze mnie 11 czerwca, to wstępne wnioski – a audyt trwa – wykazały m.in., że w szpitalu nie funkcjonuje formalnie jednolity oraz w pełni wiarygodny system ewidencji czasu pracy pracowników. W konsekwencji ewidencjonowany czas pracy lekarzy nie podlegał wiarygodnemu potwierdzeniu – powiedział Trzaskowski.
Zaznaczył, że dotychczasowy przebieg kontroli potwierdza, że odwołanie dotychczasowego zarządu było w pełni uzasadnione, a zarazem oznacza, że nowy zarząd z panią prezes Anetą Gomułką-Siembiorą, apartyjną menedżerką związaną od lat z sektorem ochrony zdrowia i zamówieniami publicznymi, musi ten stan rzeczy jak najszybciej naprawić.
Odniósł się też do propozycji radnych opozycji, by odwołać wiceprezydentów miasta.
– Dla mnie jest absolutnie jasne, że jeżeli w toku audytów i postępowania prokuratury stwierdzone zostaną naruszenia procedur lub przymykanie oka na nieprawidłowości, nie będę się wahał ani minuty z podjęciem decyzji. Ale dzisiaj jest czas ciężkiej pracy, którą musimy wykonać wszyscy razem – zaznaczył Trzaskowski.

Podkreślił, że najważniejsze są fakty i on podejmuje decyzje oparte na faktach. – Jeżeli oskarżenia będą się potwierdzać, to wtedy będę reagował natychmiast – dodał.
Zaznaczył, że na podstawie wstępnych ustaleń wewnętrznej kontroli nowego zarządu szpitala, które będą zapewne przedmiotem postępowania prokuratury, stwierdzono, że 23 lipca 2025 r. były ordynator złożył zgłoszenie datowane na 21 lipca 2025 r. na ręce ówczesnej prezes zarządu szpitala.
– Ale uwaga, po pierwsze w zgłoszeniu brakowało podpisu byłego ordynatora i członków zespołu, którym kierował, a który został wskazany jako zgłaszający. Nie zawierało ono faktów, które wymagane były do przeprowadzenia szczegółowego i rzetelnego postępowania weryfikacyjnego.
Dodał, że nie zawierało też żadnych informacji odnoszących się do zgonów pacjentów szpitala.

– Nie wiem, dlaczego były ordynator czekał tyle miesięcy, aby opowiedzieć o tym w wywiadzie internetowym. Nie rozumiem, dlaczego nie tylko nie wykorzystał ścieżki, która jest przewidziana w ustawie dla sygnalistów, ale po prostu milczał przez wiele miesięcy, w tym 9 miesięcy po odejściu ze szpitala i wbrew spoczywającym na nim bezwzględnym obowiązkom wynikającym z Kodeksu karnego, Kodeksu etyki lekarskiej oraz spełnianej funkcji ordynatora, dopuszczając w ten sposób do tej całej sytuacji, której jesteśmy świadkami – powiedział Trzaskowski.
źródło części tekstu: PAP











