Szef KRRiT zainteresował sprawą Kononowicza prokuraturę i Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości

Przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji Maciej Świrski zawiadomił białostocką prokuraturę o możliwości popełnienia przestępstwa przez patostreamerów, którzy nagrywają i emitują w sieci filmy z Krzysztofem Kononowiczem. Osobno Świrski poinformował także o sprawie Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości, a do centrali YouTube’a zwrócił się o zdjęcie z serwisu filmów z Kononowiczem. Jak na razie bezskutecznie.

jk
jk
Udostępnij artykuł:

Sprawa ma bezpośredni związek z wystąpieniem w tej sprawie Rzecznika Praw Obywatelskich. To właśnie Marcin Wiącek zainteresował KRRiT sprawą Krzysztofa Kononowicza po tym, jak został on bohaterem jednego z odcinków „Sprawy dla reportera” (wyemitowanego 13 października br.). Pokazano tam, że patostreamerzy umieścili w mieszkaniu i na posesji mężczyzny kamery z nagrywaniem dźwięku, wykorzystując zebrany w ten sposób materiał do transmisji internetowej z jego życia.

„Treści nagrań często mają charakter wulgarny, przemocowy, a przede wszystkim uwłaczający godności tej osoby” – pisze RPO. RPO zainterweniował w sprawie Kononowicza w prokuraturze oraz w Urzędzie Ochrony Danych Osobowych. Osobnym pismem poinformował jednak KRRiT, że Elżbieta Jaworowicz w swoim programie wykorzystała fragmenty nagrań patostreamerów, a to może być niezgodne z przepisami.

Świrski odpowiada RPO i podejmuje działania

W odpowiedzi przewodniczący KRRiT Maciej Świrski napisał, iż zostało już wszczęte postępowanie wyjaśniające w tej sprawie, na podstawie skargi otrzymanej od widza. „Obecnie do zarządu TVP skierowana została prośba o uzupełnienie przedstawionego stanowiska i odniesienie się również do pisma otrzymanego 2 listopada 2022 roku od Pana Rzecznika” – czytamy w stanowisku przewodniczącego KRRiT, Macieja Świrskiego, nadesłanym do RPO.

Ale na tym nie koniec. Świrski podobnie jak Marcin Wiącek wystąpił kilka dni temu do białostockiej prokuratury - działając z urzędu – z wnioskiem o zbadanie, czy patostreamerzy nie popełnili przestępstwa na szkodę Krzysztofa Kononowicza.

- Zawiadomienie dotyczy w szczególności art. 207 § 1 i 1a kk (znęcanie się na osobą nieporadną ze względu na jej wiek, stan psychiczny lub fizyczny) oraz art. 216 § 2 kk. (znieważanie za pośrednictwem środków masowego komunikowana) - czytamy w zgłoszeniu.

 

Świrski zgadza się z RPO, iż treści prezentowane m.in. na kanale pn. „Mleczny człowiek – Krzysztof Kononowicz” urągają ludzkiej godności, znieważają i poniżają człowieka życiowo niezaradnego, a także „ośmieszają go, upubliczniają jego wizerunek i inne dane osobowe, a ponadto osoby je zamieszczające czerpią z tego upublicznienia korzyści materialne”.

YouTube nie blokuje patostreamerów

Kanał „Mleczny człowiek” ma ponad 146 tys. subskrybentów, wciąż pojawiają się nowi. Zatem Maciej Świrski zwrócił się do regulatora irlandzkiego o usunięcie materiałów ośmieszających Kononowicza z platformy. Jak na razie - bezskutecznie; kanał nadal funkcjonuje. Oddzielnie zawnioskował o podjęcie działań także do Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości.

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Australijskie nastolatki bez social mediów. Meta kasuje miliony kont

Australijskie nastolatki bez social mediów. Meta kasuje miliony kont

Znamy uczestników 3. edycji IAA Polska Marketing Masterminds

Znamy uczestników 3. edycji IAA Polska Marketing Masterminds

Prime Video podał datę premiery serialu dokumentalnego "Doda"

Prime Video podał datę premiery serialu dokumentalnego "Doda"

Monika Garbacz account director w Altavia Kamikaze + K2

Monika Garbacz account director w Altavia Kamikaze + K2

Tu zapadają decyzje o przyszłości mediów. Forum Technologii Cyfrowych i Mediów już 15–16 stycznia
Materiał reklamowy

Tu zapadają decyzje o przyszłości mediów. Forum Technologii Cyfrowych i Mediów już 15–16 stycznia

Łowicz z kolejną odsłoną kampanii promującej linię dżemów

Łowicz z kolejną odsłoną kampanii promującej linię dżemów