Pomysł kampanii "The Golden Zone" opiera się na spostrzeżeniu, które wydaje się oczywiste dopiero wtedy, gdy ktoś już je pokaże. Twórcy akcji przeanalizowali mapy 24 torów znajdujących się w kalendarzu Formuły 1. Na każdym z nich wskazali fragment, którego układ zakrętów można skojarzyć z literą "M" i charakterystycznymi złotymi łukami McDonald’s.
Zamiast ograniczyć się do wykorzystania tego podobieństwa w reklamach, marka zamieniła odnalezione fragmenty torów w tytułowe "Golden Zones" – strefy uruchamiające promocje w aplikacji McDonald’s. Kampanię przygotowały TBWA Colombia i DDB Colombia.
Promocja trwała tyle, co przejazd przez zakręt
Mechanizm po raz pierwszy szerzej zaprezentowano podczas Grand Prix São Paulo na torze Interlagos. Gdy lider wyścigu wjeżdżał do wyznaczonej Golden Zone, użytkownicy aplikacji McDonald’s otrzymywali dostęp do specjalnych kuponów.

Oferta była aktywna tylko przez krótki czas – w praktyce tak długo, jak samochód znajdował się w odpowiednim fragmencie toru. Oglądanie zawodów zostało w ten sposób połączone z rywalizacją o rabat i natychmiastowym zakupem. Kampanię wspierały nośniki digital OOH, twórcy internetowi, streamerzy, działania prowadzone na torze oraz specjalne produkty i gadżety.
W kolejnej odsłonie platforma została rozszerzona na następne wyścigi i rynki Ameryki Łacińskiej. Kształt każdego toru mógł stać się podstawą osobnej komunikacji, promocji i treści. Marka zyskała więc nie jednorazowy pomysł, lecz system pozwalający budować kolejne aktywacje przez cały sezon.
McDonald’s regionalnym partnerem Formuły 1
Istotny jest sponsoringowy kontekst kampanii. McDonald’s nie jest sponsorem żadnego zespołu Formuły 1 ani globalnym partnerem całej serii. Od marca 2024 roku jest jednak oficjalnym regionalnym partnerem F1 w Ameryce Łacińskiej.

Wieloletnią umowę zawarła z Formułą 1 firma Arcos Dorados, prowadząca restauracje McDonald’s w tym regionie. Partnerstwo obejmuje m.in. aktywacje cyfrowe, działania w restauracjach, wykorzystanie aplikacji oraz wirtualne reklamy przy torach, widoczne w transmisjach przeznaczonych dla odbiorców z Ameryki Łacińskiej. "The Golden Zone" jest zatem rozwinięciem posiadanych praw sponsoringowych, a nie przypadkowym podłączeniem marki pod popularność F1.
To rozróżnienie jest ważne również z punktu widzenia skuteczności akcji. McDonald’s nie próbował udawać marki motoryzacyjnej ani kopiować komunikacji producentów samochodów. Znalazł element Formuły 1 pasujący do własnego kodu wizualnego, a następnie połączył go z narzędziem, które posiada i kontroluje – własną aplikacją sprzedażową.
"Najlepsze pomysły są ukryte na widoku"
Kampania zainteresowała także polskich ekspertów i komentatorów marketingu sportowego. Ekspert od sponsoringu sportowego Marek Kubisiak zwrócił uwagę na LinkedInie, że czasami "najlepsze pomysły marketingowe są ukryte na widoku". Jego ocenę akcji podsumowują słowa: "Proste? Tak. Genialne? Moim zdaniem również".

Według Kubisiaka wartość tego typu projektów polega na naturalności skojarzenia. Marka nie musi tworzyć od podstaw nowego języka sponsoringu – może wykorzystać element, który od dawna istnieje w transmitowanym wydarzeniu, ale dotychczas nie był interpretowany jako jej własny znak.
Na platformie X autor profilu MindVoyager podkreślił natomiast presję czasu wpisaną w mechanikę promocji: "Widzowie musieli kliknąć w sekundę, zanim kierowca pędzący 300 km/h opuścił strefę".

To właśnie ograniczenie czasowe odróżnia "The Golden Zone" od klasycznej akcji kuponowej. Promocja nie jest dodatkiem emitowanym podczas przerwy reklamowej. Jej dostępność zależy bezpośrednio od sytuacji na torze, dlatego aplikacja staje się drugim ekranem towarzyszącym transmisji.
Sponsoring, który prowadzi od emocji do sprzedaży
"The Golden Zone" pokazuje, że skuteczna aktywacja sponsoringowa nie musi zaczynać się od zwiększania powierzchni zajmowanej przez logotyp. Może rozpocząć się od obserwacji zachowania kibiców: śledzenia lidera, oczekiwania na kluczowe zakręty i jednoczesnego korzystania ze smartfona.
McDonald’s połączył trzy elementy, które zazwyczaj funkcjonują oddzielnie: charakterystyczny symbol marki, emocje wydarzenia transmitowanego na żywo oraz mierzalną akcję w kanale sprzedażowym. Dzięki temu prawa sponsoringowe nie kończą się na budowaniu zasięgu. Prowadzą odbiorcę do pobrania aplikacji, otwarcia jej podczas wyścigu i skorzystania z oferty.

Branża reklamowa doceniła projekt podczas Cannes Lions 2026. "The Golden Zone" otrzymała Srebrnego Lwa w kategorii Direct za wykorzystanie transmisji oraz Brązowego Lwa w kategorii Creative Commerce – Entertainment Commerce.
Najważniejszą inspiracją płynącą z kampanii nie jest jednak samo szukanie logotypów w kształtach stadionów czy torów. Jest nią sposób myślenia o sponsoringu: marka najpierw identyfikuje moment największego zaangażowania fanów, a dopiero później projektuje doświadczenie, które może wydarzyć się wyłącznie w tym momencie. W "The Golden Zone" nośnikiem reklamy nie jest banderola przy torze. Jest nim sam przebieg wyścigu.










