Joanna Borczak: z Medim na dyrektora marketingu Euromedic

Joanna Borczak objęła funkcję dyrektora marketingu w firmie Euromedic. Poprzednio pracowała w spółce Medim, a wcześniej m.in. w Centrum Medycznym LIM i Grupie Lux Med.

tw
tw
Udostępnij artykuł:
Joanna Borczak: z Medim na dyrektora marketingu Euromedic
Joanna Borczak

Jako dyrektor marketingu Borczak będzie odpowiedzialna w firmie Euromedic za całościowe zarządzanie działaniami marketingowymi, m.in. budowanie jej wizerunku w mediach.

Przez ostatnie 5 lat Joanna Borczak była szefem działu marketingu i edukacji medycznej w firmie Medim. Prowadziła m.in. działania z zakresu public relations dotyczące pierwszego w Polsce robota chirurgicznego da Vinci, a także odpowiadała za rebranding firmy oraz programy edukacyjne w ramach Akademii Zabiegów Małoinwazyjnych „EndoEkspert”. Wcześniej pracowała w Centrum Medycznym LIM i kierowała działaniami marketingowymi w Grupie Lux Med.

Ukończyła studia ekonomiczne na Uczelni Łazarskiego, jest też finalistką konkursu Brylanty Łazarskiego i absolwentką St. Clare’s College w Oxfordzie.

Author widget background

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Przeszukanie w Allegro. Pod lupą metody dostaw zakupów

Przeszukanie w Allegro. Pod lupą metody dostaw zakupów

Republika uruchomiła podcast. Rachoń rozmawia z Olechowskim

Republika uruchomiła podcast. Rachoń rozmawia z Olechowskim

Polityk PiS wycofuje się ze słów o Kolendzie-Zaleskiej. "Jest rzetelną i profesjonalną dziennikarką"

Polityk PiS wycofuje się ze słów o Kolendzie-Zaleskiej. "Jest rzetelną i profesjonalną dziennikarką"

Goniec ujawnił "szokujące rozmowy" ws. pedofilii. Prokuratura: stenogramy są sfałszowane

Goniec ujawnił "szokujące rozmowy" ws. pedofilii. Prokuratura: stenogramy są sfałszowane

"Zatrudniali dziesiątki osób, bo ruch rósł". Czy redakcje nadal potrzebują SEO-wców?

"Zatrudniali dziesiątki osób, bo ruch rósł". Czy redakcje nadal potrzebują SEO-wców?

Normalne okładki dziś oburzają. A przecież było o wiele gorzej [OPINIA]

Normalne okładki dziś oburzają. A przecież było o wiele gorzej [OPINIA]