Noel Gallagher ostro o One Direction i muzyce pop

Noel Gallagher po raz kolejny zaatakował grupę One Direction.

mniej / megafon.pl / zero
mniej / megafon.pl / zero
Udostępnij artykuł:

Były gitarzysta Oasis i obecny lider High Flying Birds nieraz wyrażał już swoją nie do końca pochlebną opinię na temat piosenek popularnego boysbandu i ogólnej kondycji współczesnej muzyki pop.

- Jaka będzie przyszłość popu? Bo teraz nie da się słuchać tej muzyki - oznajmił Gallagher. - Jest okropna. Wszystkie piosenki takie same i od wszystkich bolą mnie zęby. W radiu nie ma już duszy, tylko sama młócka. Wszyscy na tym korzystają. One Direction, bo w końcu nie pracują na kasie w sklepie. Typ, który pisze te straszne piosenki, bo stać go na piętnaście nowych domów. Wytwórnie płytowe, bo na Święta dostają premie. 12-latki, które słuchają tej muzyki, bo pewnego dnia będą na tyle dorosłe, aby móc zrobić loda chłopcu z One Direction. Wszyscy wygrywają oprócz takich idiotów jak ja, którzy o 9.30 rano próbują wyprawić dzieciaki do szkoły i nagle im się odechciewa, bo słyszą, jak One Direction zarzyna "One Day Or Another" Blondie.

Dorobek Noela Gallaghera zamyka album "Noel Gallagher's High Flying Birds" z października 2011 roku.

Author widget background

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

W TVP Info ekspert zrównał AK z UPA. Szefowa KRRiT chce wyjaśnień

W TVP Info ekspert zrównał AK z UPA. Szefowa KRRiT chce wyjaśnień

Kolejny serwis streamingowy z kanałami internetowymi

Kolejny serwis streamingowy z kanałami internetowymi

Bluesky porzuca marzenia o byciu "nowym Twitterem". Stawia na model Reddita

Bluesky porzuca marzenia o byciu "nowym Twitterem". Stawia na model Reddita

Tak były dziennikarz TVP buduje nową siłę na YouTube. Kolejne znane twarze

Tak były dziennikarz TVP buduje nową siłę na YouTube. Kolejne znane twarze

Ruszyło kolejne postępowanie ws. przejęcia właściciela TVN

Ruszyło kolejne postępowanie ws. przejęcia właściciela TVN

Czy Snapchat umarł? Jego potencjał marketingowy może zaskakiwać

Czy Snapchat umarł? Jego potencjał marketingowy może zaskakiwać