Kanał Zero publikuje
Pierwszy odcinek cyklu "Widziałam" zrealizowany przez Marię Wiernikowską dla Kanału Zero, pokazujący codzienne życie w okolicach Królewca po rosyjskiej stronie granicy, wywołał szeroką dyskusję w polskim środowisku medialnym i politycznym.
Materiał skupia się na rozmowach z mieszkańcami, scenach z życia codziennego, lokalnych sklepach i restauracjach – bez głębszego osadzenia ich w kontekście politycznym wojny w Ukrainie czy ograniczeń w kraju. To właśnie ten aspekt stał się przedmiotem krytyki komentatorów i części publicystów.
Wciąż trudno mi uwierzyć, że ten materiał z Rosji w Kanale Zero naprawdę powstał. "I jak, goi się?" - zapytała Wiernikowska ruskiego żołnierza, który deklaruje, że wróci "tam". W domyśle zapewne do napadniętej Ukrainy, gdzie oprawcy mordują, gwałcą i dewastują suwerenny kraj. W materiale drwiła też "u nas mówią, że u was kryzys", pokazując targ dla elity, na którym wszystko jest.

Patryk Michalski przypomniał także materiały o antyukraińskiej narracji, które pojawiały się w Kanale Zero.
Krytycy reportażu podkreślają, że prezentowany obraz Rosji jest zbyt "pozytywny", a jednocześnie pomija fundamentalne problemy społeczne i polityczne tego kraju. Taki format materiału może prowadzić do nieświadomego wzmacniania narracji Kremla poprzez ukazywanie jedynie powierzchownych aspektów życia codziennego za granicą.
Rząd reaguje
W odpowiedzi na publikację rzecznicy polskiego rządu i Ministerstwa Spraw Zagranicznych wyraźnie podkreślili, że odradzają wszelkie podróże do Federacji Rosyjskiej – szczególnie wyjazdy dziennikarskie. Rosja wciąż uznaje Polskę za kraj "nieprzyjazny".
Rzecznik MSZ, Maciej Wewiór, odwoływał się także do Światowego Indeksu Wolności Prasy, według którego Rosja zajmuje jedno z najniższych miejsc pod względem swobód dziennikarskich i wolności mediów.

Głos w sprawie zabrał również rzecznik rządu Adam Szłapka, który na platformie X (dawniej Twitter) pytał retorycznie, czy możliwe jest nagranie obiektywnego materiału w Rosji bez formalnej zgody władz.
Krzysztof Stanowski w swoim stylu zdaje się nie dostrzegać problemu. Wrzucił jedynie post z fragmentem materiału i napisał: "Oglądam sobie drugi odcinek tej podróży przez Rosję", określając go jako "kapitalny".
Kolejne zamieszanie z Rosją w tle
To nie pierwsze okołorosyjskie zamieszanie wokół Kanału Zero. Pod koniec grudnia opublikowano na nim rozmowę z Wojciechem "Jaszczurem" Olszańskim i Marcinem "Ludwiczkiem" Osadowskim – liderami kontrowersyjnego ruchu Rodacy Kamraci, którym prokuratura postawiła ponad 150 zarzutów m.in. za nawoływanie do nienawiści, co samo w sobie spotkało się z falą krytyki.

Wywiad nie był transmitowany na żywo i został opublikowany dopiero miesiąc po nagraniu, a sama rozmowa była zestawiona z komentarzami i "fact-checkingiem" dziennikarzy Kanału Zero, co również wywołało kontrowersje — krytycy uznali, że forma materiału niepotrzebnie legitymizuje rozmówców i tworzy im narrację "uciszanych głosicieli", a nie w pełni kontruje ich skrajne poglądy. Sam Krzysztof Stanowski przekonywał, że to "jeden z najważniejszych w ostatnim czasie materiałów w polskich mediach". Później przyznał jednak, że wywiad był "trochę bezsensowny".













