Funkcjonariusz SOP chciał zabić dziennikarza Republiki? Stacja ma nagranie

Według Telewizji Republika funkcjonariusz Służby Ochrony Państwa Wojciech B. dwa lata temu w prywatnej rozmowie zapowiadał, że chce pobić dziennikarza stacji Piotra Nisztora. Miała to być zemsta za publikacje Nisztora o B. Tomasz Sakiewicz zapowiada, że Republika złoży doniesienie do prokuratury.

Tomasz Wojtas
Tomasz Wojtas
Udostępnij artykuł:
Funkcjonariusz SOP chciał zabić dziennikarza Republiki? Stacja ma nagranie
Piotr Nisztor w TV Republika

Republika we wtorek wieczorem zamieściła fragmenty rozmowy, którą według stacji w lutym 2024 roku podpułkownik Wojciech B. (pseudonim "Biszkopt") odbył ze znajomym biznesmenem i kobietą. – Ja mu nogi połamię batonem i tyle. Ja jestem wiesz... Pan Bóg nie rychliwy, ale sprawiedliwy (…) Poleży trochę, żeby ucichło... A potem ropą poleję – mówi B. w ujawnionym nagraniu. Nie pojawia się w nim nazwisko osoby, która ma zostać w ten sposób zaatakowana.

Piotr Nisztor stwierdził, że to on miał być celem tego ataku. Funkcjonariusz SOP miał się mścić za to, że dziennikarz w swoich tekstach (m.in. artykule we "Wprost" w 2014 r.) i książce "Rekiny wojny: kto naprawdę zarabia na handlu polską bronią" opisał historię B.

Szef wydawców Republiki o represjach wobec stacji

Jarosław Olechowski, szef wydawców w Telewizji Republika, ocenił na X, że ujawnione nagranie "jest szokujące, ale jednocześnie wpisuje się w schemat represji jakim poddawana jest Republika i tworzący ją dziennikarze".

– Inwigilacja, wrogie działania instytucji państwowych, hejt i próby zastraszenia to nasza codzienność. Prokuratura właśnie taśmowo umorzyła postępowania w sprawie wulgarnego hejtu i gróźb pozbawienia życia wobec naszych dziennikarzy oraz ich bliskich – wyliczył.

– Państwo dało czytelny sygnał bezkarności i przyzwolenia na kolejne takie ataki. Wygląda na to, że reżim @donaldtusk tworzy przestrzeń do fizycznej likwidacji ludzi tworzących największą niezależną od władzy telewizję w Polsce – dodał.

Sakiewicz: zawiadomimy prokuraturę

Szef TV Republika Tomasz Sakiewicz zapowiedział, że firma złoży doniesienie do prokuratury dotyczące gróźb karalnych wobec Piotra Nisztora, a także zastraszania stacji.

– Poprosimy Rzecznika Praw Obywatelskich o włączenie się w to śledztwo i nadzór nad nim, ponieważ prokuratura zupełnie utraciła wiarygodność. Zwrócimy się również do legalnego prokuratora w tej sprawie – dodał.

We wtorek wieczorem Republika emitowała kilkugodzinne wydanie specjalne dotyczące ujawnionego nagrania.

Służba Ochrony Państwa zawiadamia prokuraturę

W środę do sprawy odniosła się Służba Ochrony Państwa. Formacja w komunikacie opublikowanym na swojej stronie internetowej podkreśliła, że nie była w posiadaniu materiałów dziennikarskich, zawierających groźby funkcjonariusza SOP wobec jednego z dziennikarzy.

"W związku z powzięciem tych informacji SOP dzisiaj złożyła zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa. Informujemy, że wobec funkcjonariusza SOP, który występuje w materiałach jednej z telewizji, były prowadzone znacznie wcześniej czynności służbowe, związane z poniższymi sprawami" – napisano w komunikacie.

SOP przekazała, że oficer został odsunięty od obowiązków 26 października 2025 roku - po tym, jak formacja dowiedziała się o złożeniu na funkcjonariusza doniesienia na policję przez byłą partnerkę. "W tej sprawie podjęto czynności wyjaśniające" – poinformowała SOP.

Dodała, że w związku z kolejnymi informacjami dotyczącymi funkcjonariusza, które trafiły do SOP, komendant tej formacji w poniedziałek wszczął postępowanie dyscyplinarne i zawiesił funkcjonariusza w czynnościach służbowych.

"Podstawą tych decyzji było naruszenie zasad etyki poprzez możliwe ujawnienie danych wrażliwych funkcjonariuszy oraz osób ochranianych. Podkreślamy, że zawieszenie funkcjonariusza nie ma związku z materiałami, wyemitowanymi wczoraj w jednej ze stacji telewizyjnych, ponieważ – tak jak wspomniano na wstępie – nie były one znane" – podano w komunikacie.

