Sam Mendes wyreżyseruje kolejnego Bonda?

Producenci serii o Jamesie Bondzie wierzą, że uda im się namówić Sama Mendesa na wyreżyserowanie jeszcze jednego filmu z cyklu.

mniej / megafon.pl / zero
mniej / megafon.pl / zero
Udostępnij artykuł:

Przypomnijmy, że film "Skyfall", za którego kamerą stanął Mendes, był pierwszym z serii, który zarobił ponad miliard dolarów. Nie dziwi więc, że producenci Barbara Broccoli i Michael G. Wilson gorąco namawiają reżysera do powrotu, choć ten niedawno poinformował, że nie jest zainteresowany.

- Nie poddajemy się - oznajmiła Broccoli. - Nie twierdzimy, że uda nam się namówić Sama na następny film z kolei, ale prędzej czy później ściągniemy go z powrotem.

- Pracujemy nad nim - dodaje Wilson. - Mamy nadzieję, że w międzyczasie zmieni zdanie.

Sam reżyser nie stawia już tak wyraźnego oporu, jak jeszcze do niedawna.

- Zostawiłem sobie otwarte drzwi - tłumaczy Mendes. - Po prostu nigdy wcześniej się nie powtarzałem, nie kręciłem w jednym ciągu dwóch filmów tego samego typu, więc dajcie mi czas na przemyślenie tego, co tak właściwie chcę powiedzieć.

Przebój "Skyfall" gościł w polskich kinach w październiku 2012 roku. Jego kontynuacja ma zostać zrealizowana na przestrzeni następnych trzech lat.

Author widget background

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Pięć nowości wiosną w TVP. Największe hity stacji z kontynuacją

Pięć nowości wiosną w TVP. Największe hity stacji z kontynuacją

Jest siatka płac w Bauerze. Planowane są też podwyżki

Jest siatka płac w Bauerze. Planowane są też podwyżki

13 osób w redakcji nowego portalu TVP. W planach współpraca z Onetem

13 osób w redakcji nowego portalu TVP. W planach współpraca z Onetem

Odejścia z Agory. Kolejni dziennikarze żegnają się z redakcją

Odejścia z Agory. Kolejni dziennikarze żegnają się z redakcją

Widzowie czekali na polskie bajki
Materiał reklamowy

Widzowie czekali na polskie bajki

Prokuratura odrzuciła zawiadomienie Wysockiej-Schnepf przeciwko Gmyzowi. "Przedwczesna radość"

Prokuratura odrzuciła zawiadomienie Wysockiej-Schnepf przeciwko Gmyzowi. "Przedwczesna radość"