Z przekazanego materiału dowodowego wynika, że reklama miała formę billboardu w Warszawie: uproszczona grafika przedstawiała dwie osoby na czarnym tle. Jedna z nich wykonywała kopnięcie, druga trzymała białą broń. Poniżej znajdowało się hasło "Efekt Black" oraz wizerunek puszki napoju. Skarżący opisał, że jego dwuletnie dziecko zareagowało słowami — patrz tata, panowie się biją — co stało się impulsem do złożenia skargi.
W ocenie KER takie ujęcie może budzić skojarzenia z przemocą lub agresywną dominacją fizyczną. W zestawieniu z hasłem "efekt Black" komunikat może sugerować dodatkową siłę, ale też przemoc i brutalną konfrontację. Rada wskazała, że z samej treści nie wynika jednoznaczne nawiązanie do sportu lub sztuk walki, a przeciętny konsument nie ma obowiązku znać szerszego kontekstu kampanii.

Kodeks Etyki Reklamy zabrania promowania przemocy
Zespół zaznaczył, że reklamy funkcjonujące w przestrzeni publicznej ocenia się z perspektywy wszystkich odbiorców, w tym dzieci. Eksponowanie scen sugerujących przemoc, bez jasnego uzasadnienia, narusza zasady dobrych obyczajów i odpowiedzialności społecznej.
Foodcare nie przedstawił stanowiska w sprawie ani nie wziął udziału w posiedzeniu.

Zespół Orzekający stwierdził naruszenie norm etycznych. W uzasadnieniu wskazano, że "przedstawiona scena może być odbierana jako promowanie siły i przemocy. Brak jednoznacznego kontekstu sportowego lub profilaktycznego potęguje ryzyko takiej interpretacji, zwłaszcza w przestrzeni publicznej dostępnej dla małoletnich".