SOP zapewniła, że nowy szef formacji "konsekwentnie realizuje zadania związane z przywróceniem porządku i najwyższych standardów w formacji – po wieloaspektowej kontroli, przeprowadzonej przez MSWiA w zakresie polityki kadrowej i finansowej".

Wcześniej, szef MSWiA Marcin Kierwiński, po zakończonej kontroli w SOP, podjął decyzję o wszczęciu postępowania dyscyplinarnego wobec gen. bryg. Radosława Jaworskiego i jego zawieszeniu. Jaworski od dłuższego czasu przebywał na zwolnieniu lekarskim, a wcześniej na zaległym urlopie, a sprawa miała być związana z kradzieżą auta należącego do rodziny premiera Donalda Tuska, do której doszło we wrześniu ubiegłego roku.

Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji poinformowało 20 stycznia o wszczęciu postępowaniu dyscyplinarnego wobec komendanta Służby Ochrony Państwa. Gen. Jaworski został zawieszony w pełnieniu czynności służbowych, a jego obowiązki przejął dotychczasowy zastępca komendanta SOP płk Tomasz Jackowicz.

Tego samego dnia szef gabinetu prezydenta Paweł Szefernaker poinformował, że kilka dni temu – na prośbę resortu – odbyło się spotkanie prezydenta z szefem MSWiA Marcinem Kierwińskim ws. sytuacji w SOP. "W tej formacji do zmiany na stanowisku komendanta wymagana jest zgoda prezydenta. Prezydent Nawrocki nie zgodził się na odwołanie gen. Radosława Jaworskiego z pełnionej funkcji" – napisał Szefernaker na platformie X.

Zaznaczył, że zawieszenie szefa SOP to decyzja MSWiA, która nie wymaga zgody prezydenta. "W tej sytuacji pełną odpowiedzialność za funkcjonowanie formacji i bezpieczeństwo najważniejszych osób w państwie bierze na siebie min. M. Kierwiński" - dodał szef gabinetu prezydenta.

Do kradzieży auta należącego do rodziny szefa rządu doszło we wrześniu ubiegłego roku. Spod domu w Sopocie będącego własnością premiera sprawcy skradli Lexusa. Po kradzieży auta zwolnieni ze stanowiska zostali dyrektor i wicedyrektor biura ochrony premiera, a szef SOP-u gen. Radosław Jaworski najpierw poszedł na zaległy urlop, a następnie wziął zwolnienie lekarskie. W związku z tą sytuacją szef MSWiA Marcin Kierwiński poprosił o raport i informacje ze strony Służby Ochrony Państwa.

Służbę Ochrony Państwa powołano ustawą z 8 grudnia 2017 r. Z dniem 1 lutego 2018 zastąpiła Biuro Ochrony Rządu. SOP zapewnia bezpieczeństwo Prezydentowi Rzeczypospolitej Polskiej, Marszałkom Sejmu i Senatu RP, Prezesowi Rady Ministrów, wiceprezesowi Rady Ministrów, ministrowi właściwemu do spraw wewnętrznych oraz ministrowi właściwemu do spraw zagranicznych, byłym prezydentom, osobom wskazanym w ustawie wchodzącym w skład delegacji państw obcych przebywającym na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, innym osobom oraz obiektom ustawowo chronionym ze względu na dobro państwa, a także placówkom zagranicznym Rzeczypospolitej Polskiej.

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Materiał TVN o mieszkaniach wywołał burzę. "Nie rzucę kamieniem"

Materiał TVN o mieszkaniach wywołał burzę. "Nie rzucę kamieniem"

"Dziennik Gazeta Prawna" bez szefa sprzedaży. Odejście po dwóch dekadach

"Dziennik Gazeta Prawna" bez szefa sprzedaży. Odejście po dwóch dekadach

Nawrocki kontra dziennikarz. Kryzys czy strategia wizerunkowa?

Nawrocki kontra dziennikarz. Kryzys czy strategia wizerunkowa?

"Sanatorium miłości" z mniejszą widownią niż przed rokiem

"Sanatorium miłości" z mniejszą widownią niż przed rokiem

Turystyka cierpi przez wojnę USA z Iranem. Szef Wirtualnej Polski: to mały covid

Turystyka cierpi przez wojnę USA z Iranem. Szef Wirtualnej Polski: to mały covid

Streaming urósł w Polsce o 15 proc. Rekord Canal+

Streaming urósł w Polsce o 15 proc. Rekord Canal+