W grudniu do konsultacji publicznych został skierowany projekt nowelizacji ustawy o radiofonii i telewizji, który ma odpolitycznić media publiczne, zapewnić stabilne finansowanie oraz wdrożyć do polskiego porządku prawnego Europejski Akt o Wolności Mediów.
Projekt przewiduje m.in. likwidację Rady Mediów Narodowych i przekazanie jej kompetencji Krajowej Radzie Radiofonii i Telewizji, zniesienie od 1 stycznia 2027 r. abonamentu radiowo-telewizyjnego i finansowanie mediów publicznych z budżetu kwotą nie niższą niż 2,5 mld zł rocznie.
Do 23 stycznia można było zgłaszać uwagi do projektu.
Kiedy ustawa medialna? Wróbel o kluczowych założeniach
Wiceminister Wróbel pytany we wtorek w Radiu TOK FM, co dalej z ustawą medialną, powiedział: - Chcemy przed wakacjami na biurko prezydenta położyć nowelizację. Dzięki temu, że przeprowadziliśmy konsultacje publiczne, wpłynęło prawie 300 różnego rodzaju uwag. Będziemy je nanosić, część przepisów najprawdopodobniej skorygujemy, ponieważ tych uwag było sporo.

- Na pewno jako resort kultury będziemy chcieli utrzymać zakaz wydawania prasy przez samorządy terytorialne. Dlatego że tych uwag (do projektu - PAP) wpłynęło zdecydowanie najwięcej. Pochodzą nie tylko od osób fizycznych, ale także od wydawców mediów lokalnych - przekazał wiceminister kultury.
Jak mówił, zdaniem resortu "możliwość wydawania przez samorządy biuletynów informacyjnych jest wystarczająca". - Nie muszą to być tabloidy lokalne, bo takie też funkcjonują w naszym kraju. Zależy nam na tym, aby biuletyn był pewnego rodzaju odzwierciedleniem strony internetowej gminy - wyjaśnił.
Poinformował, że samorządy będą musiały informować, że dane wydawnictwo jest ich biuletynem, a nie gazetą lokalną. - Mało tego, w przepisach doprecyzujemy wielkość tego napisu, aby zajmował nie mniej niż 5 proc. strony - żeby każdy, kto będzie brał do ręki periodyk, wiedział, że jest to samorządowy biuletyn - zaznaczył Wróbel.

Źródło: PAP










