W komunikacie regulatora przypomniano, że w grudniu 2023 r. miało dojść do "bezprawnego przejęcia mediów publicznych", a 8 i 9 kwietnia 2024 r. sądy uznały stan ich likwidacji. Po dwóch latach od tamtych rozstrzygnięć przewodnicząca mówi o trwającej "fikcji prawnej".
— Oczekuję, że prokuratura w rzetelny sposób wyjaśni, czy proces likwidacji jest prowadzony zgodnie z prawem, czy też mamy do czynienia z działaniami, które mogą służyć wyłącznie utrzymywaniu fikcji prawnej — przekazała przewodnicząca KRRiT dr Agnieszka Glapiak w oświadczeniu.
"Niepowetowane straty finansowe, organizacyjne i wizerunkowe"
Przewodnicząca wskazała również na skutki organizacyjne i rynkowe. Według komunikatu, likwidacja miała spowodować "niepowetowane straty finansowe, organizacyjne i wizerunkowe" oraz odpływ widzów i słuchaczy.

KRRiT argumentuje, że "państwo nie może tolerować funkcjonowania kluczowych podmiotów w warunkach podważających legalność decyzji zarządczych".
Przedmiotem zawiadomienia ma być zbadanie, czy osoby odpowiedzialne za prowadzenie spółek w likwidacji faktycznie wykonują swoje obowiązki, czy jedynie podtrzymują stan pozorny. W piśmie wskazano również na potrzebę wyjaśnienia, czy nie dochodzi do bezprawnego wpływania na działania KRRiT jako organu konstytucyjnego.
Jako przewodnicząca Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji mam obowiązek reagować
KRRiT zwraca uwagę na prawo obywateli do przejrzystości oraz wymóg pełnej odpowiedzialności osób zarządzających mediami publicznymi. Rada uzasadnia wniosek koniecznością przywrócenia zaufania do instytucji i jasności co do podstaw prawnych zarządzania.

Media publiczne w likwidacji od ponad dwóch lat
Koalicja rządząca mogłaby zakończyć stan likwidacji mediów publicznych. Po odwołaniu Krzysztofa Czabańskiego przedstawiciele obecnego obozu władzy posiadają większość w Radzie Mediów Narodowych, która może wyłonić pełnoprawne zarządy spółek mediów publicznych.
Trybunał Konstytucyjny kierowany przez prof. Andrzeja Rzeplińskiego orzekł jednak, że RMN nie powinna wybierać władz mediów publicznych.
To kompetencje KRRiT, której większość członków wybrali Sejm zdominowany przez Prawo i Sprawiedliwość i ówczesny prezydent Andrzej Duda. Po postawieniu przed Trybunałem Stanu Macieja Świrskiego i jego wyłączeniu z prac Rady, regulator musi podejmować decyzje jednomyślnie.













