Paramount Skydance ma przejąć właściciela TVN, Warner Bros. Discovery za 110 mld dolarów. Finalizacja transakcji planowana jest w trzecim kwartale 2026 roku.
Według doniesień medialnych firma ma pozyskać finansowanie na przejęcie WBD z kilku źródeł. Z jednej strony to m.in. emisja nowych akcji, jednocześnie umowy kredytowe, ale Bloomberg donosi także o ponownym zainteresowaniu ze strony Chińczyków.

Zakup Warner Bros. Discovery z geopolityką w tle
Gigant technologiczny Tencent zamierza zainwestować kilkaset milionów dolarów w przejęcie WBD przez Paramount. Pierwsza oferta rodziny Ellisonów z grudnia ubiegłego roku także zakładała inwestycję ze strony chińskiego partnera (1 mld dolarów), ale szefostwo Warnera wyraziło wówczas obawy, że takie zaangażowanie w transakcję "może zagrozić bezpieczeństwu narodowemu" i Tencent wycofał się, ale dziś pomysł wraca.
Chińska firma jest już posiadaczem mniejszościowego pakietu akcji bez prawa głosu w Paramount. W najbliższych miesiącach miałby zainwestować kolejne środki. Ma to być tym bardziej prawdopodobne, że niepewna jest sytuacja arabskich inwestorów.
Serwis Variety.com podawał, że 24 mld dolarów na zakup WBD mogły pochodzić od Saudyjskiego Funduszu Inwestycyjnego (PIF), Katarskiego Funduszu Inwestycyjnego (QIA) oraz Funduszu Inwestycyjnego Abu Zabi (ADIA).

Trump zgodzi się na Chińczyków?
Z uwagi na kolejny rozdział wojny na Bliskim Wschodzie między Iranem a Izraelem i USA wsparcie to może okazać się niemożliwe. Rejon boryka się z presją gospodarczą w związku z atakami na rafinerie ropy naftowej oraz próbą blokady cieśniny Ormuz przez Teheran.
Portal Axios.com, powołując się na ekspertów, sugeruje, że żaden organ regulacyjny w Stanach Zjednoczonych nie wstrzyma transakcji, biorąc pod uwagę, że Paramount i Ellisonowie byli preferowanymi nabywcami Warner Bros. Discovery przez Donalda Trumpa.
Nawet zaangażowanie chińskich pieniędzy może tego nie zmienić - o ile sam prezydent i jego obóz zaakceptują wsparcie ze strony Tencent.

Eksperci przypominają jednak, że za kadencji Trumpa Ameryka toczy wojnę handlową i technologiczną z Chinami, a inwestor z Azji może nie być na rękę Białego Domu. Tencent był wpisany przez Departament Obrony USA na listę firm powiązanych z chińską armią, a CEO firmy Ma Huateng zasiadał w krajowym parlamencie.










