– Radość pana Gmyza jest przedwczesna. Miesiąc temu złożyłam do sądu zażalenie na postanowienie asesora Prokuratury Rejonowej w Warszawie o odmowie wszczęcia śledztwa – komentuje w rozmowie z portalem Wirtualnemedia.pl Dorota Wysocka-Schnepf.
Jej pełnomocnicy wskazują liczne uchybienia w decyzji asesora Joanny Szymczak i podtrzymują, że w sprawie istnieje uzasadnione podejrzenie popełnienia przestępstw przez Cezarego Gmyza.

Schnepf: Hejterom nie daruję
Sprawa dotyczy wpisu Cezarego Gmyza z 8 września, który nawiązywał do wcześniejszego postu dziennikarki na platformie X. Dorota Wysocka-Schnepf zapowiadała pozwy przeciwko Krzysztofowi Stanowskiemu i Robertowi Mazurkowi. Zdaniem dziennikarki TVP założyciel Kanału Zero naruszył dobra osobiste jej i jej syna.
"Długo znosiłam łgarstwa i nagonkę na moją rodzinę. Szkoda czasu na hejterów i pozwy. Ale piętnowanie 14-latka??! Podłe. Mało wam dzieci zaszczutych wskutek polowania na ich rodziców? Spotykamy się w sądzie. Na początek Stanowski i Mazurek. I nie tylko oni".
W kolejnym poście na X dziennikarka TVP dodała: "My, dorośli uodporniliśmy się na ataki. Ale cierpię, gdy mój synek drży, chce uciekać z Polski, boi się tu żyć".
Na tę wiadomość zareagował prawicowy publicysta Cezary Gmyz. Wskazał, że syn dziennikarki mieszka z ojcem we Włoszech, podając adres szkoły, do której ten ma uczęszczać.
Wysocka-Schnepf zapowiedziała, że złoży zawiadomienie do prokuratury: "Zapowiadałam, że hejterom nie daruję i będzie ciąg dalszy – i jest. Skierowałam do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa z art. 190a kk, 160§1 kk, 256 kk, naruszenia Art. 19 Konwencji o Prawach Dziecka i RODO. Dzisiaj z pozdrowieniami dla p. Gmyza. Cdn."

Gmyz: złapałem ją na kłamstwie
– Próba wciągania prokuratury w swoje prywatne sprawy wydaje mi się dość żenująca. Cały problem polega na tym, że ja w swoim wpisie na X ujawniłem, że Dorota Wysocka-Schnepf pisząc o swoim synu, który "chce opuścić Polskę", zwyczajnie łgała, bo jej syn od dawna przebywa z ojcem w Rzymie, gdzie chodzi do szkoły – mówi nam Cezary Gmyz.
I dodaje: – Tak naprawdę Wysocką-Schnepf do szału doprowadziło to, że złapałem ją na ordynarnym kłamstwie.
Dziennikarka złożyła już zażalenie na decyzję prokuratury, które od miesiąca czeka na rozpatrzenie.











