"Sol Invictus" - nowa płyta Faith No More

Grupa Faith No More ujawniła informacje dotyczące pierwszego od 18 lat albumu.

megafon.pl / pr
megafon.pl / pr
Udostępnij artykuł:

Najnowsze dzieło zespołu będzie nosić tytuł "Sol Invictus" i trafi na półki sklepowe 18 maja. Jego produkcją zajął się założyciel i basista zespołu Bill Gould. Z całą pewnością jest to jeden z najbardziej oczekiwanych krążków tego roku.

- Myślę, że nasz nowy materiał w pełni odzwierciedla drogę, jaką przeszliśmy od nagrania naszego ostatniego albumu do obecnego momentu - komentuje Gould. - Utwory są bardzo mocne, niektóre zawierają dużo "przestrzeni". Wszystko co robimy, sposób naszej gry, zawsze będzie brzmieć jak Faith No More. Po prostu czujemy się z tym dobrze.

Drugim po "Motherfucker" singlem z nadchodzącej płyty będzie "Superhero". W limitowanej edycji na 7-calowym krążku piosenka ukaże się 17 marca, a cyfrowo dwa tygodnie później.

W lutym kapela odwiedzi Japonię i Australię, a w kwietniu zespół wyrusza w trasę koncertową po Ameryce Północnej.

Dorobek Faith No More zamyka "Album of the Year" z 1997 roku.

Author widget background

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Przeszukanie w Allegro. Pod lupą metody dostaw zakupów

Przeszukanie w Allegro. Pod lupą metody dostaw zakupów

Republika uruchomiła podcast. Rachoń rozmawia z Olechowskim

Republika uruchomiła podcast. Rachoń rozmawia z Olechowskim

Polityk PiS wycofuje się ze słów o Kolendzie-Zaleskiej. "Jest rzetelną i profesjonalną dziennikarką"

Polityk PiS wycofuje się ze słów o Kolendzie-Zaleskiej. "Jest rzetelną i profesjonalną dziennikarką"

Goniec ujawnił "szokujące rozmowy" ws. pedofilii. Prokuratura: stenogramy są sfałszowane

Goniec ujawnił "szokujące rozmowy" ws. pedofilii. Prokuratura: stenogramy są sfałszowane

"Zatrudniali dziesiątki osób, bo ruch rósł". Czy redakcje nadal potrzebują SEO-wców?

"Zatrudniali dziesiątki osób, bo ruch rósł". Czy redakcje nadal potrzebują SEO-wców?

Normalne okładki dziś oburzają. A przecież było o wiele gorzej [OPINIA]

Normalne okładki dziś oburzają. A przecież było o wiele gorzej [OPINIA]