Marcin Górecki naczelnym „Stuffa” za Marcina Prokopa

Marcin Górecki objął funkcję redaktora naczelnego miesięcznika o gadżetach „Stuff” (Ginza Media Group). Zastąpił na tym stanowisku Marcina Prokopa, który odszedł z wydawnictwa.

pp
pp
Udostępnij artykuł:

- Marcin Prokop wprowadził „Stuffa” na rynek i doprowadził do stabilnej pozycji. Tym samym osiągnął założony przez nas na początku cel. Zbiegło się to z nowym wyzwaniem zawodowym Marcina, które postanowił podjąć - tłumaczy Anna Kajda, wydawca magazynu. Prokop, który kierował „Stuffem” od września 2010 roku, został właśnie nowym redaktorem naczelnym „Przekroju” (więcej na ten temat). 

- Pociąga mnie obcowanie z gadżetami i nowymi technologiami, również na płaszczyźnie zawodowej, a taką możliwość daje kierowanie opiniotwórczym magazynem. Nie planuję zmian w tytule, ale chcę go ulepszać. „Stuff” nie potrzebuje rewolucji. Odbiór pisma jest pozytywny, ma stałych czytelników i świetną oprawę graficzną - mówi nowy naczelny „Stuffa” Marcin Górecki.

Ostatnio Górecki był zastępcą redaktora naczelnego także wydawanego przez Ginzę pisma „Maxim”. Wcześniej pracował m.in. jako naczelny i wydawca magazynu „Neoplus” oraz serwisu Neogo.pl.

grafika
Author widget background

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Była dziennikarka TOK FM szefową newsroomu w publicznym radiu

Była dziennikarka TOK FM szefową newsroomu w publicznym radiu

Burza ws. okładki "Polityki". Hołownia: "wolne media" w natarciu

Burza ws. okładki "Polityki". Hołownia: "wolne media" w natarciu

Tyle TVP chce wydać na podróże służbowe. Dostała jedną ofertę

Tyle TVP chce wydać na podróże służbowe. Dostała jedną ofertę

Koniec świętych krów w mediach. Dlaczego marketerzy odbierają agencjom kontrolę?

Koniec świętych krów w mediach. Dlaczego marketerzy odbierają agencjom kontrolę?

Wydawcy internetowi idą drogą Repropolu. Wniosek o mediacje z Google

Wydawcy internetowi idą drogą Repropolu. Wniosek o mediacje z Google

Tak kurczą się dzienniki regionalne. "Gazeta Krakowska" w dół o prawie 30 proc.

Tak kurczą się dzienniki regionalne. "Gazeta Krakowska" w dół o prawie 30 proc.